Oglądasz posty wyszukane dla frazy: ryby rzeczne
Wiadomość
  wątek ze skarbami dla tajemniczej:)
Ja tylko chciałbym zabrać cię na grzyby
dalej i dalej, w gęstwiny nowych dni.
Ja tylko pragnę raz wziąść cię na ryby
nim postarzeją się w dziuplach rzecznych pni.

W dziko rozbitym świerkowym namiocie,
w ciasnym śpiworze nieraz nogi ci grzać.
Ja tylko pragnę takich "nieraz" krocie.
Ja tylko chciałbym z tobą zasnąć. I spać.

"Mrau", "mrau" burczałby Rudolf, kot zapchlony
ganiając nocą spadające szczęścia.
I znosiłby mi rankiem Nieboskłony.

"Grrry... ", "grrry..." warczałby Nero psie zaklęcia
chwytając w mordę światła Mlecznej Drogi...
"E tam..." - wolałbym głaskać Twoje nogi! :)
 
  Dla POLLAK....Zdecydowanie nie dla BIMI..!!!
Gość portalu: Kingfish napisał(a):

> I tu się bardzo mylisz. Wody przybrzeżne Nowego Yorku i sąsiedniego stanu New
> Jersey są niesamowicie rybne i naprawdę są rajem dla wędkarzy. Nawet na samych
> rzekach otaczających Manhattan, Hudson i East River które właśnie wpływają przy
>
> Manhattanie do Oceanu, wędkarze z tego przez ciebie wspomnianego betonu łapią
> niesamowite morskie ryby. A jak masz motorówkę to za 10 minut jesteś na
> otwartym oceanie albo na zatoce która szczególnie w miesiącach jesiennych nie
> ma do siebie równych jeśli chodzi o liczbę i rozmaitość ryb.

Pewnie wędkują w garniturach i z laptopami, tak w razie 'jak by co'. :)
Ale myślałem, że aby wybrać się na ryby, to musi być jakaś niesamowita wyprawa (wiesz - pakowanie, wyjazd,
długa jazda itd.).
  Wendkarze i rybaki tylko polska biede przezyja
Wendkarze i rybaki tylko polska biede przezyja
bo teraz,kazda ryba w polskich rzekach,nawet chrabaszcza zje na zywca,taka
glodna jest ! Za Pilsudskiego to z restauracji wszystkie pozostalosci z
kolacji,do Wisly rybom na pozarcie wylewano,a dzisiaj kazdy Polacke na
zapleczu knajpy na te odpady z wiadrem czeka.A wiec rybaki polacke,lapcie
chrabaszcze i muchy inne,szczupaki lapcie i na inteligentow biurowych bez
centa w kieszeni,z gory patrzcie !
  Muminek, ryba i siatka na motyle
Muminek, ryba i siatka na motyle
Dopiero doczytałam muminkowego posta o braku ryb w naszych rzekach! To teraz
coś zre-we-lacjonuję: otóż w ubiegłą sobotę SPŁYNĘŁAM rzeką Drawą w sprzęcie
nurkowym, i NAPRAWDĘ jest tam zatrzęsienie ryb!!! Więcej niż w nocy w jeziorach!
Nazwaliśmy to nawet stężeniem ryby w wodzie, bo kłębiły się całymi ławicami i
obijały o maskę. Tylko mieć siatkę...:)))
 
  Muminek, ryba i siatka na motyle
Muminek napisał:
>Ga w naszych rzekach siatką ryby? co Ty najwyżej jakąś butelke po pifku byś
>złapała. Tylko mazury z wielkimi zbiornikami stoacej słoddkiej wody dostarczą
>odpowiednia ilość świeżej słodkowodnej ryby, moja rada - jeziora:))))
Butelki były,nie tylko po pifku, wyłowiłam też dizajnerskie okulary słoneczne
po kajakarzach, albo wędkarzach, ale ogólnie bardzo czysto! Polecam i Drawę i
jeziora Pojezierza.
  Muminek, ryba i siatka na motyle
No patrzcie dziewczyny co się dzieje, przemysł padł, woda w rzekach czysta to i
ryby się nagle znalazły:)))) Ale Ga wierz mi polowanie z kusza na ryby jest
karane, łowienie na siatke także więc pozostaje wędka, umówmy się każdy łowi
gdzie może i ile mu się trafi a spotkanie na grila na nutralnym gruncie :))))
niech wybiera Gosia...hahaha
  A może jednak nie morze i góry, a Jeziora
Dlaczego od razu ustawiasz na nie??A moze i jedno i drugie??To sie przecież nie
wyklucza.Ryb nie łowię, ale jeziora lubię i owszem.Zwłaszcza te gdzie jest mało
ludzi.Ostatnie kilka lat jeżdżę na spływy kajakowe po rzekach i jeziorach.Jest
jeszcze trochę miejsc, gdzie jest pustawo.
  Ignorancie_o_pomoc_prosisz_to_ci_pomoc_udzielam
Kochanka jak rozdzielasz pomoc
Wendkarze i rybaki tylko polska biede przezyja
Autor: Gość: jojo IP: *.proxy.aol.com
Data: 02-10-2002 01:16 + odpowiedz na list

bo teraz,kazda ryba w polskich rzekach,nawet chrabaszcza zje na zywca,taka
glodna jest ! Za Pilsudskiego to z restauracji wszystkie pozostalosci z
kolacji,do Wisly rybom na pozarcie wylewano,a dzisiaj kazdy Polacke na
zapleczu knajpy na te odpady z wiadrem czeka.A wiec rybaki polacke,lapcie
chrabaszcze i muchy inne,szczupaki lapcie i na inteligentow biurowych bez
centa w kieszeni,z gory patrzcie !

To udziel jej temu panu jojo on bardzo potrzebujacy
  To są miłośnicy ptaków
To są miłośnicy ptaków
Odłowy ptaków są szkodliwe dla rozwoju ich populacji. Warzenie, mierzenie, obrączkowanie, męczenie w siatkach a potem w woreczkach nie ma żadnego sensu.
Ptaków z roku na rok ubywa, już nawet wróbli jest mało. Ochrania się ptaki,które niszczą środowisko np kormorany. Te ptaszyska pobsrywały na Mazurach wiele drzew, które uschły, niszczą rybostan Mazur, a gdy jeziora zamarzną lecą na południe Polski i niszczą ryby w rzekach. Najwyższy czas abyście się ornitolodzy zajęji tą sprawą.Niby to ochraniamy ptaki ale polskie prawo jest głupie,ochrona dotyczy gatunków, a nie ich środowiska. Zakazy hodowli rodzimych gatunków to bezsens. Włosi odławiają dzikie ptaki, doprowadzają do ich rozmnażania w warunkach hodowlanych, dzięki czemu proceder wyłapywania np, szczygłów ma coraz mniejsze
znaczenie. Polakowi zaś nie wolno nic! Na Cyprze, Krecie we Włoszech, Francji do naszych ptaków będących na przelotach się strzela. Mordowane są miliony ptaków,
a Polakowi nie wolno mieć szczygła w klatce. TA GŁUPOTA JEST ZNIEWLAJĄCA!
  Mieszkańcy Piasków nie chcą elektrowni na Brdzie
Mieszkańcy Piasków nie chcą elektrowni na Brdzie
Rzeka na tym odcinku jest prawdziwą perełką i jej kanalizacja
byłaby po prostu stratą dla przyrody i miasta! Wybierzcie się
tam kiedyś na spacer!!! Zobaczycie przepiękną dolinkę, pełną łąk
i dużych bujnych drzew na brzegu rzeki. podejdziecie bliżej to
zobaczycie dno na naprawdę sporej głębokości, oraz dziesiątki
małych rybek odpoczywających przy stosunkowo spokojnym
brzegu..., a nurt praktycznie tak silny jak w rzekach o klasie
górskiej...
Nie kanalizujmy więcej naszej Brdy! Nie wystarczą nam te tamy
które na niej juz są??? Czy musimy wszędzie kierować się kasą i
obłudnymi czasem względami ekologicznymi? Każda kolejna tama
zmniejsza szanse powrotu do Brdy łososia, troci czy jesiotra,
nie mówiąc już o niszczeniu środowiksa ryb czystych i bystrych
rzek, ktorych jest w Polsce coraz mniej.
Miasto więcej zyskaloby na ochronie tego terenu w postaci użytku
ekologicznego lub rezerwatu np. fauny rzecznej.

A jak ktoś nie jest jeszcze przekonany to polecam latem
niesamowicie pasjonujące nurkowanie na tym odcinku i podglądanie
brzan i węgorzy!!! (ale powrot to raczej na piechtę - inaczej
ciężko!)

pozdr

Trzymam kciuki aby sie tej tamy nie udalo wybudować!
  Moje potrawy wilgilijne i swiateczne
Potrawa niezbyt tania ale za to niebo w gebie i b.krotki czas przyrzadzania

Dla 2 osob:

2 filety rybne po 200g (prawie wszystko jedno jakie byle b.szlachetne)
1 kubek smietany (250g)
200g miesa rakow rzecznych (sprzedawane sa w puszkach lu takich foliowych
pudelkach)
2-3 lyzek pasty rakowej lub z innyego robactwa wodnego nr. krewetki
olej
wino biale
pietruszka

Mieso rakow odcedzic, pietruszke drobno posiekac. W garnku zagotowac smietane i
dodac paste rakowa wymieszac dodac sol i pieprz i dolac troche bialego wina.
(nie gotowac zbyt mocno)
Posolone popieprzeone i wyturlane w mace filety wlozyc na garaca patelnie i
obsmazyc z obyu stron.
Mieso rakow dodac do smietany, wymieszyc ale juz wiecej nie gotowac.
Ryba na talerz, sos z rakami na rybu, posypac pietruszka i smacznego.
Jako dodatek preferuje ziemniaczki gotowane.
O winku nie zapomiec!!!!!!
  przygotowania
windyga napisała:

> fritzek napisała:
>
> > > a!wczoraj 'złowiłam' na rynku sandacza.na święta ma nie być-idą
> > sztormy.dotyczy oczywiście ryb morskich.hodowlane zawsze są,ale ja osobiśc
> ie
> > ich nie tykam.
>
> Hm,hm. A sandacz to morska ryba? - zawsze myslałam ze jeziorowa...
P.S.A raczej rzeczna, zwłaszcza z SAN-u...
>
>
  Czarnogóra
no to moze ja zaczne zadawać pytania bo nikt ni chce.
1. ile kosztuja śledzie na kotorskim rynku?

ps. facet, napisz coś od siebie, co warto obejrzeć a co ominąć, gdzie byłes?,
czy tunel za Kotorem ciagle straszy? Czy Brela jest ob.......ana?, czy nadal na
plażę tubylcy wjeżdzają samochodami prawie do samej wody? czy jest trochę
czyściej? czy w rzekach można łowić ryby bez karty? ile zapłaciłes mandatów?
  kto łowił ryby w Chorwacji??? potrzebuje pomocy...
Łowienie ryb w morzu z brzegu na wędkę jest dozwolone bez większych obostrzeń
(poza parkami narodowymi).
Za łowienie z łodzi trzeba zapłacić opłatę w kapitanacie portu. O łowieniu
na rzekach Hr możesz sobie pobrać broszurę ze strony
www.croatia.hr/misc/brosure.aspx?menuid=m8_i1
Polowanie z kuszą jest zabronione, ale zakaz jest dość często łamany. Miejscowi
polują z ościeniem - co do legalności nie jestem pewien. Od kilku lat
zabronione jest popularne kiedyś pozyskiwanie omułków i innych mięczaków do
jedzenia.

Z własnego doświadczeia wiem że wcale nie jest tak łatwo złowić rybę która była
by dostatecznie duża żeby ją zjeść. Drobnice złapać jest łatwo. Łatwiej jest
złapać chowające się w dnie ośmiornice. Najlepiej zaprzyjanić się z miejscowymi
rybakami - niektórzy zabierają na nocne połowy zaprzyjaźnionych turystów albo
urządzają za opłatą fishing picnic gdzie można złowić coś naprawdę fajnego.
  Kapłaństwo - kładka nadziei
O HIPOPOTAMIE
Hipopotam jest to ryba zwana też koniem rzecznym, dlatego że rodzi się w Nilu.
Jego grzbiet, sierść i głos podobne są do końskich, kopyta ma podzielone na
połowę tak jak wół, zęby jak u dzika, ogon zakręcony; żywi się zbożem z pól, na
poszukiwanie pożywienia wyrusza zaś tyłem, w obawie przed pułapkami
zastawianymi nań przez ludzi.
  Wasze szczególne przypadki roztargnienia :)
moja wspaniala siostra ma niezwykle szczescie co do zwierzatek domowych...
szkoda ze owe zwierzatka nie maja takiego szczescia do niej... ;))) kiedys
mialysmy chomika, no i siostrunia miala mu wymienic trocinki, a ze wczesniej
jeszcze latala z odkurzaczem po domku to wpadla na wspanialy pomysl ze
zaoszczedzi czas i powyciaga trociny odkurzaczem i nasypie nowych.. no wiec
wsadzila rure do terarium, zadowolona mela tam w prawo w lewo nagle FLUP!!!
CHOMIKA WCIAGLO!!!!zaraz akcja worek z odkurzacza rozbebeszamy a tam trzesaca
sie zakurzona kulka. O dziwo chomik przezyl ale przez pare dni byl w ciezkim
szoku...
Innym razaem kiedy siostra mieszkala juz ze swoim obecnym mezem. On pracowal
ona nie no i postanowila ze zrobi mu niespodzianke i wymieni wode rybkom w
akwarium. Szwagier mial hopla na tym punkcie, mial cos ponad 60 rybek. Siostra
wziela duzy sloj nalala ZIMNEJ WODY PROSTO Z KRANU, wrzucila tam rybki
wylowiwszy je siatka i zaczela malym wiaderkiem wybierac wode z akwarium i
zaczela z nim kursowac do lazienki. Gdy akwarium bylo juz w 3/4 puste zauwazyla
ze rybki w sloju plywaja do gory brzuchami. Siostra w panice wlala je do
resztek wody w akw. i jak dokladnie sama powiedziala:"zaczela je reanimowac
naciskajac kazda rybke kilka razy palcem...". Szwagier przezyl szok. Jak wrocil
z pracy w jego akwarium plywalo dokladnie 5 rybek. Tyle siostrze udalo sie
zreanimowac... ;))))))) nie przyszlo jej do glowy ze rybkom moze zaszkodzic
zimna woda - "przeciez w rzekach tez jakos zyja" ;)))))
pozdr
  REGIONALIZMY WAZNA RZECZ
woj. lubelskie
Gawidny = żarłoczny
Glibko = miękko ( chodzi o błoto). Na drodze było glibko i nie mogłem przejść.
pośnik = wieczerza wigilijna
taksówka = samochód osobowy
taryfa = taksówka
samochód = autobus
poterać = zgubić
cypić = stać długo np. na targu. Cypiłam cały dzień i nic nie sprzedałam
wiela pecha = wielki pech
siupnie = ładnie. Siupnie dziś wyglądasz
kraśniak = kozak ( grzyb).
duchówka - piekarnik w piecu kaflowym
bryczny - ruchliwy. Np. dziecko a nie ulica.
debra - dolina rzeczna gdzie rosną drzewa albo dziura zabita dechami
przętrze = strych obory
podejm = podnieś
podepkać = podeptać
psiatryń = sadzawka
trześnia - czereśnia
lenia - droga polna
spagór - pagórek
chapa = twarz
brzechać = kaszleć albo szczekać
tamłuj = tam
zuchać = żuć
piszklawiec = marudne dziecko
buchta = bułka gotowana na parze
papunik = podpłomyk
grubka = popielnik
spłyznąć - zleźć. Np. ryba spłyznęła się z haczyka.
hyc = zimno. Ale dziś hyc na dworze
  WCZESNE DZIEJE POLAN
titus_flavius napisał:

> Ave,
> polscy zesłańcy z lat 30-tych na stepy Kazachstanu podają, że Kazachowie
> zamieszkiwali w ziemiankach.
> Może to wskazywać, że taki typ budownictwa jest dostosowany do warunków
> stepowych, gdzie nie ma lasów łagodzących ostrość klimatyczną.
> T.

Sława!

A skąd drewno w kazachskim stepie?

Pozatem, czy my nie ulegamy streotypom?

Np Mongołow wyobrażamy sobie jako stepowych jeźdźców, żywiących sie wyłacznie
surowym mięsem końskim ( tatar)...
(z braku drzewa na opał?)

A moja znajoma Słowiańska Mongołka opowiadała mi, że oni jedzą dużo ryb,
których pełno w ich rzekach...

Zaś koniki mongolskie sa małe i jeździ się na nich w pozycji prawie stojącej...

