Oglądasz posty wyszukane dla frazy: Rozwolnienie u dzieci
Wiadomość
  Masz małe dziecko? To siedź z nim w domu
Widzę, że jesteśmy już na "ty". ok. No więc droga "matko" wskaż badania, które
wykazały, że dzieci częściej cierpią na chorobę lokomocyjną. Poza tym dorośli
wcale nie wybierją innego srodka lokomocji, jeśli muszą, to jada i cierpią i
tyle. Poza tym za dziecko odpowiadają właśnie dorośli i gdyby mogli to pewnie
nie zmuszali by dziecka do jazdy autokarem. Pewnie masz kasy jak lodu i
myślisz,ze kazdego stac na samolot. Chociaz tym środkiem też nie każdy może sie
poruszać. Wskazuję siebie, jako osobę, której smród rzygowin nie przeszkadza w
znaczeniu,że rozumiem nagle przypadki i nie wyrzucę kogoś za to z autokaru.
Tobie nigdy sie to nie zdarzyło.A nigdy brzuszek Cię nie bolał i nie miałaś
rozwolnienie np. w pracy i biegałaś wtedy do toalety co chwilę. pewnie powinni
Cie za to zwolnić, bo przeszkadzałaś innym albo zajmowałaś toalete. A jak byłaś
w ciaży to nie miałaś nudnosci i nie chodziałaś na siusiu co 10 min.
Pewnie, jak będziesz stara i chora na chorobę typową dla dorosłych, np.
Alzheimera i będziesz zachowywała sie jak niemowlę, Twoje dzieci nie zmienią
Ci pieluchy i nie umyją Cie, bo będzie im Mamusia śmierdziała.Zgnijesz! No ale
sama tak wychowujesz swoje dzieci, w nietolerancji i braku miłości i
zrozumienia dla innych. Ciesz się,że nie żyjesz w dawnych np. średniowiecznych
czasach.
A nie przeszkadza Ci latem smród w a utobusie i ociekajace potem włosy wiszące
pod pachą u ufarbowanych panów i obwieszonych złotem pań. Pewnie nie jeździsz
autobusem, tylko autkiem z klimatyzacją.
Nie myślałam, że w XXI wieku ludzie maja takie poglądy. Matka matce wilkiem.
Tragedia.
 
  Anglia-żłobek,zimny chów,wychowanie
Powiedziałabym,że bardzo podobnie jest z zachorowaniami. Jeżeli dziecko ma
katar to oczywiście mogę posłać je do żłobka,mogę dać równięż syrop,jednak
jeżeli już występuje gorączka to nie bardzo chcą takiego maluszka.Podobnie było
jak mojemu dziecku wychodziły ząbki i w związku z tym miała czasami
rozwolnienie i nawet byłam u lekarza zapytać czy mała może chodzić do żłobka to
panie odmówiły przyjęcia dziecka, bo stwierdziły,że Maja zarazi inne dzieci.Jak
dzieci są malutki to rodzice podpisują specjalne karty co panie mogą podawać
dziecku(maść na wyrzynanie ząbków,syropki przeciwgorączkowe itp.)Podpisujemy
też czy zgadzamy się na używanie kremów ,a nawet jak dziecko przyjdzie z
siniakiem do żłobka.Pozdrawiam
  czym karmicie kiedy prawie nic nie moze jeść ???
Witaj. Mieliśmy ten sam problem co Ty. Samuel miał ponad 10 msc. Odstawialiśmy
wszystko po kolei i wysypka zmniejszała się ale nie ustępowała. I wtedy za radą
jednej tutejszej mamy przeszliśmy na samą tapiokę- kisielek do picia a kuleczki
do jedzenia. Po tygodniu wprowadziliśmy bebilon pepti ale od tego dostał
rozwolnienie i jesteśmy na Nutramigenie. I to było dla nas zbawieniem. Po dwuch
tygodniach skóra była prawie idealna, prawie bo ma też AZS. Zaczęliśmy
wprowadzać nowe dania i jakież było moje żdziwienie gdy okazało się że winny
był kartofel, marchew, jabłko, gruszki i kaszka gryczana. Że mleko i gluten to
wiedzieliśmy od początku.
Było ciężko zwłaszcza że przez drugi tydzień leżeliśmy na zapalenie płuc w
szpitalu i lekarze patrzyli na mnie jak na wariatkę a pielęgniarki chciały
potajemnie synka nakarmić zupą mleczną i kanapkami, gdy codziennie robiłam
awanturę bo musiałam chodzić z nim do toalety żeby mu nie dały jeść, Jak płakał
widząc jedzące ciastka dzieci ale było warto. teraz ma 17 msc i jemy całkiem
dużo rzeczy. Te dwa tygodnie nie odbiły się na jego zdrowiu a ja wiem czego nie
może jeść.
Gosia.
  bylismy w szpitalu na rota...
bidulki małe my przeszlismy miesiac temu bez lekarza sie obylo i
szpitala dziki bogu zyganie i rozwolnienie przez 4 dni pralam
posciel po nocy ubrania zazygane chyba z 6 razy w dzien ale moje
dzieci naszczescie wypijali po 2 litry wody dziennie
nic prawie niejedli bo co zjedli odrazu na zwewnatrz ale dalismy
rady zdrowka zycze
 