Tak samo gdy oglądałem reportaż o Polakach w Kazachstanie, to raczej w ich
wsiach było zielono i rosły tam drzewa!

Pozdrawiam!

Ignorant
+++
  St. Raphael
Zapomnialem-obowiazkowo wziasc wedke na ryby bo tego tam nie brakuje.Przyneta to
zwykly kawalek sera szwajcarskiego wzglednie stara 2-3 dni ,zmielona bagietka z
dodatkiem zmielonego sera szwajcarskiego-dodajac troszeczke wody powstaje ciasto
dobrze trzymajace na haczyku,rowniez mozna dodac zmielona sardynke i troche pylu
piaskowego-barzo dobre na dorady.W morzu kazdy bez wyjatku moze lapac
ryby,natomiast w rzekach trzeba miec wykupiona karte rybacka dostepna
praktycznie w kazdym sklepie ze sprzentem rybackim.
  Ostatnia szansa dla Targów Pogranicza
Myślę, że teraz to już chyba można sobie darować. Trzeba było kręcić lody, jak
to jakoś działało. Ale to już trup.
Przychylam się do zdania Borysa: to powinien być jarmark.
Rozbudować sferę hurtową: taka lokalna wielka giełda spozywczo-rolna. Plus do
tego atrakcyjnie podane: ludowizna czyli wieelki, przyjemny i z charakterem
rynek detaliczny czyli Ex-Jerzego rozbudowane i przerobione marketingowo.

Może twarogu od „baby” bym nie kupił ze względów higienicznych. Jednak w
Gorzowie dalej nie ma gdzie kupić różnych rzeczy mimo, że w supermarketach niby
wszystko jest.
Na przykład weźmy ryby. Owszem czasem, gdzieś, okołu świąt pojawiają się różny
na ulicach pojedynczy rybiarze z wannami.
Marzy mi się, żebym mógł przejść wzdłuż całej jakiejś hali targowej i byłoby
kilkadziesiąt stois z rybami, a kazdy byn mi zachwalał swoje, w wszystkiego by
było w bród od rzecznych po oceaniczne..,..
Albo sery..... czy kupisz gdzieś sery w Gorzowie? Wszędzie to samo, nawet we
frącuskim muszkieterze standard...

Warzyw w marketach nie warto kupować. Warzywa i owoce należy kupować „na
Jerzego” - tu możliwości są duże

I tak dalej....wiecie o co mi chodzi. Targi mamy w Poznaniu. Właściwie to tam
powinni się wystawiać grzowscy przedsiębiorcy,
Wybujałe ambicje są najgorsze:onje są przyczyną frustracji i nicf nie robiuenia
w dziedzinach, któe mają szanśe powodzenia.... Ale Gorzów zawsze chyba miał
tendencję do budowania schodów do nikąd.
  Internetowe polowania w Teksasie
Bawi mnie "swiete oburzenie"...
...moich rodakow. Niemal zaden z nasz nie ma szacunku do prawa, olewamy
nagminnie znaki drogowe i przepisy. Zabijamy 6 tysiecy ludzi na drogach kazdego
roku. Policjantom, gdy nas juz przylapia, oferujemy lapowy, a gdy ktorys nie
przyjmie mowimy o nim "sk....".
A na tym forum swiete oburzenie wobec strzelania do zwierzat przez internet,
czy wogole strzelania do zwierzat, bo... jest w USA. To ja Wam powiem, ze w
Polsce, kraju oburzonych milosnikow zwierzat jest gigantyczny odsetek
internetowych pedofili, wymiar sprawiedliwosci sobie kompletnie z nim nie
radzi, w obronie pewnego poznanskiego drygenta nawet pikietowali rodzice
chorzystow!!!
Amerykanskie rzeki sa pelne ryb, bo sa chronione licencjami i okresami
ochronnymi przestrzeganymi KATEGORYCZNIE. W polskich rzekach nie ma co lowic, a
klusownictwo, nawet wsrod samych wedkarzy, jest potworne. Sady wypuszczaja
klusownikow na wolnosc "bo mala szkodliwosc spoleczna czynu", a wiekszosc ludzi
sie lituje - "bo bezrobotny, to sobie odlowil pare rybek".

A jesli juz tak sie ujmujecie za tym dzikiem, to rozumiem, ze komara ni pajaka
nie zabiliscie. Kurde, banda hipokrytow.
  wyjazd stricte turystyczny
wyjazd stricte turystyczny
Cześć!
Jako zapalony wędkarz i turysta kajakowy i rowerowy od zawsze planowałem
odwiedzenie szczególnie atrakcyjnych w tym aspekcie miejsc. Zastanawiam się
nad wyborem pomiędzy Kanadą a Nową Zelandią jako, że nie mogę sobie pozwolić
na odwiedzenie obu tych krajów.
Mam w związku z tym następujące pytania.
1. Wiza.
Mam co prawda jakąś rodzinę w Kanadzie ale nie zamierzam ich w ten swój wyjazd
wplątywać.
Nie zamierzam korzystać z usług biur podróży.
Czy mam po prostu napisać we wniosku : "jade na ryby".
Piszecie , że podstawą jest przekonanie konsula o tym, mówię prawdę.
Jak mam to zrobić. Przecież przed dostaniem wizy nie będę kupował biletu
lotniczego ani załatwiał rezerwacji noclegów czy wynajęcia samochodu.
Pokażę mu wędki i 3500$, które mogę na to przeznaczyć?
2. Proszę o radę czy lepiej byłoby dolatywać w pobliże miejsc , które chcę
zobaczyć i tu wynajmować samochód na kilka dni, czy skorzystać z uprzejmości
mojego znajomego,który zaproponował gratisowe uzyczenie mi swojego campera.
Problem w tym , że ja chcę jechać do BC a camper jest w Toronto i tamże
musiałbym go odstawić.
3. Czy moje założenie: 3500$ US plus bilet wystarczy na ok 4 tygodnie
włóczęgi po rzekach i jeziorach i wypad w Góry Skaliste.I na koniec jak jest
z komarami lub innymi stworami gryzącymi nad wodą? W Finlandii te cholery
potrafią obrzydzić pobyt na maxa.
Pozdrawiam forumowiczów.
  Początkująca - proszę o porady
Hej witam nową akwarystkę, a teraz do rzeczy. Tak jak napisała moja
poprzedniczka najpierw kup sobie sprzęt w sklepie akwarystycznym, tylko
pamiętaj, że niektórzy sprzedawcy nie poradzą ci szczerze. Więc licz tylko na
siebie lub na ludzi z forum np. Na początku ze sprzętu potrzebna jest grzałka z
termoregulatorem, do 100 l. myślę, że 75 wat lub 100 wat wystarczy. Filtr możesz
dać zewnętrzny, polecam kubełkowy z Tetry chodzą one w miarę cucho, lub
wewnętrzny, ale proponuje wariant pierwszy, termometr, żwirek, rzeczny np drobny
lub średni, możesz wymieszać go. Tylko żwir zanim dasz do akwarium wygotuj w
wodzie z solą kuchenną lub akwarystyczną, potem wymocz jeszcze w wodzie z solą.
Dopiero wtedy możesz dać do do zbiornika. Do zbiornika możesz dokupić pokrywę z
oświetleniem. Jarzynówki tam są standardowe., to z czasem proponuje wymienić na
lepsze. Z roślin ze swej strony proponuje rośliny z żabienic Blehera, nurzańce,
zwartki, skrzydłowiście, a z roślin pływających np rzęsę. Co do rybek najlepiej
by było, abyś nam powiedziała, jakie ci się ryby podobają, z jakiego regionu, a
my postaramy się skompletować obsadę. Pozdrawiam nr gg. 5078166 Dymitr.
  Czy może byc taki zestaw?
W akwa sa 3 spore korzenie. Nastraszylas mnie tym PH kranowy. Mierzylam jak
zakladalam akwa - ale juz nie pamietam. Dzis sprawdze. Moze jakies inne ujecia
wody mamy... Zoltaczki na tyle duze, zeby dalo sie bez problemu rozroznic plec
znalazlam tylko na bielanach - ale musisz gosciowi kilka razy powtorzyc ze TY
sobie sama wybierzesz bo chcesz 2 samiczki a nie 2 rybki ;)
Pozdloze w akwa to zwir rzeczny roznej grubosci kupiony gdzies na oltaszynie -
jestem bardzo zadowolona, odmulaczem bez problemu go czyszcze.

Pozdrawiam :)
H.
  Płaczący facet
Te, gringo.
Jak ignorant skonczony jestes to glosu nie zabieraj.
Lin to taka ryba. Wiesz co to ryba, prawda?. No wiec ryba ta w wodzie stajacej
wzglednie leniwych rzekach zyje. No i ryba ta mul lubi. Mul to rodziaj dna,
kumasz? I tym mulem strasznie smierdzi. No i zeby smrod ten zagluszyc lina sie
z cebula dusi w proporcji 1:1,5 na korzysc cebuli.
Czy nie nadwyrezylem ja za bardzo twojej watlej mozgownicy.

A weza to nie mecz. Zwierzatek dreczyc nie mozna.
  Płaczący facet
Co się dziwisz. Krecha do koleka Viki i Rzulwia. Dobrali się.

Gość portalu: grogreg napisał(a):

> Te, gringo.
> Jak ignorant skonczony jestes to glosu nie zabieraj.
> Lin to taka ryba. Wiesz co to ryba, prawda?. No wiec ryba ta w wodzie
stajacej
> wzglednie leniwych rzekach zyje. No i ryba ta mul lubi. Mul to rodziaj dna,
> kumasz? I tym mulem strasznie smierdzi. No i zeby smrod ten zagluszyc lina
sie
> z cebula dusi w proporcji 1:1,5 na korzysc cebuli.
> Czy nie nadwyrezylem ja za bardzo twojej watlej mozgownicy.
>
> A weza to nie mecz. Zwierzatek dreczyc nie mozna.
  Mezczyzna pilnie potrzebny na chwile,
Lena, pogodnych, szczesliwych Swiat
Gość portalu: Lena napisał(a):

> Życzę Ci zdrowych, pogodnych Świąt i oby przyszły Rok był dużo lepszy od tego.
> Obawiałam się wpisywać, bo nie jestem mężczyzną ale ... i tak nie wejdziesz
na
> to forum wigilijnym porankiem bo pierwsze co zobaczyłbyś to napis Forum
> KOBIETA. Myslę,że dobrymi, ciepłymi cudzymi myślami nie pogardzisz.
> Pozdrowienia.
*******
Dziekuje bardzo wzruszony. Tobie tez przesylam serdeczne zyczenia i wyrazy
sympatii. Wiesz co chyba nie zagladne jutro na Forum Kobieta ale z innych
powodow. Na mojej glowie kompot z suszonych owocow, dwie ryby tzw. cat fish i
losos (nie mam "dostepu" do karpia, jest tutaj tyko rzeczny, wstretny i nikt go
nie kupuje)i salatka z czerwonej kapusty. Moja lepsza polowka juz skonczyla
wypieki (pyszne), a powinna jeszcze zrobic pierogi z serem, pierogi z kapusta i
grzybami i kutie w wydaniu troche suwalskim czyli lazanki z makiem, miodem i
orzechami.
A co do "marzen" by zapukal do moich drzwi pierwszy mezczyzna. Czasami moj tata
bral mnie na ten wczesno poranny obchod po mieszkaniach znajomych. Pamietam jak
dzis coroczne mile zaskoczenie na twarzach odwiedzanych przyjaciol. Dzisiaj
mamy telefony i Internet i nie ma co liczyc na stare sentymenty. A mimo
wszystko szkoda.
Pozdrawiam,
J.S.
  Do wędkarzy...braci
Do wędkarzy...braci
Czy wśród Forumowej listy znajdzie się jaki wędkarz?
Pytam, bo chciałbym wiedzieć czy kto przypadkiem w kalendarzu nie ma zapisane
czy był na jeziorach połowić w dobrym towarzystwie?
I czy sielawa to rzeczna jest czy jeziorowa ryba?
czy sielawa również kiedy się psuje to od głowy?
Na co najlepiej biorą i czy wogóle biorą?
trudny
  Wasz ukochany wiersz- wpisujcie :)
Moje córy lubią wierszowanki Grudkowskiego.
Autor nieznany mi - znalazłam jego "twory" na jego blogu:)

"Śpiewające ryb z Ukajali"

Czy ryby śpiewają wciąż w Ukajali?
Czy dały się wyprzeć Zachodu fali,
Gdy zamiast rzecznej pić wody do woli,
Indianie toną w Coca-Coli.

O Piękna moja, co będzie z nami?
Gdy sterty śmieci są za oknami,
Gdy w Ukajali zamiast ryb wielu,
Zobaczysz śmietnik, mój Przyjacielu...

Fiedler by się zasmucił,
Gdyby do dżungli powrócił,
I zamiast piranii w Amazonce
Zobaczył butelki i puszki błyszczące.

Oh! Jakże wielki to szok!
Gdy czujesz ten zapach co krok,
Gnijące odpady i ich opary,
Zabiły nawet krwiopijcze komary.

Matka Natura w depresję popada,
Gdy człowiek jej skarby z dżungli wyjada,
Po rozum do głowy idź lepiej, zawczasu,
Zanim odbierzesz życia dar, lasu
  Rybki?
truuuskaweczka napisała:

> hania55 napisała:
>
> > Już ten temat był (całkiem niedawno). Nikt nie znalazł odpowiedzi :-(
>
> Hania to nieciekawie, buuuu
>
> a czy mrożonym z hiperków można ufać (że są tymi za jakie sie podają)... ????
> I ewentualnie który polecalibyście drodzy forumowicze?

Pewnie sklepów rybnych ze świeżymi rybami jest właśnie bardzo dużo. Polecam
dwa: jeden na Ursynowie przy Dereniowej (obok Marloplu), drugi na końcu Piwnej
(przy Rynku)... Świeże ryby kupowałam też w supermarleatch (Geant, Auchan,
Hypernova), ale wtedy trzeba dokładnie sprawdzić, czy naprawdę są świeże.
Mrożonych ryb, zwłaszcza rzecznych, delikatnych, nie polecam:(
  co w Czechach warto zjeść?
errata:)
Oj bo byscie zabladzili:) W tym Ustopece za serwisem Iveco trzeba skrecic w
lewo!!! . Czyli w prawo i w lewo. Przepraszam, ale juz oczeta sie mnie kleily
do spania:) Czemu karpia, akurat mnie sie trafil karp i byl pyszny, moze byc
kazda inna rzeczna ryba. Morskich nie polecam;)) w Czechach oczywiscie.
  Węgorz umiera - alarmują przyrodnicy
Kłusownik zatrzymany
Strażnicy Państwowej Straży Rybackiej zatrzymali 57- letniego
mieszkańca Lidzbarka, który łowił ryby bez wymaganych zezwoleń. Przy
mężczyźnie znaleziono również sprzęt potrzebnym do kłusownictwa. Za
nielegalny połów ryb grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.
Około godziny 21.00 strażnicy Państwowej Straży Rybackiej podczas
patrolowania terenu rzeki Wel zauważyli mężczyznę, który łowił ryby.
Funkcjonariusze podejrzewali, że mężczyzna ten może być
kłusownikiem. Zatrzymali 57- latka, który nie posiadał zezwoleń
potrzebnych do legalnego połowu ryb. Sprzęt znaleziony przy
mężczyźnie tylko potwierdził przypuszczenia strażników.
Jan Ż. kłusował za pomocą przegrody rzecznej tzw. żaka.
Policjanci znali 57- letni mieszkańca Lidzbarka, który już wcześniej
za podobny czyn usłyszał zarzuty. Teraz za nielegalny połów ryb
grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności.
  Chcą nam zabetonować Dunajec!
Betonowy Dunajec
Forma powyższego artykułu obrazuje jednostronne podejście do użytkowania rzek.
Widać jak lobby wędkarskie próbuje wywierać naciski na zaniechanie
proekologicznych inwestycji, które są szansą prawdziwego rozwoju dla regionu.
Dunajec, a szczególnie jego dolny odcinek prezentuje obraz całkowicie
zdegradowanego ekosystemu rzecznego i tylko inwestycje prywatnych
przedsiębiorców mogą pomóc uratować Dolinę Dunajca. Po stanie utrzymania
międzywala widać, że RZGW od niepamiętnych czasów nic nie zainwestowało choćby
w zabiegi pielęgnacyjne. Dla bogatego lobby wędkarskiego nie liczy się
bezpieczeństwo ludzi zamieszkujących Dolinę Dunajca, możliwości nowych miejsc
pracy i rozwoju lokalnego. Dla tych paru osób utarło się tylko dziwne
stwierdzenie, że MEW zabije im ryby w rzece i stracą weekendowe hobby! Szkoda
tylko, że dyrektor RZGW tak mało wie o hydrotechnice i staje po niewłaściwej
stronie co nie przystoi urzędnikowi państwowemu takiego szczebla.
  Minister wstrzymał elektrownie na Dunajcu
tragedia pazerności
w naszym kraju żadna elektrownia nie stoi w celu pozyskiwania czystej energii
a raczej "łatwego szmalcu" poprzegradzali wszystkie rzeczki i strumyki tam
gdzie można się było z władzą dogadać, szkody dla środowiska są przeogromne,
zabili większość życia w tych rzekach , brak przepławek, wypłycenie koryt
rzecznych poniżej zapór skutecznie wybiło wszystkie ryby, żaby i inne żyjątka.
Można by to określić Rospuda razy milion !!
  szczepienia - ciekawy artykul dla watpiacych
..gdyby szczepiono dzieci dopiero po drugim roku zycia to wiele z
nich by tych drugich urodzin nie doczekalo.

Ja szczepie dziecko wlasnienie dlatego zeby mu nie zaszkodzic i dac
mu szanse na dorosle zycie :)

Jak juz napisalam leczenie powiklan po ciezkich chorobach - jesli
jest oczywiscie kogo leczyc - jest o wiele bardziej szkodliwe dla
organizmu dziecka niz jakakolwiek szczepionka.
Mam nadzieje, ze nigdy nie bedziesz miala okazji przekonac sie o tym
na wlasnej skorze. I uwierz nawet super zdrowe dzieci moga w ciagu 2
godzin znalezc sie na OIOMie. W naszym przypadku tak wlasnie bylo.

Co do zdrowego odzywiania - to polecam, ale pamietaj, ze rybki tez
zjadaja rozne swinstwa w rzekach a ty razem z nimi.

Mnie lekarz przy szczepieniu w oczy nie patrzy, tylko daje ulotke do
przeczytania a tam sa wyraznie opisane skutki uboczne. Podobnie jak
na kazdym innym lekarstwie :)
  R Y M O W A N I E
Okoń
Okoń - ryba bardzo smaczna,
Ale przy tym dość dziwaczna,
Paski ma na swoim ciele,
A na grzbiecie kolców wiele.

Okoń to drapieżna ryba,
Do dwóch kilo rośnie chyba,
Żyje w jeziorze i rzekach,
Dużo ryb przed nim ucieka.

...........

Pozdrawiam.
  R Y M O W A N I E
Sum
Sum to okaz jest leniwy,
Ale bardzo urodziwy,
Bo jest wielki kawał mięsa
I ma wąsy jak Wałęsa.

W rzekach polskich on bryluje,
Wszystkie ryby atakuje,
Wędkarzy wszystkich przyciąga,
Bo aż dwa metry osiąga!

..........

Pozdrawiam.
  Pisza o Markach
Irytku! - Odpowiedź poprzednika wcale mnie nie usatysfakcjonowała. Złapią oni
na pewno więcej ryb niż ich "zawodowi" koledzy, gdyż są lepiej motywowani i
bardziej skłonni do poświęceń dla osiągnięcia celu. A że w naszych rzekach ryb
jest nie za wiele (zanieczyszczenia, kłusownicy itp.) to już jest inna sprawa.

Tajemnicą powodzenia w każdej dziedzinie współczesnego świata jest bowiem
właśnie odpowiednia motywacja - chęć sprawdzenia się, udowodnienia swojej
wartości, bycia najlepszym, samorealizacji. Pieniądze są raczej na końcu tej
listy. Nie słyszałem o wielkim sportowcu, artyście czy biznesmenie, który
zrobił karierę kierując się tylko i wyłącznie żądzą pieniądza. Są oni
oczywiście bardzo dobrze opłacani, ale nie to jest dla nich najważniejsze.

Powracając do naszych radnych - bardzo wiele od nich zależy i dlatego funkcję
tą winni pełnić najlepsi. Nie należą jednak do nich ci, dla których pieniądze
(we własnej zresztą kieszeni) są najważniejsze.
  Ja wiedziałem że tak będzie, ja wiedziałem...
Masz pecha albo się nie zabezpieczyłeś.
Teraz pojechałem troche w ciemno do Karwii, do nowo otworzonego pensjonatu. Właścicielka jeszcze kilku rzeczy musi się nauczyć ale była miła i było czysto. Mówimy o nieco innym poziomie cenowym bo chciałem mieć jak w domu i miałem - za 250 zł za dobę dla 4 osobowej rodziny (mnóstwo miejsca, taras, osobny pokój dla dzieci, wszystko nowe i pachnące).
Ale z tego co widziałem można było - jeśli ktoś poszukał wcześniej - znaleźć coś przyzwoitego duuużo taniej.
Mogłem jeść jeśli chciałem. U górali w Białce Tatrzańskiej jedzenie było lepsze i więcej, za mniej kasy, to fakt. Ale nie narzekam. W samej Karwii jest jedno miejsce, gdzie naprawdę dobrze można zjeść rybę i przyzwoitą pizzę (Złota Rybka).
Było więc nieźle, ale żeby było jeszcze lepiej, mam plan na przyszły rok - jadę kilka miesięcy wcześniej do jakiejś innej miejscowości, na weekend, zobaczyć warunki i się dogadać na lipiec.
W kwietniu zapłacę zaliczkę (zaryzykuję, bo chcę mieć to co wybiorę) i w lipcu będę tam siedział przez 3 tygodnie.

Generalnie z waszych wyłania się bardzo negatywny obraz. Ale nieprawdziwy - musi jeszcze trochę wody z rzekach spłynąć do Bałtyku żeby było dobrze, ale aż tak źle nie jest.

P.S. Co do plaży w Karwii - jest już tłoczna. Jastrzębia czy Międzyzdroje to czysty masochizm więc nie porównujmy. Luźno to jest w Piaskach albo 2 km za Krynicą.

Pozdrawiam
  Wędkarze grożą środowisku
O proszę odkryli Amerykę!wielokrotnie o tym pisałem, że wędkarze są często
przyczyną wyłowienianadmiernego - przetrzebieniapopulacji różnych ryb. W
polskich rzekach lipienia (San- w końcu lat osiemdziesiątych i na oczątku
dziewięćdziesiątych,środkowy Dunajec,Białka obecnie Bóbr, Soła rzeki Pomorza
(Połączone czyli dolny odcinek Piławy po połączeniu z Dobrzycą i można by tak
wymieniać bez końca) podobnie się mdzieje z pstrągiem potokowym. a już
najlepszym przykładem zdewastowania wody przez wędkarzy jest zasobne kiedyś w
okonia jezioro Kownatki na Warmii. Stamtąd po "odkryciu" przez powlodowych
wędkarzy z Warszawy, podczas kilku pierwszych dni istnienia pokrywy lodowej
wyjeżdżało według moich szacunków nawet tona - dwie okoni!!! Nic więc dziwnego
żestada tych ryb zostały w kownatkach mocno przetrzebione. A zalew Czorsztyński
i szczupaki? proszę kłusownicy i legalni wędkarze przy biernej podstawie
gospodarza wody zniszczyli wspaniałą populację szczupaka.A sumy sandacze w
wiśle w okolicy Warszawy proszę kłusownicy z wędkami (szarpakowcy) i wędkarze
do czego doprowadzili?Doprowadzili do tego że król wiślanych wód mimo
polepszenia się jakości wód rzeki jest w zdecydowanym odwrocie!! No zadziałali
też rybacy wiślani. Niestety to też stało się przy biernej podstawie Z.O.
Warszawa - "gospodarza" tej wody. Mozna by tak jeszcze wymieniać, wymieniać
dołączając do listy ginących dzięki wedkrzom ryb np. dorsze
  Co to za robactwo ???
Witam na forum Gazety!
Jest to z pewnością jakiś gatunek komara gdyż wiele gatunków nie gryzie
człowieka tak jak na przykład mocno brzęczący komar wodzeń, którego larwy zwane
szklarką są popularnym pokarmem ryb akwariowych. Gatunki te są znane z masowych
pojawów to znaczy w pewnych okresach roku wylęgają się wszystkie prawie w
jednym momencie. Podobnie ma to miejsce z niewielkimi muchówkami których larwy
żyją w strumieniach lub rzekach. Należą to popularne meszki, które również maja
ten głupi zwyczaj że przeobrażają się prawie w tym samym momencie stając się
prawdziwa plagą. Innych gatunków raczej nie zauważamy, gdyż nie gryzą a ich
życie zwykle trwa kilka tygodni, gdyż po przepoczwarzeniu nie przyjmują
pokarmów i po locie godowym giną. Owady te latając w wielkich rojach zwykle
budzą niepokój i są nazywane komarami. Jednak latające w chmarach owady nie
atakują człowieka. Samice komara klującego latają samotnie. Tak więc latających
nad wodą lub wilgotnymi łakami rojów owadów tańczących swe godowe tańce nie
należy się obawiać.
Pozdrowienia,
Jerzy Woźniak
  Wyprawa do Skandynawii(Szwecja,Norwegia,Finl andia)
Wyprawa do Skandynawii(Szwecja,Norwegia,Finl andia)
Poszukuję osoby zainteresowanej wyjazdem na ponad 2 miesiące w
okresie od ok. 10-15 czerwca 2009 r. do końca sierpnia 2009 r!

Cel: zwiedzanie, zdjęcia, łowienie ryb w rzekach i w morzu,
wypoczynek, pełny luz i przygoda!

Jeśli masz wolny czas podczas wakacji lub możesz wziąść urlop
bezpłatny w pracy lub po prostu powiedzieć: „DO WIDZENIA” swojemu
pracodawcy (tak jak robię to ja) zapraszam Cię do mojego samochodu w
celu poznania krainy Wikingów.

Proszę pisać na e-mail:

ramones1970@tlen.pl

Pozdrawiam
  Wyprawa do Skandynawii(Szwecja,Norwegia,Finl andia)
ramonesramones napisał:

> Poszukuję osoby zainteresowanej wyjazdem na ponad 2 miesiące w
> okresie od ok. 10-15 czerwca 2009 r. do końca sierpnia 2009 r!
>
> Cel: zwiedzanie, zdjęcia, łowienie ryb w rzekach i w morzu,
> wypoczynek, pełny luz i przygoda!
>
> Jeśli masz wolny czas podczas wakacji lub możesz wziąść urlop
> bezpłatny w pracy lub po prostu powiedzieć: „DO WIDZENIA” swojemu
> pracodawcy (tak jak robię to ja) zapraszam Cię do mojego samochodu
w
> celu poznania krainy Wikingów.
>
> Proszę pisać na e-mail:
>
> ramones1970@tlen.pl
>
> Pozdrawiam

Jak sie udala wyprawa ?

Moze jakas opowiesc na forum ?

Pozdrawiam
  Seattle - ciemno i znowu leje
Rock fishermen
U nas popularne jest lowienie z brzegu nie tylko na rzekach, ale na oceanie
(wybrzeze w Sydney jest pelne skal). Miesiecznie ginie przy tym kilka osob, bo
jak przyjdzie nietypowa fala i sciagnie wedkarza ze skal, to czesto nie da sie
go uratowac. Mozna tez lowic z plazy i bez wedki - zylka przywiazana do byle
czego, cos na przynete i hajda. Na skalach sa tez jadalne malze i kraby. Nie
moge sie doczekac emerytury, ktora pewnie spedze zywiac sie wlasnymi
polowami ;oD

A Ty mi tu o sprzecie. Jakie lodzie, wedki kolowrotki? Nie ma to jak wisceralne
doswiadczenie zlapania ryby prawie bez sprzetu.

Pozdrawiam rybnie zyczac TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAKICH ryb
Luiza-w-Ogrodzie

><((((((((((((((º>`·.¸¸.·´><((((((((((((º>¸.
  Kuchnia warszawska
Minogi to nie ryby!!!!
Minogi są stadium larwalnym bytującym w rzekach (Wisła), które przed
przepoczwarzeniem wędrują do Morza Bałtyckiego - to są larwy-wyśmienite w
occie!!! Po wódeczkę, dla koneserów ;)
Suszi, kalmary i inne mule lubicie, więc o minogach nie mówcie źle.
  Kuchnia warszawska
muzzy06 napisał:

> Minogi są stadium larwalnym bytującym w rzekach (Wisła), które przed
> przepoczwarzeniem wędrują do Morza Bałtyckiego - to są larwy-wyśmienite w
> occie!!! Po wódeczkę, dla koneserów ;)
> Suszi, kalmary i inne mule lubicie, więc o minogach nie mówcie źle.

Aleś wymyślił! Kolejny specjalista od siedmiu boleści. Wróć do podstawówki
człowieku i nie wypisuj takich debilizmów!

Minogi: Petromyzoniformes, rząd ryb z gromady krągłoustych, o ciele walcowatym,
mających 7 par otworów skrzelowych, przechodzących w swym rozwoju stadium larwy,
zwanej robaczycą, która zagrzebana w mule, odżywia się szczątkami organicznymi,
po okresie 3–6 lat przeobraża się w postać dorosłą, żyje w morzach, rzekach,
strumieniach.
Minóg rzeczny: Lampetra fluviatilis, minóg żyjący w Morzu Północnym i Bałtyckim
oraz w ich zlewiskach, tarło odbywający wiosną w rzekach; ceniony ze względu na
smaczne mięso.
  Śnieg i wiater... :)
Kłamstwo, blef, oszustwo...
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, co tez potwierdzili tajni
informatorzy, górale i wróżka Jadwiga, dni śniegu są policzone! Platni,
nieuchwytni oczyszczacze dostali polecenie: śnieg ma zniknąć! Totalnie
zaskoczone służby oczyszczania miasta, na specjalnie zwołanej
konferencji prasowej powiadomił opinie publiczna, ze pierwszy
kontenerowiec z chińskim piaskiem jutro wpłynie do amsterdamu, gdzie
lopatami zostanie przesypany do piaskarek i stamtąd piaskarki rusza na
polskie ulice.
Temperatura przy gruncie jest dokładnie taka jak pokazują wasze
termometry, wiatr rzeski i umiarkowany. Majtki do kolan miłe widziane.
Stan ryb w Polskich rzekach: na Bugu we Wlodawie - 4, ubyło - 2...
Imieniny dzisiaj obchodzą Ksenofobia, Amon, Rąsia i Jubileusz.
Dla SŁS, miedzy kanapkami a paczkiem z nadzieniem- dwagrosze.
  ryby w norwegii
W morzu mozna lowic ryby ile sie chce bez zadnej karty. Zeby lowic w jeziorach
i rzekach trzeba miec wykupiona karte wedkorska - robi sie to na poczcie.
Kosztuje chyba kolo 200-300 NOK. To jest karta wazna rok. Na dodatek na
niektorych akwenach trzeba miec dodatkowa karte na ten akwen. Kupuje sie to na
stacjach benzynowych, lokalnych sklepach itp. Koszt takiego zezwolenia wacha
sie od paruset koron do ponad tysiaca koron za akweny lososiowe. To zezwolenie
jest wazne chyba dzien do paru dni na jedna wedke. Kary sa surowe. Moj kolega
Norweg lowil z ojcem lososie, mieli jedna karte, a lowili na dwie wedki i
zaplacili cos kolo 3000 NOK kary. Lepiej nie ryzykowac.
  Wrocilam z wyprawy po Skandynawii,
Nasza wyprawa trwala prawie 4 tygodnie.Podrozowalismy w trzy osoby
busem.Wiem,ze w Skandynawii istnieje dobrze rozwinieta siec kempingow.Ale dla
nas jednym z najprzyjemniejszych sposobow zwiedzania polnocnej Skandynawii,bylo
biwakowanie na dziko.Codziennie spalismy w innym miejscu.Zawsze nad jakas
woda.Kapalismy sie w rzekach i jeziorach,lowilismy ryby.Zeby znalezc miejsce na
biwak,czesto zjezdzalismy z glownej drogi.Bardzo czesto byly to drogi
szutrowe.Wiele razy trafialismy na takie miejsca,gzie bylo domek z
paleniskiem,grillem,drewutnia.Taki biwak jest nie tylko okazja do zaoszczedzenia
pieniedzy ale i daje mozliwosc obcowania ze wspaniala przyroda.Pogode mielismy
wspaniala.Nawet Nordkapp na chwile wylonil sie z mgly.Jezdzilismy duzo na
rowerach. Chodzilismy po gorach.Odwiedzilismy bardzo duzo
miejsc:polw.Varanger,przyl.Nordkapp.Lofoty i wiele innych.I to za bardzo male
pieniadze.I dlatego uwazam,ze Skandynawiia jest tez dla srednio zamoznego
turysty,pod warunkiem,ze sie to madrze zorganizuje.
  Uwaga! Akcja proekologiczna! Odkrecamy krany!!!!
Uwaga! Akcja proekologiczna! Odkrecamy krany!!!!
Wiadmmo jaki jest stan naszej Wisly. Nasza grupa Zieloni 90210 podjela kroki
ku rozpowszechnieniu akcji "Odkrecamy krany".