  Ostrzegam przed Kitten hotel Green Park-Bulgaria
Ostrzegam przed Kitten hotel Green Park-Bulgaria
Wrocilem z rodzina z Bulgarii, z Kitten(hotel Green Park). Miejscowosc: brud,
dziury w ulicach, chodniki na wysokosci 0,5m z wozkiem nie da sie
wejsc.Orzezwiajacy powszechnie powiew spalonego oleju, stragany gesciej niz
na stadionie 10-lecia w W-wie. Ceny na poziomie Slonecznego Brzegu a jakosc
wczesne lata 70 w PRL. Miejscowe wladze nic nie robia za kase zgarniana od
turystow. Zadnego sprzatania, infrastruktury typu drogi czy dojscia do plazy
i porzadek na plazy.Inkasuja po 4 lewa za miejsce chociaz nie korzystasz z
parasola.
Plaza: koszmzr- brod, smieci od wiekow nie sprzatane( strzykawki, butelki,
papiery,dojscia do plazy przez kupe smieci i kaluze sciekow)To samo w
Sozopolu , Primorsku, Nessebarze.Na drodze do plazy kurz, ruch samochodow
grozi potraceniem(Na kazdym wjezdzie do miejscowosci stoi policja a wewnatrz
nikt nie przestrzega ograniczen szybkosci)
Hotel Green Park: Pokoje Ok. Recepcja nie rozumie zadnego jezyka jak masz
pretensje do warunkow pobytu, napoje w barach leja do niemytych szklanek,
zwykla nieuprzejmosc i lekcewazenie szczegolnie w recepcji w przez obsluge
(dotyczy Polakow, Niemcom wlaza w tylek)Warunki higieniczne w kuchni fatalne-
brud, potrawy z jednego dnia pojawiaja sie w innej formie w dniu nastepnym.
prosze zajrzec od tylu - epidemia dolegliwosci zaladkowych -szczegolnie dzieci
(temperatura i rozwolnienie)
Za takie same pieniadze Grecja czy Turcja to zupelnie inny swiat.
  Dlaczego mialyscie lub bedziecie mialy cc ????????
Mój poród choć trzeci i szybki 3h skończył się cc.
W niedzielę 10.02 ok 2 w nocy obudził mnie dość mocny ale bezbolesny
skurcz i rozwolnienie, potem takie same skurcze mocne, regularne,
ale bezbolesne miałam przez dwie godziny od ok 5tej. Więc o 7.
pojechaliśmy na KTG na żelazną. Tam podczas badania odszedł mi czop,
ale skurcze ucichły. Wróciliśmy do domu.
Po południu, znowu coś zaczęło mnie kręcić, pojechaliśma na "spacer"
do Złotych tarasów. Ok 19 skurcze powróciły i były regularne, ale
nadal właściwie bezbolesne. Pierwsze bolesne zaczęły się ok. 21. i
pojechaliśmy do szpitala. Od 22 do 23 byłam na KTG i po godzinie
miałam pełne rozwarcie, potem 1,5h parcia i nic, Malutka nie chciała
się wstawić, nic nie pomagało. Dodatkowym problemem była dwuosobowa
sala (niestety nie było wolnej jednoosobowej) dla mnie było to coś
strasznego - zero intymności, b. mało miejsca, żeby się poruszać,
piłka zajęta przez panią obok, drabinki zastawione szafką, nie było
się nawet czago trzymać, a moje dzieci nie potrafią się wstawiać w
kanał na łóżku. Po 1,5h prób, przy spadającym tętnie, lekarze
zdecydowali o cc i o 1.15 Agatka była na świecie Potem okazało
się, że miała dość krótką pępowinkę i może to był powód.Ja bardzo
szybko doszłam do siebie po, ale niestety nie było mi dane poczuć
ciepłego ciałka mojego trzeciego maleństwa i tego będę zawsze
żałowała.Po porodzie przytuliłam maleńką tylko do policzka i tylko
kilka minut. Nie czekałam jednak 8h, poprosiłam o przywiezienie po
4h jak tylko zeszło znieczulenie i od razu się przyssała.
  Cz II -o karach cielesnych wobec dzieci.
To ty jestes zacieta plyta i masz jakies umyslowe rozwolnienie wymyslajac mase
argumentow na temat wyzszosci barbarzyskich metod nad normalnym rodzicielskim
wychowaniem.I jeszcze bezczelnie pytasz dlaczego dzieci ma sie nie bic.
Dlatego odpowiadam : DZIECI SIE PO PROSTU NIE BIJE! to jest jedenaste
przykazanie boskie!!
  Cz II -o karach cielesnych wobec dzieci.
Gość portalu: feministka przez F napisał(a):

> To ty jestes zacieta plyta i masz jakies umyslowe rozwolnienie wymyslajac
mase
> argumentow na temat wyzszosci barbarzyskich metod nad normalnym rodzicielskim
> wychowaniem.I jeszcze bezczelnie pytasz dlaczego dzieci ma sie nie bic.
> Dlatego odpowiadam : DZIECI SIE PO PROSTU NIE BIJE! to jest jedenaste
> przykazanie boskie!!

Chaire,
cóż to, uważasz się za Boga, że dopisujesz w Jego imieniu przykazania? Zwracam
uwagę, że jest przykazanie "czcij ojca swego i matkę swoją".
Zarzut, że karcenie fizyczne jest rzekomo barbarzyńskie jest gołosłowny. To
Twoje czysto subiektywne przekonanie. Jest bowiem odwrotnie: ludzie
cywilizowani starają się wychowywać swoje dzieci skutecznymi metodami, zaś
barbarzyńcy nie przywiązuja do tego znaczenia, pozwalając dzieciom na chodzenie
samopas.
T.
  mam dziecko w PRL...
ten ser amerykanski o pomaranczowej barwie i smaku lekko gumowatym
to cheddar - u mnie rozdawali w kosciele z darow i wszystkie dzieci
mialy po nim rozwolnienie ...
bylo tez maslo solone na przydzial
trzy rodzaje kredek: pastelowe, woskowe i olowkowe
plastelina plastus
ludziki z zoledzi
dlugie spacery po Lazienkach i wyszukiwanie skarbow w bocznych
alejkach
przed humana chyba jeszcze bylo cos takiego jak milupa (moj brat
wsuwal humane, bo sie urodzil wczesniakiem)
czapki, swetry i rekawiczki na sznurku wydzierganie przez Babcie
warzywa i owoce od Babci
wlasnorecznie zbierane i suszone na wsi lipa i rumianek
akcja gorace mleko z obrzydliwym kozuchem w szkole
fluoryzacja
toalety szkolne bez haczkow, smierdzace, bez paieru toaletowego i
mydla (warszawski Mokotow)
pierwszy dorosly rower skladak - czerwony (innych chyba nie bylo)
teleranek i 5-10-15
  dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety
aga_piet napisała:

> Ciekawe... Wasze dzieci naprawdę lubią jak najecie się kapusty, brukselki
> albo grochówki?