Woda w kranach jest przefiltrowana i czysta. Przelewajac ja w naszej wannie
oczyszczamy Wisle! Taka woda plynaca do oczyszczalni sciekow - rozciencza
nieczystosci i po oczyszczeniu jest jeszcze czystsza!

Koniec z zaklamaniem o "oszczedzaniu wody"!!!! Czysta woda dla nas, oddajmy
ja czysta rzece i rybom! Podzielmy sie z naszymi mniejszymi bracmi w
ekosystemie rzecznym!!

Nieformalana (jeszcze) grupa Zieloni 90210.
  ostatni Makłowicz i żywe węgorze
Co za lament! Gwoli wyjaśnienia:
Węgorz jest katadromiczną rybą wędrowną tzn. ciągnącą na tarło z wód słodkich
do morza Sargassowego.
Żyje w rzekach i jeziorach. Nie wszystkie jeziora są połączone ze sobą i nie
wszystkie z rzekami........
Jak więc wyobrażasz sobie jego wędrówkę i dotarcie do celu? Dużą część wędrówki
musi pokonać drogą lądową!
Tak, DROGĄ LĄDOWĄ. Czy to już jasne, że może przeżyć poza wodą do kilkunastu
godzin i przebyć np. w ciągu jednej nocy kilkanaście kilometrów lądem? Nie ma
się co mazać.... :o)))))))
Zapewniam Cię, że Makłowicz z fanatyka ma tyle, co siarki na zapałce. :o)))))))

PS. Tak na marginesie, to jestem za całkowitym zakazem sprzedaży detalicznej
żywych ryb.
Tylko jak egzekwować taki zakaz? Wątpię, czy jest to możliwe.....
  Gdzie są te zwierzęta, których nie zjedliście?
no to ja Ci podrzucę mały paradoks co do ratowania zwierząt.
krowy, świnie, owce, kurczaki, kaczki, gęsi i cała reszta zwierząt
chodowlanych, poza rybami i ostrygami i innymi istotami morsko/rzecznymi, więc
zwierzęta chodowlane od tysięcy lat chodowane w niewoli btyłyb poddane
selekcji, tak żeby wytworzyć istoty najbardziej nadające się do zabicia i
pożarcia. Ale efektem ubocznym tej selekcji jest fakt, że nie są już
przystosowane do życia w środowisku naturalny,; słowem gdybyśmy zaprzestali
chodowli i puścili je wolno, po kilku latach poumierałyby z głodu. wolałabyś
żyć 20 lat a potem umrzeć czy umrzeć jutro? Więc widzisz, przejscie ludzi na
wegetarianizm nie jest takim fajnym rozwiązaniem, bo wcale nie uratuje od
śmierci wszsytkich tych krówek i świnek. Wegetarianizm może najwyżej osobistym
wyborem jakiejś grupy ludzi i jego przydatność sprowadza się do zaspokajania
ich potrzeby samorozwoju a nie jest rozwiązniem kwestii zabijania krów - chyba
że zabiocie ich z głodu jest lekarstwem na to że zabijają je rzeźnicy
  Tajny pociąg z paliwem dla elektrowni atomowej ...
Tylko zapomniala Pani Ago o konsekwencjach spoleczno-
ekologicznych budowy elektrowni wodnych (np. wysiedlanie ludzi,
zalewanie setki tysiecy hektarow ziemi, uniemozliwienie migracji
ryb itd, itd). Nie wspomne juz bierzacy 3-rzeczny projekt w
Chinach gdzie wysiedlono setki tysiecy ludzi i projekt ten stal
sie olbrzymia kleska spoleczno-ekologiczna.
Elektrownie atomowe nie zanieczyszczaja powietrza czy
wody.Ostatecznie, zuzyte paliwo z 50 lat pracy elektrowni
atomowej mozna zmiescic w malym budynku i pozniej zabetonowc
gleboko w gorach jak planuja to w USA.
  Rybacy-ranking!
Rybacy-ranking!
Ile we Wrocławiu osób wędkuje sobie. Nie chodzi tylko o posiadających kartę
wędkarską. Wpisujcie także miejsca waszych ulubionych połowów i największe
ryby jakie udało wam się złowić w Odrze i w innych rzekach Wrocławia.

www.rybactwo.republika.pl
  może trochę o rybach
może trochę o rybach
W innym wątku zaczepił mnie Elmek o ryby w Norwegii, może więc trochę na ten
temat. Ciekawe, czy na nasze forum zaglądają wędkarze?
Norwegia to raj dla wędkarzy. W tym roku łowiłem nie tylko na wędkę, ale i na
inne wynalazki, np. sieciami. Wszystko legalne. Żadnych opłat. Żadnej
przynależności do związku wędkarskiego. Łowisz jak chcesz. A ryba w każdej
chwili na życzenie. Mówię o fiordach oczywiście, bo za łowienie w rzekach i
jeziorach trzeba opłacić zezwolenie, są to jednak zupełnie symboliczne
pieniądze, np. w rejonie, w którym mieszkałem opłata wynosi około 70 zł za
sezon, tj. jedną godz. pracy w Norwegii. Gdyby forum miało możliwość
publikowania zdjęć, pokazałbym swoje trofea, np. rekina tygrysiego. Mały był,
ale zawsze to rekin. Rzecz jasna został wypuszczony na wolność. Najczęściej
łowiłem siki. To ryby łososiowate żyjące w Skandynawii przy ujściach rzek do
morza. Dorastają do 10 kilogramów. Z wyglądu przypominają śledzie i trochę
nasze płocie. Mają bardzo dobre mięso i minimum ości. Można też trafić seja,
makrelę, oreta (morskiego pstrąga), okonia, flądrę, węgorza, ostroboka i
oczywiście dorsza, który latem jest średnio smaczny. Dla smakoszy są kraby i
inne frutti di mare.
Polecam Norwegię. Piękne krajobrazy, dzika przyroda, wędkarskie przygody.
  Panga - zdrowa czy nie?
Panga - zdrowa czy nie?
Ostatnio ryba zwana potocznie pangą zrobiła się bardzo popularna. Niestety,
nie potrafię nigdzie zdobyć informacji na jej temat - jaka jest jej wartość
odżywcza, ile ma kalorii w 100g, ile tłuszczu, białka, węglowodanów? Czy to
jest ryba morska czy słodkowodna? Czy należy do ryb tzw. tłustych (typu
makrela, łosoś) czy typu chudych (np. dorsz, morszczuk). Czy warto ją jeść,
czy lepiej pozostać przy "tradycyjnym" łososiu, który jest dobrym źródłem
zdrowych kwasów tłuszczowych? Spotkałam się tez z opniami, że panga jest
hodowana w rzekach w Wietnamie i karmiona jakimś podejrzanym jedzonkiem, w
związku z czym - szkodliwa. Czy to prawda???? W ogóle - jakie rybki warto
jeść i najlepiej wybierać???
  Krwawienia,w srodku cyklu...!
Jolka, w okolicach wielkich metropolii ryby w rzekach nie chcą być
chłopczykami, bo kobiety wysikuja za dużo estrogenów:), więc z łatwością możesz
sobie wyobrazić, jakie za tym stoją pieniądze... Nitk nie ma interesu w tym,
żeby sprzedaży zakazać. Poza tym, to są wszystko przypuszczenia, tpiguły są na
tym Bożym swiecie za krótko, żeby można było przwidzieć długofalowe skutki. Ale
na przykład już po krótkim czasie od powstania koncepcji hormonalnej terapii
zastępczej pojawiają się zdecydowane głosy sprzeciwu, nie ze strony oszołomów,
tylko naukowców - prawdopodobnie bilans zysków i strat jest zdecydowanie
ujemny.
A na piguły jest moda, sztucznie napędzana zresztą - kto je bierze, jest
postrzegany jako nowoczesny. A lekarze lubią pigułkami "leczyć" wszystko - od
trądziku po bolesne miesiączki. Oczywiście, nie zrobiwszy wcześniej
podstawowych badań. Nie uwierzysz, ale nawet usg dziewczynie, która pierwszy
raz w zyciu przychodzi do ginekologa z problemem pod tytułem bolesne miesiączki
(przykład z najbliższego otocznia)
  Logo dla Lubuskiego Trójmiasta
Fajnie, mamy wspolne zrodla. Slyszales ten:

W ramach przyjazni gorzowsko- zielonogorskiej oba miasta zobowiazaly sie do
wybudowania obiektow propagujacych sasiednie miasto. Zielonogorzanie postawili
w Gorzowie rondo zielonogorskie. Gorzowianie wybudowali most rzeczny, taki sam
jaki stoi w Gorzowie nad Warta. Oburzona prezydent Zielonki dzwoni do Gorzowa:
- Co to znowu za prowokacja? zabierzcie to paskudztwo!!
- Niestety nie da rady. Zielogorzanie chetnie chodza tam teraz na ryby.
  czy to starość?
To za wczesnie na starzenie. Zmien jej diete, nie dawaj suchych pokarmow, ani
tez surowych ryb lowionych w rzekach- powoduja paraliz zabijajac jakas tam
witamine. Kiedys to wyczytalam a czy dobrze pamietam to moze forumowicze sie
wypowiedza. W kazdym razie, tego jestem pewna, ze kota najlepiej leczyc surowym
miesem.
  Toksyczna chmura nad Szwecją
Ale z ciebie patriota.

W Belgii zanieczyszczenie jak cholera, w New Yorku tez nie za czysto, w slumsach
(przoduje Londyn) smrod ze ciezko wytrzymac. W New Jersey USA w Clifton (bylo to
ladne miasto wybudowane przez Polakow) tak smierdzi kolo domu polskiego (byl
ladny) ze trudno wytrzymac. W Chinach gowna plywaja po ulicy a w Indii zwloki w
rzekach.

Gorzej ze rybki sie potruja w Baltyku choc podobno juz zatrute i tak.

Jedynym czystym miejscem jest Kanada ale Arabow i smrodu tez przybywa.
  Władca Phenianu ma opozycję
Gdybym chciał przedstawić Polskę w podobny sposób to:
Zrobiłbym zdjęcia wędkarzy wędkujących przy brudnych (z ładną pianką) rzekach i
opatrzył komentarzem: „Polacy z głodu łowią toksyczne ryby w skażonych
rzekach.”.
Zrobiłbym zdjęcie żebrzących dzieci (jest ich trochę) i opatrzył
komentarzem: „Polskie dzieci muszą żebrać na chleb od zagranicznych turystów.”.
Zrobiłbym zdjęcie jakiejś żebrzącej staruszki i opatrzył
komentarzem: „emerytura po polsku”.
Zrobił kilka zdjęć pomników JPII i opatrzył komentarzem: „polski ojciec narodu”.
Zrobił kilka zdjęć w jakichś dzielnicach lumpów i opatrzył
komentarzem: „mieszkania Polaków”.
Zrobiłbym zdjęcie na dworcu w Londynie (z przygłupami którzy pojechali tam w
ciemno szukać pracy bez znajomości języka) i opatrzył komentarzem: „Polacy
uciekają w nieznane przed biedą i represjami we własnym kraju”.
Chyba starczy przykładów. Gdyby ktoś stale dostawał takie materiały z Polski a
ewentualne inne wyśmiewano by jako Polską propagandę to prędzej czy później
Polska miałaby w świecie taką samą opinię jak KRLD.
Georg
  Władca Phenianu ma opozycję
georg_l napisał:

> Gdybym chciał przedstawić Polskę w podobny sposób to:
> Zrobiłbym zdjęcia wędkarzy wędkujących przy brudnych (z ładną pianką) rzekach i
>
> opatrzył komentarzem: „Polacy z głodu łowią toksyczne ryby w skażonych
> rzekach.”.
> Zrobiłbym zdjęcie żebrzących dzieci (jest ich trochę) i opatrzył
> komentarzem: „Polskie dzieci muszą żebrać na chleb od zagranicznych turys
> tów.”.
> Zrobiłbym zdjęcie jakiejś żebrzącej staruszki i opatrzył
> komentarzem: „emerytura po polsku”.
> Zrobił kilka zdjęć pomników JPII i opatrzył komentarzem: „polski ojciec n
> arodu”.
> Zrobił kilka zdjęć w jakichś dzielnicach lumpów i opatrzył
> komentarzem: „mieszkania Polaków”.
> Zrobiłbym zdjęcie na dworcu w Londynie (z przygłupami którzy pojechali tam w
> ciemno szukać pracy bez znajomości języka) i opatrzył komentarzem: „Polac
> y
> uciekają w nieznane przed biedą i represjami we własnym kraju”.
> Chyba starczy przykładów.

musialbys jeszcze dodac urywki z planu zdjeciowego ogniem i mieczem, zeby
udowodnic, ze polacy wbijaja ludzi na pal no i pozamykac granice, zeby nikt
tego nie mogl zweryfikowac.

mysl krytycznie, ale krytycznie wobec wszystkiego a nie tylko wybranych zrodel a
chcac wiedziec po co czlowiekowi garstka nawozu zapytaj tego czlowieka a nie
samego siebie
  W Moskwie powstanie najwyższy budynek w Europie
Mam PELNA wiedze o stanie rosyjskiej gospodarki.
Juz pare lat temu surowce i tzw. commodities (malo przetwozone surowce) stanowily 90% eksportu rosyjskiego.
Innych (poza bronia dla Trzeciego Swiata) dajacych sie sprzedac na rynkach swiatowych towarow, Rosja nie wytwarza.
Wlasciwie niewiele wytwarza.
Ropa jest w ziemi, a ryba plywa w rzekach i jesc nie wola.
Wsio.
  ide o zaklad ze tego nie wiecie:))
ide o zaklad ze tego nie wiecie:))
"Coraz więcej jest sygnałów, że hormonalne środki antykoncepcyjne
ubezpładniają nie tylko osoby je stosujące, bo przecież po to je biorą, ale i
wszystkich dookoła. Hormony te wydzielane z moczem trafiają do ścieków
miejskich, nie są wyłapywane przez oczyszczalnie i wracają do człowieka wraz
z wodą. Kobietę pozbawiają zdolności do owulacji (taki jest ich cel), a u
mężczyzn powodują spadek żywotności nasienia. Szeroko już udokumentowana jest
demaskulinizacja i redukcja płodności u ryb w rzekach poniżej wielkich miast.
Równocześnie stale obserwuje się spadek żywotności nasienia u wszystkich
mężczyzn."
  Wędkowanie w Austrii - Ziemia Salzburzka
W jeziorze Zellersee w Zell am See można łowić rybki jak ktoś lubi.
Złowić można np.: pstrąga tęczowego, pstrąga jeziornego, pstrąga
rzecznego, szczupaka, węgorza, suma, karpia, lina, sandacza, okonia,
płotkę.

Karty wędkarskie są do zakupienia w sklepach:
Achleitner Sport, Inter Sport Scholz, w Gasthofie Seewirt i Hotelu
Bellevue.
Cena małej karty (1 wędka, łowienie z brzegu):
17,20 s 1 dzień, 1 tydzień e 84.20

Dla węgorza, okonia i leszcza nie ma zamkniętych sezonów i
minimalnych rozmiarów. Szczupaki i wszystkie rodzaje pstrąga tylko
powyżej 50 cm. Sandacz 55 cm.
  Czy można myć auto pod blokiem?
Czy można myć auto pod blokiem?
A to ci stróże prawa. Panowie Strażnicy Miejscy, zapytajcie pracowników
miejskich wodociągów, jaka jest różnica między kanalizacją deszczową ( do
niej spływają detergenty ze środków do mycia samochodów ) a kanalizacją
sanitarną. Jak by to było wszystko jedno to po co myjnie z chwytaczami,
osadnikami etc., przecież wystarczy ustawić się na osiedlowej uliczce i
dalej... W ten sposób łatwo będzie wreszcie pozbyć się tych wstrętnych żab i
oślizłych ryb w rzekach.
  ryby najlepiej słodkowodne ?
Ryby słodkowode są hodowlanymi i karmione paszami. Natomiast łowionych w
rzekach raczej nie polecam, gdyż mogą zawierać związki rtęci i innych metali
ciężkich, substancje toksyczne z oprysków roślin, pasożyty. Ryby morskie też
mogą być zatrute o ile są odławiane w morzu na północy Rosji. W sumie nie
należy przesadzać ze zbyt częstym jedzeniem ryb.
  Fin robi talkoo
Fin robi talkoo
bardzo dobry tekst!
gratulacje dla autora za ciekawa konwencje
moze ciut za dlugi, ale czytalem pozno, wiec moze to moje zmeczenie.
bywalem w finlandii kilka razy, tez poznalem dwoch zbieraczy starych samochodow:)
w tekscie nie bylo na to miejsca - finlandia to cudowny kraj dla ludzi
lubiacych samotnosc i spokoj: cisza, zapach lasow, sauny, kapiele w jeziorach,
lowienie ryb w rzekach, urocze drewniane domki, etc. ludzie bywaja rozni, nie
wszyscy sa tacy wspaniali jak w tekscie. dziwie sie ze nikt nie wypil zubrowki
- finowie lubia pic... i sporo moga:)
  Drastyczne podwyżki opłat za wędkowanie
O ile mi wiadomo, to w roku ubiegłym szanowna Spółdzielnia "Troć" nie miała
prawa pobierać składek za wędkowanie na Wiśle, Martwej Wiśle, Wiśle
Królewieckiej, Szkarpawie oraz na Nogacie, gdyż z początkiem 2004r. zwyczajnie
skończyła im się licencja.

Ad rem... Taki wynik rozstrzygnięcia przetargu (w tym także jego kryteria),
winien być niezwłocznie przez PZW zaskarżony. Podstawa: interes społeczny
reprezentowany wobec tysięcy wędkarzy na Pomorzu, ewentualna niewiarygodność
konkurenta, żądanie sprawdzenia stopnia wywiązania się przez spółdzielnię z
uprzednio nałożonych zobowiązań (zarybianie), itp.

I niech mi nikt nie mówi, że na polskich wodach nie ma licencjonowanych
kłusowników. Efekty ich działań odczuwają wędkarze na każdym właściwie kroku.
Puste jeziora, zwracane przez dzierżawców po kompletnym wytrzebieniu z ryb do
AWRSP. "Licencjonowane" sieci rozpinane przez całą szerokość koryt rzecznych.
Setki martwych ryb czasem całkiem dorodnych wyrzucanych do wody, gdy
rybakowi "nie udało" się dopłynąć na czas. A te nieoznakowane sieci kłusownicze
na Zalewie Wiślanym, zbierane kilometrami przez Straż Graniczną, to czyje -
zapytam, jeśli nie przede wszystkim "licencjonowanych"...?

Kto widział kiedyś takie widoki wie dobrze, kto przyjacielem wody, a kto jej
wrogiem...

PZW do boju!!! W końcu płacimy ci za to, abyś nas godnie reprezentował...
  Upały atakują energetykę w Europie
Odpowiadasz na :

Gość portalu: Damian napisał(a):

> Jadąc przez Niemcy spotyka się całe zespoły elektrowni wiatrowych. Od
> kilkunastu do kilkudziesięciu masztów - każdy dający prąd do lokalnej sieci
> więc bez strat przesyłowych.
***********************
Nie tylko wiatraki w Niemczech produkuja energie elektryczna.
Wiadomo ze trzeba myslec o wykorzystywaniu innych zrodel do produkcji energii,
powoli stajemy sie krajem tropikalnym (zobacz te i 2003 lato temperatury prawie
jak na Saharze) i tu nastepuje problem z chlodzeniem reaktorow jak i turbin gdyz
nie wolno pobierac wody do chlodzenia jak ona przekracza juz 25°C w rzece.
Zeby utrzymac nalezyty poziom zyjacych organizmow w rzekach plywaja juz statki z
specjalnymi agregatami po duzych rzekach ktore dotleniaja jak i schladzaja wode
zeby ryby utrzymaly sie przy zyciu.
  Dwa miliardy baryłek: Ryszard Krauze pierwszym ...
Widzisz Sesimbra czy jak ci tam....
Zeby zrozumiec zagadnienie trzeba je znac...trzeba rowniez podejsc do tego
bezstronnie... Nie jestem patriota... nigdy nim nie bylem... mam w nosie
polskosc!!! Potrafie zauwazyc to co zle..to co osmiesza i to co piszesz na
tematy o ktorych nie masz zielonego pojecia !!!! Wiec SHUT UP !!!!
Niby nie jest prawda ze bija polakow w Irlandii?? ze polacy oszywaja
Angielskie skwary??? ze kradna w Niemczech ?? ze lowia ryby w Angielskich
rzekach ??? ze poluja i pozeraja Irlandzkie labedzie ??? ze pracuja w kazdym
zakatku globu na czarno jak tylko moga??? Wez na wstrzymanie i zycze wiecej
usmiechu niedoimformowana polko !!
  Kaszrut
ijaw napisała:

> Czy zabijanie może być bardziej lub mniej humanitarne?
> I wyjaśnienie jestem mięsożerna, więc nowomodne trendy propagujące
wegetarianiz
> m
> są mi obce.
> Czy przestrzeganie kaszrutu przez Żydów jest obowiązkiem? Czy dotyczy tylko i
> wyłącznie Żydów ortodoksyjnych?
> I jeszcze ktore zwierzęta zalicza się do czystych, czy dozwolonych?
Regoly kaszrutu sa nakazem,sa dane od Boga bez podania przyczyn,abysmy cwiczyli
posluszenstwo wobec Niego oraz abysmy sie uswiecali,np.nie spozywajac
okreslonych zwierzat.Ssaki mozna spozywac,gdy spolniaja dwa warunki-musza byc
przwzuwaczami parzysto kopytnymi.Ryby?i to co zyje w morzu/,w rzekach,powinno
posiadac pletwyi luski.Owoce morza nie maja ani pletw ani lusek,wiec sa
nieczyste.Ptaki-dozwolone sa te,ktore nie zyja na wolnosci/strusie rowniez
nie,bo zyja na wolnosci/Produkty tych zwierzat rowniez nie sa koszerne.Wyjatek
stanowi miod/owady sa niekoszerne/-on sam jest koszerny. Tego typu pytania,czy
watpliwosci mozna kierowac do rabiego,napewno wyjasni z checia.Pozdr.
  Kuchnia polska.
.. moj maz jest Amerykaninem, wiec... bez miesa zyc sie nie da... rowniez dla
mnie zycie bezmiesne jest trudne do zniesienia

nie lubi: sledzi i wiekszosci ryb (lubi za to wedkowac w rzekach i na oceanie,
co w twz. wieczor kawalerski zakonczyl zlowieniem 3 metrowego merlina z ktorym
walczyl 1,5 godziny i teraz moge sie z nim droczyc nazywajac go "stary czlowiek
i morze"!), galaretek

lubi: schabowego, zupy (ziemniaczana, pomidorowa, zurek z jajkiem), mieso z
sosem grzybowym, wszelkie pasty (to ma po ojczymie z wloskim pochodzneiem) i
chleb polski i niepolski (tu musze go hamowac, zeby jednak nie jadl pasty z
chlebem, bo to troche duzo kalorii), warzywka (ostatnio sprobowalam grilowana
cukinie i squash (nie ma polskiego odpowiednika)- pychota), ziemniaki pod
wieloma postaciami, bogos, pierogi, ciasta (wlasciwie wszystkie)

chyba nie moge narzekac, bo nie jest wybredny, a ja sama lubie jesc, wiec pod
tym wzgledem jestesmy dobrani bardzo dobrze

co gotuje: schbowego, zurek, zupe ziemniaczana, placki ziemniaczane, pasty
wloskie (pomaga program Everyday Italian na Foodnetwork), kurczaka grilowanego
ktorego wrzucamy do salatki, jajka na boczku (podstawa dobrego humoru i
negocjacji), lasagna (ale to w jego wykoanniu), jumbolaya (tez w jego
wykonaniu), kurczaka w curry

probuje tez ustalac z grubsza menu na 3-4 posilki, bo wtedy jakos mi latwiej
jest wszystko zakupic i utrzymac roznorodnosc... w ogole jakos oboje probujemy
sluchac sie siebie i wrzucuac do menu to na co akurat mamy ochote wychodzac z
zalozenia, ze organizm daje w ten sposob znak czego mu brakuje

no i to chyba wszystko, troche przydlugo....
monia
  Lech Wałęsa o tegorocznej pokojowej noblistce
- Uhonorowanie Kenijki to niezły pomysł, ponieważ POKOJOWO (podkr,moje)
nagłaśnia kwestie dotyczące ochrony środowiska. Musimy się obronić,
zorganizować, bo nam wytną wszystkie lasy na przykład - dodał.

Lechu, popatrz najpierw do slownika co to je np ta ekologia, to nic nie
wspolnego z wojna czy wycinaniem lasu w poszukiwaniu talibow.Dobrze jest
wiedziec o czym sie mowi.Rowniez dobrze bedzie jak zatrudnisz jakiegos
gramotnego ,ktory ci te dwa zdania jakos zgrabnie ulozy.
Zmartwienie nie tylko z lasami , pies tracal grzyby i mysliwych,ale rowniez ze
sciekami w rzekach a wtedy kuda na ryby?
  Rzeki w rękach Sejmu
Ja nie widzę w tym nic złego. To My jesteśmy dla rzek czy rzeki są dla nas?
Jakby jakiś rybak(czytaj Katolik)miał jakieś wątpliwosci to jest napisane "
czyńcie sobie ziemię podległą"TAK czy nie? wieć o co tyle szumu? Ja mam gdzieś
następną powódź i cały Wrocław zalany! Oczywiście na tych dzikich wschodznich
terenach to tam można nic nie robić ale Odrę i Wisłę wybetonować ale zrobić
parę zbiorników retencyjnych. Tam mogą sobie żyć te "zagrożone gatunki". Poza
tym jeżeli jakiś gatunek jest zagrożony to może jest na tyle ślamazarny żęnie
możę sobie poradzić w rzeczywistości. Słyszeliści aby np. szczóry były
zagrożone, myszy, krowy, owce, psy, koty, zlote rybki, kaczki, gęsi albo np
komary, pluskwy, wszy? Te zwierzaki potrafią sobie dać radę. Kto nie daje sobie
rady ten nie ma racji bytu. Tak było od milionów lat i tego się nie zmieni.
Wbrew temu co mówię o rzekach nie jestem przeciwnikiem lasów. Lasy są potrzebne
z tego prostego powodu, że trzeba czymś oddychać. Ogólenie jestem zwolenikikem
jak najmniejszego zanieczyszczania środowiska, (segreguję śmieci, niesmiecęw
lasach i na ulicy) ale nie może tak być, że rzeka wylewa i zalewa co roku
miasto (Nysa - Kłodzko) i wszyscy się przejmują zakolami rzeki. Widział ktoś
Sekwane w paryżu? Cała obbetonowana i jak ładnie wygląda? Poza tym ilu ludzi
będzei miało pracy przy tym betonowaniu i ilu przy dalszej konserwacji tego w
przyszłości.
Pozdrawiam wszystkich zwolleników Betonu
  ceviche...
również nie wydaje mi się, żeby cevicze robiło się z ryb słodkowodnych. surowa
morska ryba ma "przyswajalny" smak, w przeciwieństwie do jeziornej czy rzecznej.
co do ojczyzny tej potrawy, to chyba po prostu ameryka łacińska, a nie
konkretny kraj? podobno każde państwo ma swoją odmianę tej potrawy, np. w peru
serwuje się rybę z plastekrami słodkich ziemniaków...
  kupowanie ryb
Bazylko, jeśli masz samochód, możesz zrobić wycieczkę poza Warszawę w stronę
Serocka. Tuż przed Serockiem, po prawej stronie, jest jakaś gospoda, a przy
samej szosie sklepik, w którym sprzedaje się ryby świeże, mrożone i wędzone.
Mają większy wybór ryb rzecznych.

To jedyne w miarę sensowne miejsce, które przychodzi mi do głowy. Świeże ryby,
ale nie w powalającym wyborze, są też na bazarze koło Hali Mirowskiej (trzeba
wejść na bazar od strony al. Jana Pawła po prawej stronie).
  kupowanie ryb
Popieram w 1000% !!! Sama gospoda tez jest niczego sobie, tylko tłumy zawsze
straszliwe.

hania55 napisała:

> Bazylko, jeśli masz samochód, możesz zrobić wycieczkę poza Warszawę w stronę
> Serocka. Tuż przed Serockiem, po prawej stronie, jest jakaś gospoda, a przy
> samej szosie sklepik, w którym sprzedaje się ryby świeże, mrożone i wędzone.
> Mają większy wybór ryb rzecznych.
>
> To jedyne w miarę sensowne miejsce, które przychodzi mi do głowy. Świeże
ryby,
> ale nie w powalającym wyborze, są też na bazarze koło Hali Mirowskiej (trzeba
> wejść na bazar od strony al. Jana Pawła po prawej stronie).
  sandacz jak będzie po francusku?
> z obu praktyk !
>

Super. Moze w takim razie przy piwku omowimy sposob przyrzadzenia? (nb. zajrzyj
na priva)

> Co jest w w Luksemburgu NAPRAWDE extra, to wybor swiezych ryb.

Dokladnie tak. Tez jestem pod wrazeniem! Auchan oczywiscie zapewnia naprawde
duzy asortyment, ale np. w "Centrali Rybnej" (swojska nazwa, nie ma co!) przy
rue de Strasbourg tez mozna spotkac ciekawe osobniki rzeczne i morskie!

Znasz jakis rownie dobrze zaopatrzony sklep?

> Mam, natomiast klopoty z przetumaczeniem niektorych ryb morskich na polski [...]

Wiesz co... na tym etapie "Milionerow" ja tez wymiekam... moze wiec "telefon do
przyjaciela"? Mysle, ze znam osobe, ktora moze w tym pomoc, bo ma w robocie
dostep do fachowych dokumentow na ten temat w roznych jezykach (w tym w
polskim). Ale skoro sie rzeklo
  w co dziś wchodzicie?
Film ogladalem, jest tam pare niezlych zbytow, rzeczywiscie caly czas pija, az
trudno nie przylaczyc sie do nich.
Z tej bezczynnosci to obejrzalem chyba z 10 filmow w ten weekend, troche
gotowalem (dla lezki jadlospis, pieczone ziemniaki + smietana tzw baked
potatos, grilowane pieczarki i cebula, grilowane mieso wieprzowe (mam na mysli
taka technike, ze podsmazam mieso lub warzywa na patelni (zeliwnej) bez
tluszczu (wszystko wczesniej pomazalem oliva)krotko, zeby sie lekko przypalilo
(skarmelizowalo - tak brzmi bardziej profesjonalnie) i nastepnie do dochowki na
kilka minut), zielen (czyli tak w Rosji mowi sie na pietruszke, szczypior,
koper, kolendre itp, daje sie to w calosci i urywa po kawalku i pakuje w rot
(czyli gebe), w Polsce nigdy tak nie jadlem ale mi sie to spodobalo), ogorki i
pomidory.
Bylem tez na glownym miejskim rynku, poprostu KONGO, szkoda ze nie mialem
aparatu, bym zrobil kilka fot, jednym slowem ocien balszaja antysanitaryja,
bardzo duzo ryb rzecznych a sumy wielkosci czlowieka "chyba po sto kilo",
karpie wielkosci polowy czlowieka, i ogolnie niezly tam meksyk. W sobote sie
wybiore to trzasne kilka fot i uaktualnie moje albumy (wiem ze obiecuje juz
dawno ale jakos nie moge sie zebrac, aha wrzucilem zdjecie barsjetki w album
buty, mozecie popatrzec).
No nic przynajmniej odpoczelem, przez ostatnich kilka tygodni w poniedzialek
bylem zawsze ostro struty, tak ze to przynajmniej ok.
  Wedkowanie w Nowej Zelandii
Wedkowanie w Nowej Zelandii
? wedkowanie w Nowej Zelandi
r7777r 28.08.06, 22:24 + odpowiedz

w styczniu wybieram sie do Nowej Zelandii m. innymi na ryby. Przygod´
chc´ rozpocz?ç od Christchurch. W edkowa?em juz m.innymi na Alasce,
lofotach, Kamczatce, Szwecji, Bajka?em. Chcia?bym poznac w´dkarzy z Nowej
Zelandii którzy by co? mogli dopomóc w w´dkowaniu w tym pi´knym
kraju.Wypraw´ planuj´ na ok 4 tygodni oczywi?cie tak˝e z zwiedzeniem
kraju i poznaniem ludzi.