Od samego początku jadłam grzyby, kapustę w różnych postaciach, strączkowe i synkowi nic nie było. Jedyny problem, to alergia na mleko krowie i pochodne (rozwolnienie, zielone odparzające stolce, bóle brzuszka i oczywiście paskudna wysypka), których nie jemy. Przecież w mleku nie pływa kapusta i groch...
Pozdrówki:-)
  Kot ma rozwolnienie
Kot ma rozwolnienie
Witam!
Mam kotka jakiś miesiąc, sam kot ma jakieś dwa miesiące, może wiecej . Miał być to kot z przeznaczeniem do piwnicy, był bardzo dziki na początku, miesiąc siedział w piwnicy, od tygodnia dzieci zabrały go do domu. Wszystko było dobrze, choć nie zawszę kupy robi do kuwety Od wczoraj ma rozwolnienie i nie wiem co robić , jest to mój pierwszy kotek. Mam jeszcze pytanie odnoście szczepienia, czy mam go szczepić jeżeli nie będzie wychodził z domu?
Pozdrawiam
  Manifestacja w obronie zwolnionych kobiet z Elb...
Mareczku wez na rozwolnienie
Gość portalu: Mareczek napisał(a):

> Gość portalu: Jan napisał(a):
>
> > to byl dopiero dobrobyt
> A nie pamiętasz baranie wczasów, uśmiechniętych dzieci, braku
> bezdomnych, pracy dla wszystkich etc. Zażywaj lecytyny i to w
> podwójnej dawce

A nie wiesz ty imbecylu, ze kredyty zaciagniete na te wczasy za Gierka (mimo,
ze czesciowo umorzone) Polacy skoncza splacac kolo roku 2040? Usmiechniete
dzieci - tak jak Przemyk byl usmiechniety, jak go czerwone pacholki skatowaly?
Praca dla wszytkich - a po pracy stanie w trzygodzinnej kolejce, zeby wykupic
kartkowe kilo miesa.
Wez na rozwolnienie, bo ci nadmiar suchego stolca do glowy uderza.
  Pieska sprawa
Na tyle komentarzy to ja juz nie wiem co ja mam myslec. Mam psa, mimo ze go
kocham nie puszczam go w miejscu gdzie sa ludzie bo to pies i moga mu sie
niektore rzeczy nie spodobac np biegnace i krzyczace w nieboglosy dziecko. Nie
mam pojecia jakby zareagowal, dlatego dobrze ze dzieci w przedszkolu ucza jak
postepowac w chwili zagrozenia ze tak powiem, bo nie wszyscy wlasciciele maja
tyle wyobrazni zeby trzymac zwierze na smyczy. Co do gowienek hmmmm problem
jest, nie przatam rowniez ale chyba zaczne bo widze ze wszyscy sa strasznie
agresywni. Moj pies nie zalatwia sie na chodniku bo jest nauczony nie robic w
takic miejscach. Najlepsze jest to ze dostalam ostatnio ochrzan od jakiejs
przechodzacej pani ze moj burek zalatwia sie na trawniku, ups moj burek to
sunia i jak siusia to przyjmuje dokladnie taka sama pozycje jakby kupkala,
wiec jak mam sprzatnac siusiu???A podatek place i nie wiem na co on idzie bo
nawet pojemnikow nie ma na odchody.A tak wogole z niektorych wypowiedzi mozna
wnioskowac ze nie przeszkadzaja kupy tylko zwierzeta. Nawet mam takich
sasiadow ktorzy nie pojada ta sama winda jak widza ze jachal nim pies. Debile
moim zdaniem i go nie zmienie. Ludzie ktorzy nie lubia zwierzat nie lubia
samych siebie. I jeszcze jedno pytanie co mam zrobic jak moj pies ma ze tak
powiem problemy z zoladkiem i ma rozwolnienie, jak to sprzatnac???Koniec mojej
wypowiedzi:)))Pozdrawiam:)))Przepraszam ze tak malo spojnie ale pisalam co
pomyslalam w danej chwili hehehehe.
  do rodziców grubych dzieci
Owszem sterydy sa okropne ,ale tak jak powiedzial pediatra w programie o
alergiach i sterydach- Sterydy sa podawanwe zaczesto bo rodzice chca
natychmiastowa reakcje antyalergiczna i zamiast stosowania tych srodkow tylko w
stanach krytycznych podaja jak slodki cukierek.
Faktycznie do dzieci sterydowo grubych niemozna miec pretensji ani
rodzicow ,ale tak jak tu było mowione Na spacerach dajac dziecku chipsy ,albo
czekolade zastanówmy sie czy niema czagos leprzego zdrowszego a tak samo
słodkiego.