? Re: w´dkowanie w Nowej Zelandi
poledownunder 28.08.06, 22:43 + odpowiedz

A jaki rodzaj wedkowania uprawiasz? Na poludniowej wyspie dominuje chyba fly
fishing, panowie wystaja w rzekach w kaloszach po pachy i lapia pstragi. Nie
wiem czy ktos z tutejszych Polakow sie tym bawi, ale moge popytac (jestem w
Christchurch). Popularne jest tez wynajmowanie lodzi charterowych na polowy
morskie jezeli to Cie bardziej neci.
  Olsztyn jest piękny cz.84
Witam
Oj, nie martwcie się ostatnim Jadżwingiem, napewno dał sobię rady. Oprócz
owoców lasów miał również jeziora.
Więc ten ostatni Jadzwing wsiadł do łódki i przeprawiał się miedzy trawami do
kanałami między Długim a Mulicznym, złożył wiosła i odpychając się rekami od
wystających z wody suchych pni, znajdował miejsca gdzie są raki, specjalnymi
widełkami zrobionymi z gałezi wyciągał raki w nocy. Napewno też łowił ryby. I
czy wiecie , że taki Jadżwing wciąż krązy między wami. Widzi na rzekach
rozbijane namioty przez turystów, widzi odniska i ich spiew. Chodzi między
Wami. Jest z nami i wieczorem Lustro jak usłyszysz jakis szelest , to zastanów
się czy to aby nie Jadżwing puka do Ciebie, moze go tak ruskimi pierogami
poczestujesz ? ;))))))
A szkoda zbyszek, że nie chcesz zostać ostatnim Jadżwingiem ;))))))))))
Miałbyś bardzo dobrze, wszyscy chcieliby Cię gościć, zapraszać na imprezy,
byłbyś na honorowym miejscu, być może nawet został królem Jadżwingów ;)))))))))
dobry żart tymfa wart :)
Jutro świętujemy
  Prosze mi to naocznie udowodnić!!!
smerv napisał :
>Więc trzeba tłumaczyć, ale tylko tam, gdzie to absolutnie
niezbędne. >
Właśnie to napisałam : trzeba tłumaczyć jeżeli nie ma lokalnego
przewodnika z polskim

smerv napisał:
> Po pierwsze trzeba się znać >

Ta dyskusja prowadzi do jednego : nie są potrzebni zawodowcy :)
1.profesorowie niepotrzebni bo jest internet
2.przewodnicy niepotrzebni bo są działacze
3.lingwiści niepotrzebni -bo każdy może jak się nauczy.

Pójdę dalej :)
-zlikwidować wszelkie organy kontrolne oraz ścigania bo żyjemy w
wolnym kraju i nikt nikomu nie ma prawa patrzeć na łapki (a już na
pewno żadnym działaczom bo oni robią to ...społecznie-więc wara)
-precz z nauczaniem -każdy nauczy się sam z netu
-precz z płaceniem komukolwiek za cokolwiek bo na obiad to i
grzybów w lesie można nazbierać-podczas przerwy dla kierowców i
jeszcze grupę nakarmić (w rzekach zdarzają się ryby) jak ktoś jest
kreatywny poradzi sobie (oczywiście pod warunkiem ,że nie pójdzie
do lasu z licencjonowanym przewodnikiem bo zabłądzi albo będzie
opowiadał o fasadach).

Dokąd zmierzasz turystyko?
  ryba dla malucha
Ja swoim dzieciom dawałam rybę solę /jest najmniej alergizująca, ale też droga/
jak starszy miał rok, a teraz młodszemu 11 m-cy. Jakoś żadnych uczuleń nie
stwierdziłam, około drugiego roku dawałam inne morskie ryby, bo zawierają
podobno najwartościowsze tłuszcze. Panga jest rybą rzeczną, ma dużo mięska, ale
nie mam do niej przekonania. Ostatnio niestety doszły mnie słuchy, że morskie
ryby także nie są zdrowe i ogólnie zgłupiałam, bo w obecnych czasach chyba nic
nie jest zdrowe. A skoro i tak trzeba jeść i staram się by było różnorodnie,
więc moje dzieci ryby jedzą! Ja daje i te gotowane na parze, i smażone, i w
śmietanie.
  lampreia
Minog wystepuje w dwoch rzekach na polnocy Douro ( ryba jest
bardziej "musculada" ) - serwuje ja pelno knajp wzdluz rzeki Douro w kierunku
na Meles i Entre Os Rios, oraz w rzece Minho - nieco mniejsza. Swietnie sie ja
je w okolicach Caminha i Monção.
W Porto najlpesza knajpa to na Av.Boavista "Cufra", gdzie organizuje sie Feira
da Lampreia.

Lampreia swieza jest raz w roku, miedzy lutym a kwietniem. Wtedy to minogi
wplywaja na zer w gore rzeki.

Ja osobiscie nie przepadam za tym daniem serwowanym z ryzem w sosie z krwi.

Jest tez lampreia seca - o kolorze orzechowym, bardziej zjadliwa.
Tutaj u nas na peryferiach Portugalii lampreia jest "wydarzeniem": specjalnie
czeka sie na sezon, robi sie specjalne wyprawy do restauracji.
  plaza w Lizbonie?
Pytania z gatunku glupawych, chyba że mamy do czynienia z rzadkim już dziś
przypadkiem autentycznego analfabetyzmu. Przecie wystarczy zajrzeć do
najbardziej dostępnego Pascala.
Co do plaż to zapewne te po stronie lizbońskiej są najlepsze i najlepiej
zagospodarowane, bo od lat funkcjonują.
Nie dotarłem tam, jednak jeszcze cztery dni temu (to już cholera cztery dni)
spacerowałem wzdłuż wybrzeża w Costa de Caparica. Woda zimna, fale wielkie i
sporo początkujących surferów. Miejscowość dość ohydna poprzez prostackie
hotelowiszcza i chaos pasa nadbrzeżnego, ale to niestety dość powszechne
zjawisko. O żarciu nie piszę, bo dałem się niestety nabrać właśnie Pascalowi i
przyznam - tak karygodnie podłej cataplany jeszcze nie jadłem.
Ale wycieczka z Lisbony nad Atlantyk ciekawa sama w sobie. Ja bym polecał inny
wariant: przeprawę z Cais do Sodre przez Tag stateczkiem (widoki miasta świetne)
do malowniczego Cacilhas (ryby z grilla!) i dalej - sprzed dworca rzecznego -
autobusem do Caparica.
  Niedokonczony business (wontek) :))).
Ten butelkowy Baiji zainteresowal mnie. Google wyrzucil tylko
informacje o chinskim delfinie rzecznym o tym imieniu. Zagrozonym
wyginieciem. Sadze wiec, ze to pewnie chinska wodka. A moze piwo?

A co Chinczycy chetnie jedza? Wiecej miesa czy ryby i owoce morza?
Desery jakies wyszukane moze? Czy tylko "swoje" lody :)?
  Polaka chrapka na rybke
Polaka chrapka na rybke

Według "Metra" specjalne patrole pilnują, aby pracujący na Wyspach Polacy nie
łowili ryb w angielskich rzekach i stawach. Anglicy w obronie szczupaków
gotowi są nawet strzelać.

Normalnie zjedzą nam wszystkie ryby - takie tytuły pojawiły się w brytyjskiej
prasie. A dotyczą naszych rodaków, którzy w liczbie kilkuset tysięcy
nawiedzili Wyspy w poszukiwaniu pracy, a po niej oddają się popularnemu nad
Wisłą hobby - wędkarstwu. Tyle że w Zjednoczonym Królestwie trzeba mieć na to
specjalne pozwolenie - populacje ryb słodkowodnych są bardzo mizerne - a
Polacy się o nie nie starają, tylko łowią "na dziko".

Wielu Polaków nie rozumie, że ryba nie musi skończyć na patelni, i łowi ją na
niedzielny obiad - mówi Patryk Witkowski, który wędkuje w Londynie od wielu
lat. Potwierdził też informacje brytyjskich gazet, że pracujący na Wyspach
Polacy nie przejmują się lokalnymi przepisami: Mają pochowane w krzakach torby
i łowią więcej ryb, niż na to pozwala prawo.
media.wp.pl/wiadomosc.html?kat=41794&wid=8452016
  Wyrasta nam las wiatraków
Fizyka to moja pięta achillesowa, ale kolega inżynier-energetyk mówił mi, że
elektrownie wiatrowe wytwarzają infradźwięki. W pneumatycznych kościach ptaków
przebywających w pobliżu takich elektrowni wytwarza się wtedy fala stojąca.
Powoduje to szybką śmierć zwierzęcia. Podobno był nawet przypadek, że w pobliżu
takiego wiatraka wyzdychała kurza ferma. Wiatraki takie w nadmiarze
zdecydowanie psują krajobraz. Zresztą nie ma alternatywnych źródeł energii
zupełnie przyjaznych środowisku.Np. małe elektrownie wodne ( zwane przez
wędkarzy MEW-kami)uniemożliwiają wędrówki rozrodcze ryb, podnoszą temperaturę
wody. Wskutek tego w wielu rzekach Pomorza giną rzadkie juz pstragi potokowe i
lipienie, prawdziwe perły naszej przyrody. A juz czyszczenie zbiorników przy
MEW z namułów to prawdziwa katastrofa dla ekosystemu rzeki.
  Gdzie na ryby?
ertes napisał:

> Tylko po co uciekac? Jakby chcial cie zjesc to i tak niedalabys rady.

no wlasnie...kto tu mowi o uciekaniu - ja tylko o napedzie na pedaly, a juz
zupelnie nie o jedzeniu:) - zaden normalny niedzwiedz nie rzuci sie na
obkopcone smogowymi spalinami mesiwo, kiedy w rzekach i jeziorach plywaja
taaaaaaaaaaaaaaaaaaaakie ryby:), ktore same wskakuja w lapy i nie uciekaja na
rowerze:)
  "Sunday Telegraph": wędkarze kontra imigranci
adalbert57 napisał:

> Ci angole to jacys kretyni....szczupak niejadalny...rotflll
> ale meczyc rybke to spoko mozna ..złapac na haczyk..poddusic na brzegu...>
> ehhh .

****************************************

W wielu krajach grzyby zbierane w lesie również uważa się za niejadalne. Co
kraj, to obyczaj.

Stanę w obronie angielskich wędkarzy. Większość rzek Anglii kilkdaziesiąt lat
temu przypominała ścieki. Głównie dzięki staraniom angielskich miłośników
wędkarstwa można w rzekach złowić coś więcej, niż stare buty czy butelki po
oleju samochodowym. Nic więc dziwnego, że podchodzą do ryb, jako swojej, a nie
państwowej (czyli niczyjej) własności.
  Kurze jaja ratują kormorany
Pozytek czy tragedia ???
Co to za naukowcy którzy przekonują , że kormorany są pożyteczne ???
Każdy kormoran zjada na dobę ok. 2,5 kg narybku nie odróżniając gatunku.
Jazgarz i babka to ułamek procenta ryb jakie znajdują sie w rzekach i jeziorach.
Ostatnie lata część kormoranów zostaje na zimę w kraju.
Proszę przeliczyć sobie ile ton narybku zjada przez rok stado 22 tys. na mierzei.
policzę za was : 22.000 kormoranów x 2,5 kg x 365 dni = ponad 20 tys ton
narybku !!!!
Gratuluję panowie naukowcy !!! Dalej wszystkim wmawiajcie, że to bardzo
pożyteczne ptaszki !!!
  Rosyjska ofensywa w świecie arabskim
Już się robisz nudny z tą "wielką Rosją"!
Kraj o liczbie ludności mniej wiecej Pakistanu, Bangla Desz, Brazylii czy
Nigerii. W przyszłości prześcignięty przez Meksyk, Egipt, Tajlandię i Turcję.
Gospodarka oparta wyłącznie na surowcach. Zresztą, tych surowców jest mniej niż
100 lat temu:
- lasy wyrąbane
- zwierzęta futerkowe wybite
- ryby w rzekach wytrute
- rolnictwo od czasów kolektywizacji jest sprawą nieaktualną.

Do tego dochodzi prymitywna, skorumpowana dyktatura, żałosny poziom higieny,
przestępczość, korupcja i powszechna pogarda świata.
  Globalne ocieplenie ???
Niecale 30 lat obserwacji ozon hole to troche za malo zeby spekulowac , nie
mowiac o definitywnym wplywie , zwlaszcza ze z roku na rok jej wielkosc sie
waha w jedna i druga strone , natomiast wplyw klusownictwa indiancow , out of
hand populacji fok , jest niepodwazalny - Przed tym wyrokiem Indianie nie
lowili sieciami w mniejszych rzekach ,...

Na Humptulips River 35 funtow to sredniak , mialem wieksze ,...

uklony

=============================================================================

lowilem lososie zarobkowo i w Kanadzie i w USA to sie sporo orientuje w czym
rzecz,indianie klusuja i zawsze klusowali,jak bylo ryby tyle ze mozna bylo po
niej chodzic to starczalo wszystkim indianom,komercyjnym rybakom i na
tarlo.
  Przeczytane dzisiaj XXVI.
Alfredko,-

polemika z dyrdymalami propagandy (koscielnej tym razem) czy
(moja) krytyka dogmatow religijnych byla by pozbawiona sensu.
Ale...
Jak w kazdym, w miare "inteligentnym" tekscie propagandowym i tutaj
jest czastka obiektywnej prawdy.
Nie pamietam niestety w jakim periodyku, przed kilku laty, z okazji
wprowadzenia na rynek tzw. "mini" pigulki antykoncepcyjnej
czytalem o powaznych opracowaniach naukowych dot.sciekow komunalnych
obciazonych substancjami hormonalnymi.

Laikom (jak ja) i podobnym sprawa wydawala by sie blacha i nie warta
notki a tym bardziej nakladow na badania i ich wynikow.
Gdyby nie stwierdzony powazny fakt iz w rzekach w okolicach wielkich
aglomeracji miejskich (powyzej miliona mieszkancow) te "sladowe"
niby ilosci substancji hormonalnych ktore sila rzeczy nie byly
eliminowane przez zadna oczyszczalnie, powodowaly twale w skutkach
zmiany u wystepujacych w tych rzekach populacjach ryb.
Zyjace tam ryby, przestawaly sie rozmnazac a ta mini-koncetracja
estrogenu, w wodzie rzek, powodowala rowniez trwale, nieodwracalne
zmiany w systemie hormonalnym u takich ktore tylko "goscinnie"
(przeplywajac) przebywaly w tym srodowisku .

Naukowcy-ichtiolodzy w tej publikacji chwalili nowa (mini) pigulke
ktora zawierala kilka razy mniejsza dawke hormonow niz te "stare"
ktore, przy okazji i nie-zamierzenie, uwidacznialy miejscowym
wedkarzom zasadnosc ludowej madrosci: "upierdliwych dzieci moze
i nie bedziecie miec, ale i "kij" (wedke!) bedziecie moczyc w wodzie
na darmo!" )

pozdrawiam,-
  Czystosc i brud.Higiena ciala.Wtedy bylo okropnie
stormy_weather napisał:

> kontrprzykład ze średniowiecza :
> -wtedy wody w rzekach były krystalicznie czyste – teraz szamba , z który
> ch
> człek pije i toaletkę czyni
=============================================================================
Nie do końca prawda. W rejonie miast woda w rzekach oraz (w większym stopniu)
wody gruntowe była skażona bakteriologicznie. Nie istniały w tedy systemy
kanalizacyjne oraz oczyszczalnie scieków.
=============================================================================
> -wtedy jadłeś grilla z najświeższego , nie skażonego żadną chemią zwierza ̵
> 1;
> dzisiaj , chemicznie "prowadzone" zwierzęta rzeżne
=============================================================================
Nie istniała wtedy kontrola weterynarjna - bardzo łatwo można było wraz z takim
świeżym mięsem "złapać" jakiegoś wrednego pasożyta. Poza tym na polskich stoła
w średniowieczu z mięs to dominowały potwornie solone i śmierdzące ryby.
==============================================================================
> -wtedy powietrze niczym nie skażone - dzisiaj , spaliny etc,etc
======================================================================
W miastach zimą powietrze było zadymione - wszystkie domy były opalane drewnem.
===============================================
  Równouprawnienie wg Macieja
Mam lepszy fragment.
Znamy wreszcie powód bezpłodności kobiet, mężczyzn i ......ryb.

,,Hormony te wydzielane z moczem trafiają do ścieków miejskich, nie są
wyłapywane przez oczyszczalnie i wracają do człowieka wraz z wodą. Kobietę
pozbawiają zdolności do owulacji (taki jest ich cel), a u mężczyzn powodują
spadek żywotności nasienia. Szeroko już udokumentowana jest demaskulinizacja i
redukcja płodności u ryb w rzekach poniżej wielkich miast.’’.

kaczka_balbinka napisała:

> Chyba poswiece sie studiom geniuszu tego pana.

Ja także, bo dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że on jest lepszy od Rydzyka.
Ale już nie dzisiaj, bo jutro wstaję skoro świt. Dobranoc Balbinko.
  Są na tym świecie rzeczy,
A wszystko po to, żeby hodowcy winniczków mogli dostać taką samą
dotację, jak właściciele stawów rybnych.
I jakkolwiek byłoby to durne, ja to rozumiem: żeby stworzyć
procedurę uzyskiwania dotacji przez tych ślimofarmerów, trzeba by
zmienić iks przepisów (w tym pewnie także takich, które wymagają
przegłosowania przez kraje członkowskie) i na przykład we wszystkich
przepisach dotyczących ryb dodać "i ślimaków". Zmiana setek zapisów,
uruchamianie setek procedur, ludzi i papierów. A tak to wystarczy
dokonać gwałtu na systematyce, wydać jeden przepis, że przez "ryby"
rozumie się "ryby i ślimaki" i zrobione.
Zresztą, mnie to nie rusza. W myśl naszej polskiej rodzonej ustawy o
rybactwie śródlądowym do ryb zaliczony został - uwaga - rak rzeczny.
Dobrze, że żaby jak dotąd nie mają większego znaczenia
gospodarczego - mielibyśmy w jednym worku ryby, żaby i raki... a
jeszcze ślimaki na dodatek
  Portret ulic Złotej i Srebrnej
To swietny pomysl z ta fotodokumentacja.
Ciut teraz smieszne wydaje mi sie ogladanie Zawodzia w widlach Kucelinki i
Warty w Cz-wie z perspektywy innego "Zawodzia" miedzy Fraser i PiTT River:))
W tych pierwszych mialem okazje sie kiedys taplac. W tych wiekszych nie ma
szans, chyba, ze chce sie zakonczyc nasz zywot powszechny przed planowanym
terminem:)))
I ryby w tych wiekszych sa ciut wieksze.
Od jesiotra po lososia:))
Ale jak juz o rzekach to warto moze wspomniec, ze ujscie Kucelinki do Warty
bylo calkiem fajnym miejscem gdzie taplala sie cala ferajna z okolic Rynku,
Starego Miasta i Warszawskiej. Istaniala tam wtedy calkiem fajna piaszczysta
plaza. I czysta na dodatek. Do pewnego czasu oczywiscie.
Osobnym miejsce "wczasowania sie" byla Stara Rzeka i wylewy i Pieklo..
Ta czesc Zawodzia byla ograniczona szpitalem i elektrownia od zachodu i
ciagnela sie do konca Srebrnej i Zlotej.
Takim miejsce gdzie spotykalo sie cale towarzystwo z tej dzielnicy, to byla
Szkola 22 i Rynek. A takze kosciol Zygmunta.
  Panga
Panga
W sklepie na moim zacofanym osiedlu pojawila sie mrozona panga.
Pomyslalam ze kupie i przyrzadze sobie i dziecku, bo jeszcze nigdy nie
jadlam, a slyszalam, ze smaczna.
Szukalam przepisow na forum Kuchnia, a trafilam na afere, ze iles tam osob
sie strulo, ze zawiera jakies niestrawne "woski", ze jest sprowadzana juz
zamrozona z Azji, gdzie zyje w brudnych rzekach...
No i nie wiem, co o tym sadzic...
W sumie baltyckie ryby tez nie maja lekko, a jakos nic mi po nich nie jest :)

Czytalam, ze niektore z MW podaja pange dzieciom.
Moje pytanie:
Czy u Was lub dziecek wystapily jakies niepozadane efekty po spozyciu pangi??
  Panga
A co powiesz na to :
www.pzw.pl/ryby/ryby_swiata/sum_rekini_wielkook_rekini
sum rekini to właśnie panga i żyje w rzekach Azjii właśnie :P
A co do smazenia to ja tez raczej rzadko :) Najczęściej w jarzynach lub
pieczona z sosem czosnkowym albo cytrynowym albo pieczarkowym .... mniam
  Masakra kormoranów w rezerwacie przyrody
Nie zadales sobie trudu przeczytania calego watku, albo masz problemy ze
zrozumieniem.

1. Za 'brodzace' przeprosilem. Ale napisalem gdzie zeruja - glownie na
wyplyceniach, co wynika z faktu, ze lawice drobnej ryby tam sie gromadza.
2. Mozna utrzymac staly poziom wody w zbiorniku zaporowym - to zaden problem
techniczny. Napisalem, ze na Jeziorsku w pierwszych latach jego funkcjonowania
stala rzedna byla utrzymywana przez 4 lata. Trzeba bylo wowczas zobaczyc ten
zbiornik - w porownaniu z obecna pustynia wygladal niemal jak raj heh.
Ale przede wszystkim pietrzenie wody w dolnym i srodkowym biegu na polskich
rzekach, przy tych ilosciach wody, ktore tocza JEST BEZ SENSU. Nie ma to
zadnego znaczenia antypowodziowego i nie poprawia w niczym stosunkow wodnych.
  Kaczynski wypowie konkordat!
ubogacona napisała:

> Czy wiesz dlaczego kaczki na wodzie tak sie kreca w kolko?
>
> Bo im stoi? Podobno nawet w zimnej wodzie.
>
> Byc moze. Nie sprawdzalam.
>
> Kreca sie jednak dlatego, ze wlasnie upolowaly rybe i trzymaja ja w obiegu
> zamknietym.
>

Dzisiaj w polskich rzekach rybe zlowic to cud. Moze te Kaczki wokol g..na sie
kreca. :o(
  No i kto jest zdrajcą?
A to?
...antykoncepcja ma jeszcze jedną konsekwencję. Nie tylko czyni bezpłodnym sam
akt płciowy, ale i ogranicza zdolność do prokreacji. Coraz więcej jest
sygnałów, że hormonalne środki antykoncepcyjne ubezpładniają nie tylko osoby je
stosujące, bo przecież po to je biorą, ale i wszystkich dookoła. Hormony te
wydzielane z moczem trafiają do ścieków miejskich, nie są wyłapywane przez
oczyszczalnie i wracają do człowieka wraz z wodą. Kobietę pozbawiają zdolności
do owulacji (taki jest ich cel), a u mężczyzn powodują spadek żywotności
nasienia. Szeroko już udokumentowana jest demaskulinizacja i redukcja płodności
u ryb w rzekach poniżej wielkich miast. Równocześnie stale obserwuje się spadek
żywotności nasienia u wszystkich mężczyzn. Coraz częściej tłumaczy się to
wprowadzaniem do organizmu hormonów pochodzących właśnie z środków
antykoncepcyjnych.

Rok 2006

P.S. Jak ktoś ma ochotę zapoznać się dogłębnie z poglądami na ten temat to są
dostepne tu giertych.pl/?sr=!czytaj&id=111&m=lpr&dz=lpr&x=3&pocz=5&gr=
  Złote mysli Macieja Giertycha
Złote mysli Macieja Giertycha
Aleśmy mogli mieć prezydenta... :D
Poczytajcie:

"Dzisiaj okazało się, że antykoncepcja ma jeszcze jedną konsekwencję. Nie
tylko czyni bezpłodnym sam akt płciowy, ale i ogranicza zdolność do
prokreacji. Coraz więcej jest sygnałów, że hormonalne środki antykoncepcyjne
ubezpładniają nie tylko osoby je stosujące, bo przecież po to je biorą, ale i
wszystkich dookoła. Hormony te wydzielane z moczem trafiają do ścieków
miejskich, nie są wyłapywane przez oczyszczalnie i wracają do człowieka wraz
z wodą. Kobietę pozbawiają zdolności do owulacji (taki jest ich cel), a u
mężczyzn powodują spadek żywotności nasienia. Szeroko już udokumentowana jest
demaskulinizacja i redukcja płodności u ryb w rzekach poniżej wielkich miast"
  na czym smażycie?
Ja też używam różnych tłuszczy. Ryba rzeczna tylko na maśle, morska na oliwie.
Naleśniki na oliwie (albo sposobem mamy: kawałek słoninki na widelec i
delikatnie smarować rozgrzaną patelnię)Schabowe na smalcu, kurczak - na maśle,
oliwie, oleju z pestek winogron. Leczo tylko na boczku lub słonince ale
wszystkie misz-masze warzywne typu śródziemnomorskiego tylko na oliwie itd...
zależy od potrawy i kuchni. ewka
  wieczor polski- pomocy !!!! co przygotowac!!!
ryby - jesli mam byc po polsku, bo
przypmnialo mi sie:

franc. inz. Wilelm le Vasseur Beauplan (w 1631 r.) mowil:
"jesli co, w czym Polacy nas bardzo przewyzszaja: co sie tyczy RYB, znaja sie
na nich cudownie. Albowiem procz tego, ze w tym kraju jest bardzo wiele ryb,
przyrzadzaja je znakomicie i dodaja im jakiegos smaku tak wybornego, ze
unajbardziej przejedzonych ludzi budzi sie na nie apetyt. przewyzszaja tym
wszystkie narody, a nie jest to jedynie moje zdanie, moj gust, lecz sadza tak
Francuzi i inni cudzoziemcy, ktorzy byli u nich podejmowani, wszyscy sa tej
samej mysli...".

i

"wielcy magnaci twierdzili, ze w kuchni do pasztetow nalezy miec Francuza, do
ryb tylko Polaka"

No, nie wiem, jak to znawstwo rybne sie w Polsce trzyma i czy ryb u nas w
morzach, jeziorach, rzekach nadal nie brakuje ;)) ale moze to okazja, zeby
upowszechnic i podtrzymac to przekonanie...
;))
  Dorada
madzi1 napisała:

> co to za ryba? morska, rzeczna? tlusta, chuda? kupilam dzisiaj bo jeszcze
> dorady nie jadlam, ale jakos zadnych info o niej nie moge znalezc w necie.

DORADA (Aurata aurata)
ryba z rodziny prażmowatych (Sparidae), rząd okoniokształtne; dł. ok. 40 cm;
srebrzysta w złote paski; zamieszkuje strefę przybrzeżną M. Czarnego, M.
Śródziemnego oraz afrykańskie wybrzeża O. Atlantyckiego; handlową nazwą d.
określa się także gatunki z rodzajów Dentex i Padellus; poławiana dla smacznego
mięsa.
  świeże ryby w Warszawie
Świeże ryby....hahaha
Kochani!

ŚWIEŻYCH ryb ani w Warszawie ani nigdzie, gdzie "pod ręką" nie ma jakiegoś
zbiornika wodnego NIE MA i nie będzie.

Ile musi mieć ryba, aby nazwana została świeżą ? Dla mnie musi być złowiona
MINIMUM tego samego dnia, tym lepiej, jeśli przed kilkoma godzinami.

ŚWIEŻE ryby nabyć można wyłącznie w porcie, czy to morskim, czy rzecznym itp.
Zabawne, ale dopiero niedawno, oglądając program Ricka Steina na kuchnia.tv,
sama to sobie uświadomiłam. Odcinek był akurat o krewetkach, opowiadał, jak
łowił je z zawodową ekipą bodajże na Morzu Barrentsa. Od momentu złowienia,
do "dowiezienia" ich do portu, skąd wyruszą oczywiście jeszcze w dalszą drogę,
mijają 3 dni (!), dlatego krewetki są obrabiane termicznie od razu na kutrach,
mrożone bądź gotowane. Ile kolejnych dni minie, zanim z tych portów krewetki
dostaną się do innych krajów w Europie ? Razem MINIMUM TYDZIEŃ !

Wniosek z tego prosty, nie róbcie sobie nadziei, że ryby oraz owoce morza,
które w choćby najlepszych sklepach sprzedawane są jako tzw. "ŚWIEŻE" , w
istocie takie są :D

W Polsce świeże ryby nabyć można w miastach i miasteczkach portowych, lub
ewentualnie w pobliżu rzek. Ryby morskie "dalekobieżne" w wersji świeżej, to
bajka ;)

pozdrawiam serdecznie
  "Setka" już nas nie oświeci
marketing polityczny
Ekonomia !!!! Przykładów nie brakuje. Elektrownie wiatrowe na szlakach
lokalnej migracji ptaków. (ile będzie kosztować dodatkowa ochrona ptactwa,
ewentualnie powtórna introdukcja do środowiska?)Elektrownie wodne wybudowane bez
zapewnienia cieków umożliwiających migrację ryb (ile będzie kosztować
wybudowanie takiej kaskady i powtórne wprowadzenie danego gatunku ryb do danej
rzeki?).
Tamy ograniczające naturalny spływ osadów rzecznych,wymagające później
gigantycznych nakładów na oczyszczanie zbiornika i nawożenie dawnych rolniczych
terenów zalewowych (przykład - Assuan)

Urządzenia oszczędzające energię, w których wyprodukowanie, a potem utylizacją
włoży się więcej energii niż jej zaoszczędzono.

A marketing polityczny już na uniwerku jest? Pewnie jest :/
  Pytanie do kreacjonistów
> a) to z ptakami wyglada na razie na naciagane
Dlaczego? Pochodzenie ptaków od gadów ewolucjoniści przewidywali od XIX wieku
(Huxley sugerował już wtedy, że od małych teropodów), a kolejne dziesięciolecia
przyniosły odkrycie szeregu form przejściowych (od razu dodam, że nikt nie
twierdzi, że one leżały akurat na jedynej linii prowadzącej do dzisijszych
ptaków, ewolucja nie jest drabiną, tylko drzewm, ale mamy próbki z gałęzi
bliskich konarowi ptasiemu drzewa rodowego). I różnice między kolejnymi stadiami
są nie większe niż dziś np. między skrajnymi rasami psów czy innych gatunków,
których ciągłości nikt nie podważa.
> b) przejscie z wody do morza - dwie osoby odpowiedzialy, tylko ze tlumaczyly
> na podstawie wody slodkiej, a ja wspominalem o wodzie slonej.
A kto mówił, że kręgowce wywodzą się z morskich ryb trzonopłetwych (zwracano
nawet uwagę, że latimeria należy do tej bocznej, oceanicznej gałęzi
mięśniopłetwych). Notabene życie w wodach słonawych (lagunowych, deltowych) i
słodkich (rzekach i wysychających okresowo jeziorach) było zapewne sitem
selekcyjnym na usprawnienie osmoregulacji (co potem przydało się na lądzie).

> > Całkiem sporo, jak na dość prostą w założeniu teorię o zróżnicowanej
> > przeżywalności osobników różniących się cechami odziedziczalnymi... :-)

Prawda?
Dlatego biolodzy tak się oburzają, jak ktoś ją dezawuuje...
  Klimatyzm - nowa świecka religia
Porownac kapitalistyczna Ameryke i porownac ZSRR, czy Ciny Ludowe.
w USA srodowisko naturalne jest wyjatkowo czyste, w jeziorach i
rzekach mnostwo ryb, w lasach pelno zwierzyny. Przyczyna takiego
stanu rzeczy w USA jest nie tylko ludzka swiadomosc, ktora chce zyc
w czystym srodowisku, ale przede wszystkim dlatego, ze system
kapitalistyczny jest najwydawniejszym systemem gospodarczym jaki
wymyslono na ziemi. I dlatego Amerykanow stac na ich czyste
srodowisko i wydaja na to ogromne sumy rocznie. A co Al Gore
(umyslowo chory na megalomanie, zdaniem niektorych psychiatrow),
oferuje swiatu? Oferuje walke z kapitalizmem na swiatowa skale i
zasmrodzenie srodowiska na swiatowa skale, tak jak zasmrodzone
srodowisko bylo w ZSRR czy w Chinach. Zapewne odezwa sie glosy, ze
Chiny to dopiero teraz zanieczyszczaja srodowisko. A
zanieczyszczaja, zanieczyszczaja, ale do pewnego momentu, kiedy
Chinczycy nie tylko zechca lepiej mieszkac, bogacic sie, ale beda
domagali sie czystych rzek, jezior, lasow i powietrza. Wiec tylko w
technologi kapitalistycznej nadzieja, czego USA sa przykladem a
nie Klimatyzm z rozumem na manowcach.
  świat jest coraz pięknieszy ?
Oczywiście. Niczego nie dowodzi, Zloty.
Jednak obrazuje mój pogląd na tak postawioną tezę.
Nie czepiałabym się, gdyby:
- zniknęły z powierzchni ziemi fruwające w wietrze, lub leżące w krzakach foliówki,
- gdyby poznikały z jezior, rzek i stawów np. stare opony,
- gdyby ryby nie snęły w fetorowych rzekach,
- gdyby ptactwo morskie nie było oblepione czarną mazią,
- gdyby woda w rzekach była przeźroczysta jak w ogrodach watykańskich,
- gdyby nie było masowej hodowli drobiu w ciasnych klatkach przy jarzeniówkach...
itd
  Dlaczego forum zasypia....
Dzieki za pozdrowienia.

Dzisiaj w pracy szczesliwie dotarlem do lunchu.