Nie jestem zwolenniczka calkowitego zakazu podawania slodyczy ,bo jak pisala
jedna dziewczyna znajda sie zyczliwi ktorzy beda dawac za naszymi plecami ,więc
tylko zdrowy rozsadek i dawanie owszem nawet kostki czekolady na deser np raz w
tygodniu ,albo dozowanie slodyczy w miare rozsadku ,tak aby dziecko nieteskniło
zanimi ,a mialo i zdrowa zywnosc .Jedynie czego niedaje to chipsów ,tylko ze tu
mi pomógl przypadek . Natalka była na urodzinkach koleżanki gdzie je serwowano
i po tem rozchorowała sie na grype jelitowa(wymioty rozwolnienie) W ciagu kilku
godzin odwodniła sie( nawet wode wymiotowala) i sobie ubzdurala ,ze to przez
chipsy ,bpo mama kiedys powiedziala z,e po nich boli brzuch. Wiec szczescie w
nieszczesciu.
  pierwsza angina ..
pierwsza angina ..
Moja Oliwka 2 dni temu się rozłożyła..
Temp. powyżej 39 stopni, gile do kolan, spuchnięta jakaś cała.
Nie może oddychać, bo nos zawalony, przełykać też nie, bo boli.
Drugą noc wymiotuje i ma rozwolnienie na dokładkę..
Jak chorować to na całego.
Nawet nie wiecie jak bardzo bym chciała wyjść z domu,
pójść np do tego ZOO
Albo w ogóle gdziekolwiek na spacer, ech..
Mam nadzieję, że przed swoim roczkiem się wyliże
Uważajcie na swoje dzieci, podobno strasznie się ta angina rozsiewa
(w mojej rodzinie Oliwka jest trzecim dzieckiem z rzędu, dwoje dorosłych też
się rozchorowało zresztą)
Pozdrawiam
  Indie z roczniakiem
mamo.pysiaczka,mam wrazenie, ze odebralas rady niektorych dziewczyn troche
inaczej niz powinnas. Wydaje mi sie, ze to co pisaly wynikalo bardziej z troski
o malucha. Ja w indiach nie bylam, moj maz byl kilka razy. Tam naprawde warunki
sa ekstremalnie inne do tych co znasz. Lekarz Ci mowil, ze wyjazd jest ok, pod
warunkiem,ze bedziez przestrzegala podstawowych zasad higieny...nie obraz sie,
ale sie z tym nie zgadzam. A to dlatego, ze podstawowe zasady higeny w Polsce
sa zupelnie nie wystarczajace w Indiach. Tam mozna sie niezle rozchorowac
kupujac wode w butelce. Serio. A tez jest prawda (wiem, ze tego jeszcze nie
przezylas, bo Twoje dziecko nigdy nie bylo chore), ze zwykle rozwolnienie dla
malucha moze sie skonczyc tragicznie. Szpitale tam sa dosc kiepskie. W sumie
nie wiesz czym Cie zaraza w szpitalu. A wiesz mi, mam dwojke dzieci, juz nieco
starszych. To ze dziecko nigdy to tej pory nie chorowalo, nie znaczyze nigdy
nie zachoruje. Moj maly pierwszy raz powaznie zachorowal w wieku nieco ponad
rok. Przyjechalam z nim pierwszy raz z wizyta do Polski. I niby Polska to
krajwcale nie brudny, a jednak inne jedzenie, inna woda, no i maly dostal
rozwolnienia i wymiotow.Po ladnych paru godzinach byl totalnie odwodniony. Moja
mama zalatwila szpital. Takze nie denerwoj sie jak Ci dziewczyny odradzaja.
Jest to naprawde ryzykowne i wiem, ze i tak pojedziesz, ale lepiej zebys
wiedziala co Cie moze tam czekac
Bozena
  Wycieranie pupy
kajka_997 napisała:

> Tez ucze.Tez wycieram,ale zajrzyj w przepisy(dziecko ma byc samodzielne,a my
> rzeczywiscie nie mamy prawa dotykac jego miejsc intymnych,a do takich pupsko
> sie zalicza).Dyrekcja ostrzega nas przed takimi sytuacjami co rok,bo dzieci
> maja coraz lepsza wyobraznie,a rodzice sa coraz bardziej przewrazliwieni.
> Pozdrawiam

Kajka gdzie mogę (tylko mama przedszkolaka nie ucze) zajrzec w te przepisy ?
Junior w tym roku idzie do średniaków, całe wakacje "trenowaliśmy" wycieranie
niestety z marnym skutkiem i już się boję, że problem z zeszłego roku wróci
zresztą nie tylko ja się boję bo od soboty Junior skarży się na bolący brzuszek
i ma rozwolnienie
kurcze, tak "przyziemna" czynność a urosła do rangi taaakiego wydarzenia
(molestowanie przy wycieraniu tyłka - w głowie mi się nie mieści)
pozdrawiam
aog
  ??? Jak uodpornić na choroby???
Do agajan
>Mam na myśli, aby nie dać się zwariować, i nie uważać za poważną chorobę
>każdego kaszlu lub katarku... No chyba, że ktoś ma babcię na podorędziu,
>gotową zawszeposiedzieć z dzieckiem, aby nie szło do przedszkola. Dla mnie to
>jednak nieosiągalny luksus, w związku z czym niepójście dziecka do przedszkola
>następuje wtedy gdy: 1. ma gorączkę (powyżej 37.5) 2. ma rozwolnienie/wymioty
>3.niewyjaśniona wysypka na całym ciele 4. z jakiegokolwiek innego powodu
>zabroni_lekarz (ale uwaga: zabroni, a nie np. powie "no w sumie to może
>posiedzieć parę dni w domku, jeśli ma go pani z kim zostawić, ale jeśli musi,
>to niech idzie..."; dla mnie to nie jest nic konkretnego, i ponadto w takim
>wypadku staram się zmienić lekarza).