Rano wszedlem na polskie strony internetowe o wedkarstwie i rybach, i czytalem
o tych polskich jeziorach i rzekach, i polowach w moim rodzinnym kraju, az do
bolu oczu...

A tym czasem za oknem zrobilo u mnie sie slonecznie i chyba bardzo goraco. Ten
budynek, w ktorym pracuje, to taki hermetyczny, nowoczesny, niewielki
biurowiec, z pelna klimatyzacja. Nawet okna nie mozna w nim otworzyc, bo te
wszystkie okna to tylko takie szklane plyty... tak jak bym byl w jakiejs
katakumbie zamkniety caly bozy dzien. Ale dzisiaj od rana na ekranie mojego
komputera ogladalem Odre, zielone laki i szczupaki z okoniami...

Ale tutaj u mnie tez kiedys bedzie lepiej. Byle by jakos dotrwac do zimy!
Jeszcze tylko trzy miesiace i zrobi sie chlodniej.
Wylaczy sie wtedy w domu klimatyzator, na noc otworzy sie okna i nie bedzie sie
juz trzeba martwic, ze jak sie nie zamknie szybko drzwi, to naleci z dworu do
srodka goracego powietrza...

Byle by do zimy...
  Województwo podkarpackie - Polska X
Jakie piękne jest województwo podkarpackie - zielone bieszczady, solina z
niebieską wodą w której przeglądają się chmurki, boćki na polach, łaciate
krówki dające mleko,pszczólki dające miód, pyszne rybki plywające w czystych
rzekach, usmiechający się do siebie ludzie,życzliwi i mili, piękny san,wisłok i
wisłoka toczące swe wody do Wisły
Jak ja kocham PodkarpaCIE :))))))
  Róbcie zapasy gum
Antykoncepcja to ZŁO!
"Dzisiaj okazało się, że antykoncepcja ma jeszcze jedną konsekwencję. Nie tylko
czyni bezpłodnym sam akt płciowy, ale i ogranicza zdolność do prokreacji. Coraz
więcej jest sygnałów, że hormonalne środki antykoncepcyjne ubezpładniają nie
tylko osoby je stosujące, bo przecież po to je biorą, ale i wszystkich dookoła.
Hormony te wydzielane z moczem trafiają do ścieków miejskich, nie są wyłapywane
przez oczyszczalnie i wracają do człowieka wraz z wodą. Kobietę pozbawiają
zdolności do owulacji (taki jest ich cel), a u mężczyzn powodują spadek
żywotności nasienia. Szeroko już udokumentowana jest demaskulinizacja i redukcja
płodności u ryb w rzekach poniżej wielkich miast. Równocześnie stale obserwuje
się spadek żywotności nasienia u wszystkich mężczyzn. Coraz częściej tłumaczy
się to wprowadzaniem do organizmu hormonów pochodzących właśnie z środków
antykoncepcyjnych."
www.giertych.pl/?sr=!czytaj&id=111&m=lpr&dz=lpr&x=0&pocz=10&gr=
  Interesuje mnie WIZNA
Wizna to supersympatyczna miejscowość. Spędzałem tam przed laty wakacje, a i
teraz odwiedzam tę wieś dość często.
Wydaje mi się, że jest w Wiźnie parę miejsc, które warto odwiedzić, ale nie
warto chyba zatrzymywać sie tu na dłużej (chyba, że zamierzasz obserwować
ptactwo, albo łowic rybki). Polecałbym:
- kościół; miejsce z tradycjami, bardzo stary, obok stoi jeszcze starsza
dzwonnica, z superatmosferą...
- tzw. Góra Zamkowa- usypane nad Narwią w średniowieczu wzniesienie na którym
stał kiedyś zamek. Teraz masz stamtąd wspaniały widok na płynącą w dole Narew
(szczególnie ślicznie prezentuje sie to w kwietniu-maju, gdy występują jeszcze
rozlewiska a wszystko zaczyna się zielenić)
- miejsca pamięci narodowej: pomnik na Rynku, armata przy cmentarzu, bunkier i
grób kpt. Raginisa obok Strękowej Góry (ok. 10 km od Wizny przy drodze do
Białegostoku)
- musisz zobaczyć jak codziennie (ale nie zimą) o godz. 18 kilkadziesiąt
krówek przepływa Narew po całodziennym wypasie i wraca do zagród (uwaga na
placki!!!!)- dzieje sie to u podnóżą Góry Zamkowej, nad rzekę prowadzi w dół
stroma brukowana droga
Jeśli chodzi o okolice:
- warto przejechać się drogą do Bronowa a nawet do Łomży (przez Drozdowo),
szczególnie rowerkiem. Bardzo miłe klimaty rolniczo-rzeczne, czasem ręczny
prom w Niwkowie, fajowy most drewniany w pobliżu Bronowa.
- obraz nędzy i rozpaczy to pobliska miejscowość Grądy-Woniecko, gdzie upadł
PGR- można zerknąć (droga do Rutek po drugiej stronie Narwi tam prowadzi,
zresztą bardzo malownicza)
- odwiedź słynne Jedwabne (ok. 10 km od Wizny)
- przejedź się do Burzyna, do niedawna brukowaną drogą wdłuż rzeki, widoki
dobre.
Jak mi się coś jeszcze przypomni dam znać, a na razie trzymajcie się!
  Dla POLLAK....Zdecydowanie nie dla BIMI..!!!
Gość portalu: pollak napisał(a):

> kingfish napisała:
>
> > > To wogóle mało do ryby podobne... :), szczególnie na tym ostatnim zdę
> ciu,
> > > jak pluje wodą.
> >
> > Tak, bardzo sie na mnie zdnerwowala :-)Zreszta pod koniec, na zemste, popl
> ula
> > moj aparat.
>
> A teraz zobacz, to jest RYBA! :) I nie pluje w aparat...
> <a href="www.rybieoko.pl/ezimagecatalogue/catalogue/variations/3173-
800x
>
800.jpg"target="_blank">www.rybieoko.pl/ezimagecatalogue/catalogue/variations/3
> 173-800x800.jpg</a>

To jest jakas rybka slodkowodna na ktorych ja sie tez nie znam.
Ocean mnie tyko pociaga.

>
> Szczerze mówiąc to ja się nie znam na rybach. Parę razy
> byłem, owszem, ale nie łowiłem. Wolałem inne rzeczy nad
> jeziorkiem robić. Pozatym gdzie tam u Was w Nowym Jorku
> ryby łowić? NYC kojarzy mi się z jednym wielkim asfaltowym miastem,
> w którym są miejsca tylko na biura, itp.

I tu się bardzo mylisz. Wody przybrzeżne Nowego Yorku i sąsiedniego stanu New
Jersey są niesamowicie rybne i naprawdę są rajem dla wędkarzy. Nawet na samych
rzekach otaczających Manhattan, Hudson i East River które właśnie wpływają przy
Manhattanie do Oceanu, wędkarze z tego przez ciebie wspomnianego betonu łapią
niesamowite morskie ryby. A jak masz motorówkę to za 10 minut jesteś na
otwartym oceanie albo na zatoce która szczególnie w miesiącach jesiennych nie
ma do siebie równych jeśli chodzi o liczbę i rozmaitość ryb.
  Amputacja Ukrainy
Gdyby nie ropa w ziemi i ryby w rzekach...
Gość portalu: Strelock napisał(a):

> Bor'ka, to że próbujesz oczerniać Rosję nic nie zmienia.
> Podaje fakty.

Oczrniac Rosje? A co mnie Rosja obchodzi?

>
> Przewidywany wzrost PKB 2003:
> Polska: 2,1%
> Rosja 5,9%

Bujda. Najbardziej optymistyczny wariant dla Rosji versus najbardziej
pesymistyczny dla Polski.
>
> Bezrobocie:
> Polska 18,5%
> Rosja 8,9%

A czy tych Rosjan , co miesiacami nie dostaja kasy, badz pracuja za 50
dolarow liczymy jako pracujacych ?
>
> Sprzedaż detaliczna (ewzrost w %, Kwiecień)
> Polska: -1,9
> Rosja: 10,0

Porownywanie pojedynczych miesiecy nie ma zadnego sensu. Ja zreszta nie
twierdze, ze w Polsce jest dobrze, tylko, ze wzrost w Rosji dokonuje sie
kosztem zawyzonych cen ropy.
Rosja NIC uzytecznego nie wytwarza.
>
> PKB na głowe, 2002 (Purchasing power parity)
> Polska: 9500 USD
> Rosja: 9200 USD

Purchasin Power to fikcja ekonomiczna. Liczone normalnie to okolo 3000 Rosja i
7500 Polska.
>
> Poza tym, Rosyjski PKB na 50% składa się z sektora usług.(a nie z wydobycia
jak
>
> wszyscy krzyczą)
> W tym roku więcej inwestycji zagranicznych poszło nie na wydobycie ropy, a w
> sektor hutniczy. Coś około 12 mld.$. W odróżnieniu od Polski, gdzie huty
> padają, Rosja jest największym na świecie eksporterem nikla, i drugim
> eksporterem aluminium.

A co znacza szczatkowe inwestycje zagraniczne w Rosji?
Nic.
W calosci inwestycji sektor wydobywczy stanowi 80%.
Export surowcow i commodities stanowi 90%
Emiraty.
  interesujacy pomysl
Po czekaj troche sprawdze gdzie przecinek wstawic bo zjawi sie ciucka i powie
ze ci ublizam , albo ze druga mam na boku ,... Ok',... Popatrz ! Miec ku#wa
takie skarby na swoim terytorium , gdzie nikt oprocz nich nie ma nic do
powiedzenia (sovern nation) pogode praktycznie z sezonem 360 dni na rok ,
jedyne miejsce na Colorado River nadajace na most , praktycznie jedna strone
Lake Powell , kilkadziesiat kilometrow brzegu z dostepem do rzeki i Canyon i
zeby ludzie zyli z podatnika ? Zeby nie bylo Hotelu , restauracji ? Oni maja
potencje na miliony turystow z ktorych by mogli dostatnio zyc ale sa jak pies
ogrodnika ,... Sami nie zjedza i komus nie dadza , bo ofert mieli bez liku ale
nie moga sie dogadac miedzy soba ,... Potencja na Cassina dla tych turystow to
osobny temat ,...

To samo jest w moim Stanie nad Columbia River , z jednej strony zielono , ponad
1200 mil sadow a z ich strony pustynia ,... Inne szczepy maja piekne pelne
lososia rzeki , mogli by zyc z charterow wedkarskich ,... Mieli kiedys
przepiekne lasy , ktore wycieli rekoma bialego drwala , sprzedali i nic nie
posadzili w to miejsce . zaroslo to wszystko cholera wie czym , podobnym do
wszystkiego tylko nie lasu ,... Czasem jestes zmuszony przejechac na skroty
przez rezerwat i krew cie zalewa co zrobili po kilkunastu latach z domow , drog
ktore zbudowalo im panstwo . Jeszcze inna sprawa jak szanuja zwierzyne lowna ,
ryby ,... Tam nie ma sezonu , wali sie z grubej rury do matek z mlodymi , sieci
pelne ryb gnija w rzekach bo nie ma je kto sciagnac na czas bo albo pijani ,
albo trzezwieja ,... Nikt mi nie zmieni zdania na ich temat dopuki sami mnie
nie przekonaja ze mozna zyc i gospodarowac inaczej .

uklony

===============================================================================

images.google.com/images?q=monument%20valley&hl=en&lr=&ie=UTF-8&sa=N&tab=wi

images.google.com/images?q=lake%20powell&hl=en&lr=&ie=UTF-8&sa=N&tab=wi
images.google.com/images?q=glen+canyon&hl=en&lr=&ie=UTF-8&start=0&sa=N
images.google.com/images?q=rainbow%20bridge&hl=en&lr=&ie=UTF-8&sa=N&tab=wi
  Może ktoś wie, jak zrobić rybę na grillu?
Ga w naszych rzekach siatką ryby? co Ty najwyżej jakąś butelke po pifku byś
złapała. Tylko mazury z wielkimi zbiornikami stoacej słoddkiej wody dostarczą
odpowiednia ilość świeżej słodkowodnej ryby, moja rada - jeziora:))))
  Spławikowe Mistrzowstwa Koła PZW w Bielsku
pewnie!!! a wzorowano się na dyrektywie Unii Europejskiej z roku 1996 o
sposobach połowu ryb słodkowodnych w akwenach rzecznych. :D
  Grudniowe "Dzień Dobry"
Dzieki za komplement Toja, faceci tez to lubia a mnie zrobilo sie tak
przyjemnie,ze czuje sie jak w raju. Wlasnie co dotarlem do biura, wdalem sie w
rozmowe z Piotrem, posmialismy sie. Pytalem sie jaka jest jego metafizyka na
dzien dzisiejszy tz. czy uwaza ze swiat jest niedobry, niepewny a czlowiek w
nim podly, czy wrecz przeciwnie, swiat piekny, dobry, dajacy sie przewidziec w
ktorym spotkac mozna wiecej ludzi dobrych niz zlych ha ha. Ale stwierdzilem
jednak, ze od metafizyki wazniejszy jest glod i zamowilem hamburgery z
McDonnalda a sobie zielona salatke z mieskiem kurczaka na grillu, no i kilka
kaw. Ale nie o tym chcialem pisac jak tylko o pewnej potrawie, ktora mi jeszcze
zdradzil kucharz szczecinskiej rybnej restauracji, za dawnych lat a ktora to
zupe mozna robic w roznych wariantach. Czesto ja przygotowywalem na wedkarskich
wyprawach, nawet kiedys sie wybralem z kolega splywem kajakowym po Brdzie. Wiec
lowilismy sporo roznych ryb i grzybow bylo w brod jak i jagod tez.

Duzo wolowych kosci wlozyc do garnka z wloszczyzna jak do rosolu. W czasie gdy
wywar sie gotuje usmazyc w garnku teflonowym duuuuzo cebuli do tego dorzucic,
czerwona, zelona papryke, mozna brokuly, grzyby, pieczarki,drobno pokrojonej
marchwi albo wiorkow na tarce i inne warzywa, ktorych juz nie pamietam. Po
podsmazeniu sie tego calego balaganu warzywnego nalezy go zalac wywarem, dodac
maggi, czy jakiejs innej przyprawy, dodac pasty pomidorowej, podkrecic ogien az
sie mocno wszystko zagotuje pod koniec jak warzywka miekkie, podlac bialym
wytrawnym winem bez pokrywy tak aby z wina alkohol wyparowal, (szklanke lub
pol). Posmakowac, dosolic, dodac ostrej czerwonej papryki troche cukru, znow
posmakowac. Trzeba na boku miec jakies filety rybne, moga byc z ryb morskich
albo slodkowodnych, jak karp, okonie, filety z sandacza. Jednak najlepiej sie
do tego nadaja ryby tluste jak filety z hodowlanych sumikow a angielskiej
nazwie catfish. Sa to niezwykle smaczne ryby, zupelnie bez osci i skory, nie
powodujace rybnego zapachu bo hodowane sa w wielkich zbiornikach i karmione
pasza kukurydziana. Wiec na sam koniec pokroic ryby na kawalki i dodac do tej
wrzacej warzywnej zupy. Gotowac kilka minut az mieso bedzie biale. Zalac
smietana i sie delektowac.
Ja razem z rybami wrzucam na wrzatek granatowe omulki, jednak przedtem nalezy
je umyc, brody powycinac, mieso kraba, albo raczkow rzecznych, mieso homarow,
czyli wielkich rakow morskich, i rozne inne filety z ryb. Zreszta tutaj w/g
artystycznej wyobrazni tego kto sie do przyrzadzania tej Zupy Sygetynskiej
zabierze. Pozdrawiam wszystkich forumowiczow i do mielgo zobaczenia. Nik
Kalafior lub brokuly mozna uprzednio troche podgotowac ale niekoniecznie. Mozna
nawet to wszystko gotowac z kawalkami przytlustawej wolowiny np. tej od kosci
do wywaru.
 



ryby akwariowe Bojownik zdjęcia
Ryby akwariowe skalar Rozmnażanie
Ryby Byk Horoskop partnerski
Ryby słodkowodne Polski Brylińska
ryby akwariowe foto
Ryby akwariowe opis
Ryby akwariowe pl
Ryby akwariowebojownik syjamski
ryby akwarium Paletki
ryby akwarystyczne opis
ryby''gurami mozaikowe
ryby Hodowla pirani
ryby podobne do węgorzy
Ryby Przepisy klinarne
Ryby słodkowodne Encyklopedia
  • prehistoryczne zwierzeta
  • alergia robaki problem z biegunka
  • bezpieczeF1stwo energetyczna Polski
  • 15 sporting 2 4 wigan
  • lozko dla dziecka