Wkurzają mnie takie wypowiedzi, bo właśnie przez dzieci tak myślących matek
zaraża się moje dziecko w przedszkolu! I u niego niekoniecznie kończy się na
katarku.
Poza tym - nawiązując do dalszej części tej wypowiedzi - chciałam napisać, że
nie u wszystkich dzieci naturalne sposoby hartowania skutkują. I że chodzenie
na spacer z zakatarzonym dzieckiem wydaje mi się bezsensowane, bo to już
zadnemu hartowaniu nie służy.
  MAJ 2004!!!
Szkoda Julio
Jako pierwsza odpowiedzialas na moj wpis,to bylo mile. Dziekuje za to.
A jesli chodzi o sadzanie na nocnik to moj Maciek siedzi na nim od 6 miesiaca i
od poczatku jakos nie mial problemu z robieniem kupki do niego. Pare razy
zdarzylo sie tak,ze zrobil do pampersa,ale wtedy to byla nasza wina,bo
bagatelizowalismy znaki lub mial rozwolnienie i niezdarzylismy. Ostanio
slyszalam w radio audycje,ze polecaja sadzanie dzieci od 8 miesiaca,bo pozniej
wlasnie sa problemy. J a nieswiadomie go zaczelam tak wczesnie jak sie okazalo
sadzac,dostal nocnik na mikolaja i sprobowalismy.
  Dzieciaczki z lipca 2004
kurcze wylogowało mnie.
A-g-a daj czas Adasiowi z tym jabłkiem . Początki są trudne. On tak będzie
jadł.do tej pory tylko pił a to trochę inna konsystencja pokarmu. dawaj mu
małymi porcyjkami na łyżeczce.Ani się obejżysz a będzie wsuwał całymi łyzkami i
nie wypluje nawet kęsa.
agrestka- jeżeli podejrzewasz że Gosi coś dolega to wsztrzymaj się z podawaniem
jej nowych rzeczy do jedzenia. Ja nie konsultowałam się nigdy z lekarzem o
diecie moich dzieci. Przy Mateuszu sama zdecydowałam o podaniu czegoś innego i
teraz też tak zrobię. Jak unormuję sie sytuacja z brzuszkiem Agusi to też wrócę
do jabłka i wprowadzam inne pokarmy. Gotowana marchewka hamuje u dzieci
rozwolnienie i zastanawiam ię czy nie dam jej wczesniej. Jeszcze jedno nie
wprowadzaj codziennie innych nowych posiłków bo nie będziesz wiedziała w razie
czego co jej mogło zaszkodzić, czyli jeżeli dziś jej dasz marchewkę to jutro
nie dawaj kaszki. Odczekaj minmum trzy dni. Zacznij od kaszek na wodzie, nie
dawaj jej mleczno jakichś tam.Są trudniejjsze do przyswojenia przez organizm.
OK spadam bo powiecie że się wymądrzam.
  JAK NAS POTRAKTOWANO W SZPTALU
ja przeżyłam szok w szpitalu w Słupsku.Mój syn miał wtedy 18 m-cy.Przechodził
drugi raz rotawirusa i się niestety znowu odwodnił.Była 22:00,kiedy zawiezliśmy
go do szpitala.Pan ordynator odrazu kazał pielęgniarce zabrać dziecko,dosłownie
siłą wyrywając go nam z rąk.Mało tego nie pozwolono nam zostać z dzieckiem na
noc,a wizyty były od 11:30 do 17:30 tylko.Kiedy przyszłam na drugi dzień o
godz.11:27 nie wpuszczono mnie,bo zawcześnie.Do tego Kuba był przywiązany za
ręce i nogi pieluchą do łóżeczka i spał.Pewniw był na jakichś lekach
uspokajających.Nie podano mu nawet smoczka,leżł na szafce obok.Do tego
pielęgniarki brały sobie jego pampersy dla innych dzieci.Wszędzie brud i
syf.Pielęgniarka umyła pupę innego dziecka w zlewiw który był w sali i nawet
nie umyła tego,a wiadomo jak to wygląda jak dziecko ma rozwolnienie.Zadnych
konkretnych wiadomości ciągle twierdzili,że muszą czekać na wyniki.Po 3 dniach
zabraliśmy Kubę na własne żądanie na tzw. przepustkę.A pózniej w domu
horror.Płacz po nocach,lęk paniczny przed lekarzami,pokazywał ciągle gdzie miał
rączki przywiązane i nózki,choć go nikt o to nie pytał.Nawet pidżamy nie chciał
ubrać tej co miał w szpitalu.Nigdy więcej nie chcę szpitala,to był dla nas
wszystkich koszmar.Najgorzej było jak musiałam iść już po wizycie do domu.Kuba
wył w niebogłosy,dostawał histerii i walił głową o łóżeczko.Pielęgniarka
stwierdziła,że po prostu jest rozpieszczony.To był naprawdę szok.
  Turcja: problemy z zatruciem pokarmowym dzieci
Byłem w Turcji w czerwcu z 2 dzieci: 6 i 12 lat. Nie mięliśmy problemów
żółądkowych, jadaliśmy w hotelu, owoców w mieście nie kupowaliśmy (raz jeden
banany na wsi). Znajomi (w tym 2 dzieci: 3 i 8 lat)ostatniego dnia poszli zjeść
kebab w mieście i po powrocie do Polski mięli rozwolnienie 2 dni.
Co do brudu to nie jest większy niż u nas.
  Club Kardelen czy Club Santana ???
Hej! Bez obaw jeżeli chodzi o takie malutkie dziecko. Dzieci rzadko miewaja
problemy jeżlei chodzi o zemsty Sułatana, Allacha itp. są bardziej odporne.
ja z moim synki8em podróżuję po krajach arabskich od kilu dobrych lat i nigdy
nie spotkałam się by któreś z dzieci zachorowało, może mieć lekkie rozwolnienie,
ale również i w Polsce wraz ze zmiana kuchni może coś łapnąć. /weżcie smektę i
loperamid i życzę miłych wakacji.
  szczeniak nie chce Eukanuby
Miałam podobny problem z moim szczeniakiem - westie. Podobno w domu rodzinnym
jadła tylko eukanubę namoczoną z wodą. U mnie niestety nie chciała tknąć. Mój
wet powiedział że hodowca tylko tak twierdził że psiaki jadły tą papkę a tak
naprawdę wszystko zjadała matka a dzieci ssały mleko.
Przestawiłam się na pedigree dla szczeniąt w puszce i jadła wspaniale, za radą
sklepowych (w tych specjalistycznych) dosypywałam suchego, i okazało się że ma
rozwolnienie jak prysznic, nie było gdzie nogi postawić. Gdy nie dosypywałam -
norma i tak zrezygnowałam z suchego i do dziś mam spokój z jedzeniem i
rozwolnieniami, a psiak jest zdrowy, żywy i podziwiany przez wszystkich na
osiedlu.
Każde zwierzę potrzebuje indywidualnego podejścia.
  musze się wyżalić :-(
Tak wogóle to ile dzieci mają lat? Synek o ile dobrze zrozumialam 1 mieś, a córka? Mój synek np. jak byliśmy u rodziny w innym mieście to po wodzie kranowej miał rozwolnienie i zaraz odpażenia płacz nie z tej ziemi i wtedy właśnie używałam Linomag -zresztą na moje starsze dzieci też pomagał. Musiałam wtedy kupować wodę mineralna i myć go w niej i mleko itp. robić na niej. Spróbuj może też tak robić tzn nie wiem czy karmisz piersią, czy mlekiem modyfikowanym.
  Nowa profesja. Specjalista od pośmiertnej toalety
Panie Ziemba - gratuluję!
Panie Ziemba - gratuluję! Takiego popisu beguścia, prymitywizmu, obrzydlistwa i porażającej bezmyślności dawno już nie widziałem. Czy pomyślał pan (celowo z małej litery, bo na szacunek trzeba zasłużyć), że to zdjęcie mogą zobaczyć np. małe dzieci? Czy pogoń za sensacją przesłoniła panu resztki rozumu? Jaki kolejny temat pan nam zaproponuje? Może fotoreportaż pod tytułem "Mam rozwolnienie i zasrałem całe swoje mieszkanie"? A może "Rzygam i jem wymioty bo lubię"?
To co pan dzisiaj pokazał to po prostu szczyt. Jeżeli lubuje się pan w widoku zwłok to mógł pan przynajmniej na okładce umieścić ostrzeżenie o drastyczności zdjęć.
Mam nadzieję, że Pani Piegdoń zanim odejdzie do Łodzi zrobi z panem porządek bo poziom jaki pan prezentuje nie przystoi do GW.
  Dziwne porady angielskich GP - tworze liste.
Juz tlumacze dlaczego mnie to dziwi:0)
Dziecko wymiotowalo przez 5 dni i nic nie jadlo. Z czego miala byc ta kupa, tym
bardziej, ze wczesniej mial rozwolnienie i powiedzialam to lekarzowi. Nie
wyobrazam sobie podac suszonej sliwki na oslabiony pieciodniowymi wymiotami
zoladek.
Alergicy inaczej reaguja na pokarmy. Lekarz wie , ze Tomek jest alergikiem ( na
niektore pokarmy i psy i wiecej nie wiem tylko podejrzewam). Czekolada nawet w
niewielkich ilosciach moze miec zupelnie inne dzialanie jak u zdrowych dzieci.
Podejrzewam, ze ta rzadka kupa to wlasnie od czekolady. Wiem, ze to moja wina ,
ze pozwolilam mu jesc czekolade, ale teraz odstawiam i zobacze co sie dzieje i
nie mam zamiaru zastosowac sie do rady GP, zeby czekolada leczyc rzadka kupe.
  wymioty u niemowlat
U mojego starszego syna tak się zdarzało, że jak dostał o jedną łyżeczkę za
dużo lub nie tak połknął to wszystko zwracał. Wymiotował też często w nocy.
Biegaliśmy po lekarzach, ale nikt nic nie znalazł. Po prostu tak miał (ja też w
dzieciństwie często zwracałam).
Bartek ma teraz 12 lat, wyrósł z tego, ale co jakiś czas, szczególnie w nocy
budzi się z bólem brzucha, wymiotuje i ma rozwolnienie. Najczęściej przyczyną
tego są jakieś sytuacje stresowe w ciągu dnia, zła ocena w szkole czy uwaga.
Radzę pokazać dzieci pediatrze i spróbować zmienić konsystencję jedzenia, może
to pomoże.
pozdrawiam
  Salmonella-proszę pomóżcie!!!!!!
Moja corka trafila do szpitala gdzie po zrobieniu badan krwi (to podobno
decydujace - jak organizm znosi infekcje - miala b. podniesione OB i bialko CRP
mimo dosc dobrego stanu ogolnego) miala podawany antybiotyk Zinacef, a po
wyjsciu brala jeszcze przez 8 dni Bactrim. Lekarka mowila ze jesli infekcja
jest b. silna moze dojsc do "zatrucia" calego organizmu, tzw posocznicy krwi.
Mysle wiec ze w przypadku twojej mamy zrobienie morfologii mogloby duzo
wyjasnic.

Natomiast mi ze slabymi dosc objawami (rozwolnienie, goraczka) kazano tylko
odzywiac sie lekkostrawnie i wlasnie Lakcid. Oczywiscie cala rodzina lacznie z
babcia i dziadkiem musiala sie przebadac na nosicielstwo, to b.wazne, bo np.
dzieci z salmonella nawet zaleczona ale jesli sa nadal nosicielami nie moga
chodzic do zlobka czy przedszkola (nie wiem jak jest ze szkola). Organizm
wydala bakterie roznie - moze przez pare dni, a moze pare miesiecy, to
indywidualna sprawa.
  wirusowka - ale co to znaczy?-nie trzeba leczyc???
powiedz mi od kiedy podaje się dziecku sok do picia jak ma rozwolnienie, soki
jeszcze dodatkowo rozluźniają kupki, a co do Rotawirus to jej maluszek tego na
pewno nie ma wiem dokładnie jakie są objawy bo same byłyśmy w szpitalu na tego
Rota. A co do smecty to większośc dzieci po tym zwraca.
Pozdrawiamy
  rota wirus a spacerki?
rota wirus a spacerki?
Dziś byłam z synkiem u lekarza. Ma rota wirusa - bez gorączki, tylko biegunka
a w zasadzie rozwolnienie (robi luźne kupki 2-3 razy na dobe). Zastanawiam
się czy mozna z synkiem (20 m-cy) wychodzic na krótkie spacerki. Lekarza
zapomniałam podczas wizyty zapytać bo mały mocno płakał. A teraz lekarza juz
nie ma w przychodni....
Dziewczyny których dzieci miały rota - czy wychodziłyscie na krótkie spacerki
z dziećmi? Oczywiscie jak pogoda będzie ku temu odpowiednia.
  Grypa zoładkowa
Grypa zoładkowa
Witam was.Chciałabym poruszyc temat grypy zoładkowej.Cos mało na ten temat
udało mi sie znalesc w internecie.Moja 2 letnia córka własnie przechodzi ten
wirus.W pierwszy dzien wymiotowała i miała rozwolnienie.Drugi dzien -czyli
dzis nic nie chce jesc jedynie pije(dobrze ze chociaz pije przynajmniej nie
martwie sie ze sie odwodni)I ma stan podgoraczkowy.Jestem ciekawa czy tez
przechodziły wasze dzieci to chorubsko i jakie leki podawałyscie waszym
dziecia?A na dodatek moja mała jest jeszcze chora i podaje jej antybiotyk!!
Koszmarnie ze w jedno zbiły sie grypa zwykła i zoładka.
  Czym sie rozni....
rozchodniczek jest istotą niewielkich rozmiarów, przypominającą grubą gąsienicę,
powołoną do istnienia przez japońskich genetyków, i jedynym celem jej życia jest
rozchpodzenie nowych butów, by nie obcierały

larwe rozchodniczka umieszka się wieczorem w bucie wraz z pokarmem w kostkach i
do rana but jest rozchodzony

dojrzałego rochodniczka, który już porozchodził naszego buta, posypujemy cukrem
i wyjadamy łyżeczką - dzieci wprost kochają rozchodniczki!

rozchodniaczek to niejadalna odmiana rozchodniczka, jej spożycie powoduje bardzo
przykre rozwolnienie
  Czym sie rozni....
fnoll napisał:

> rozchodniczek jest istotą niewielkich rozmiarów, przypominającą grubą
gąsienicę
> ,
> powołoną do istnienia przez japońskich genetyków, i jedynym celem jej życia
jes
> t
> rozchpodzenie nowych butów, by nie obcierały

I tu sie wtrącę, bo skądinad mi wiadomo, że Japończycy nagminnie noszą klapki
/ nie te zdjęte innym z oczu/
a więc czy widział kto taką quasi-gąsienicę/ pfujjjj.../ rozpychającą się w
klapkach?

>
> larwe rozchodniczka umieszka się wieczorem w bucie wraz z pokarmem w kostkach
i
> do rana but jest rozchodzony

kostki w lewym bucie w prawym bucie i w surducie, który dziwnie jakoś w szafie
się zbiegł,
i mam pytanie: a jak sie włozy tą bestię do buta z rana, to jaki bedzie
rezultat?!
i jeszcze drugie pytanie: co toto żre w tej kostce, że rozrasta się do
rozmiarów buta i czym się toto potem z buta wyjmuje?

> dojrzałego rochodniczka, który już porozchodził naszego buta, posypujemy
cukrem
> i wyjadamy łyżeczką - dzieci wprost kochają rozchodniczki!

czyje dzieci, pytam się?!

> rozchodniaczek to niejadalna odmiana rozchodniczka, jej spożycie powoduje
bardzo
> przykre rozwolnienie

Hęyyy...jakby mogło byc przyjemne,
ale jak mi wiadomo, rozchodniaczek, to i owszem, może powodować też różne inne
skutki uboczne, a najbardziej jeden, na pozbycie sie którego najlepszy jest
"Wredna-prim!":P
  koniec z psimi g*** na trawnikach
Mam 2 psy, robia kupy na trawnikach, bo niby gdzie? Mam je nauczyc na kibelku
siadac???
A tak powaznie - nie raz myslalam o sprzataniu, byla nawet akcja z torebkami,
mialy byc do kupienia. I kosze jakies mialy byc. I co? Wychodze na dwor z
wozkiem i 2 psami i jak mam zbierac te kupy? Gdzie wyrzucac? Niesc w lapie
pchajac wozek do kosza, ktorych nie uswiadczysz w okolicy? A jak pies ma
rozwolnienie? Sorry za szczegoly ale bardzo mnie zastanawia, co mozna z tym
zrobic. sama sie boje, co bedzie, jak mala zacznie latac po trawnikach...U nas
na osiedlu sa ogrodzone, wielkie place zabaw dla dzieci, psy tam nie wchodza.
Poza tym osiedle ogromne, wiec jakos sie tych kup nie widzi ciagle pod nogami.
Moglam nie brac 2 psow, fakt...
Ogolnie - problem jest ciezki do rozwiazania.
Pozdrawiam
  Kupa z kwią, śluzem i czymś jeszcze PORADZCIE!
Kupa z kwią, śluzem i czymś jeszcze PORADZCIE!
Moja mała od wczoraj ma rozwolnienie. Przed chwilą zrobiła kupę z składająca
się ze swierzej kwi, trochę skrzepów, sluz i ja wiem ropa??? Co to może
być??? Obiaw alergii?? Jak przy wizycie mówiłam, że Basia ma często luźne b.
obfite kupy to p. doktor stwierdziła, że tak dzieci mają. Ma 18 msc. POMOCY ;
(((
  azs czy skaza bialkowa?? jakie mleko??
azs czy skaza bialkowa?? jakie mleko??
moj maly ma 3 miesiace; od dwoch tygodni ma na skorze czerwone, duze, suche
plamy (szczegolnie na brzuchu ale zaczely sie pojawiac na calym ciele),
ponadto ma zaczerwienienia na nagdarstkach, w zgieciu lokci i kolan- taki
suche, czerwone i wygladaja jakby mialy pekac; jak bylam z nim u lekarza, to
byl poczatek tych objawow; lekarka powiedzala, ze to normalne ze maly ma taka
skore i kazala mi ja natluszczac na mokro; mieszkam w stanach i tutaj lekarze
maja takie poronione podejscie do wszystkiego- wszystko jest "normalne"; poza
tym polecila mleko sojowe- na skore mleko sojowe, na ulewanie mleko sojowe,
na problemy z kupa sojowe itd.. slyszalam jednak negatywna opinie polskich
lekarzy o mleku sojowym; nie mam zatem pojecia jakie mleko mu podawac;
probopwalam juz HA ale nie bylo zadnych zmian a dotego maly mial
rozwolnienie; moze powinnam mu podac mleko bez laktozy?? bo tutaj tez takie
sa dostepne- a wogole w polsce wiekszy wybor jesli chodzi o mleka dla dzieci;
pomozcie bo juz nie wiem co robic?? poza tym w pazdzierniku wracamy do polski
i chcialabym porobic malemu badania; jakie badania powinnam zrobic?
  Cropoz G - czy ktoś stosował?
Cropoz G - czy ktoś stosował?
Drogie Mamy
Mam pytanie, czy stosowałyście u swoich dzieci Cropoz G i jakie było jego
działanie?
Pediatra alergolog przepisał mojej 5-cio m-cznej Alicji Cropoz G (ma objawy
alergii, w tym kupy ze śluzem). Jednak mam wrażenie, że ten lek powoduje u
niej bóle brzuszka, rozwolnienie, a poza tym Ala zaczęła się bardzo pocić;
przed chwilą przeczytałam, że własnie takie mogą być niepożądane objawy przy
stosowaniu tego leku. Lek podaję jej 3xdziennie po 1/2 saszetki.(Co prawda
wyraźnego śluzu w kupach już nie widać).
Dziękuję za informacje.
Agula
  Dlaczego Teściowe tak nas wkurzają ?
nie cierpię mojej teściowej. na szczęście mieszka 350 km ode mnie i widzimy się
2 razy w roku, ale te 2 razy przyprawiają mnie o depresję, rozwolnienie i myśli
o rozwodzie. ostatnio jak przyjechała w odwiedziny, obejrzała mieszkanie i
totalnie je skrytykowała, nic jej się nie podobało, mojego psa określiła
jako "zabiedzone zwierzę" (co to będzie, jak będziemy mieli dzieci?), a kiedy
kłóciłam się z mężem, powiedziała mi "ja wiem, jaki on jest, ale przymknij
oko...". wychowała syna na kompletnego egoistę, a po ostatniej wizycie
powiedziała mu, że mu współczuje takiej żony........
  rzadkie kupki ...
gochamasl napisała:

> rzadkie i takie zolte,
Z tymi kupkami u karmionych wylocznie piersia to jest tak: od 2 do 5 dnia
zaczynaja sie zolte, zadkie, prawie takie ze wsiakaja w pieluche, 23 razy
dziennie. od 6-7 dnia 1 do 3 duze zulte na dzien, a od 3-6 tygodnia 1 lub
wiecej raz na 1 lub 7 dni. Jest normalna rzecza ze dziecko moze robic raz na
tydzien, lub nawet rzadziej, moja miala regorg 9 dni, ale tak najdluzej to
rekord jest 31 dni, i dziecko bylo zupenia zdrowe i normalne.

Dzieci karmione piersia niegdy nie powinny miec zaparcia, bo mleko ludzkie
jest 100% przyswajalne.
Licz pieluchy mokre - ma byc przynajmniej 6 mokrych na dzien od 6 dnia zycia.
Moja mala ma 7 tygodni i przechodzi przez 10-12 morkych i kupke ma raz na 4 -7
dni, bardzo zadka konsystencji zadkiego keczupu.

nic sie nie martw,
Kinga

a jak robi to slychac jakby rozwolnienie miala- czy
> to normalne przy karmieniu piersia??
>
> i pobolewa ja czasem brzuszek - czy to kolki?
> :(
  Jak dowalić kochance męża??? szukam pomysłów!!!
Może zaangażuj ją w sprawy Waszych dzieci.
To znaczy dzwoń do niej, by przekazała ojcu, że trzeba dziecko do ortopedy, do
okulisty, do (co wyobraźnia i aktualna sytuacja podpowie), że ma gorączkę, że
ząbkuje, że ma kolkę, rozwolnienie...
Bycie kobietą mężczyzny - ojca niemowlaka ma swoją cenę.
Po prostu przestań być DZIELNĄ SAMODZIELNĄ KOBIETĄ, a zostań BEZRADNĄ MATKĄ.
I wszystko za pośrednictwem aktualnej.
O różnych porach i wyłącznie w sprawach dzieci
  jak długo po rozwolnieniu rzadka kupka
Lakcid w ampułkach jest tylko jeden nie ma osobno dla dzieci i dla dorosłych.
Moja córeczka bierze go od piątku 3 ampułki dziennie i będę jej dawać jeszcze
przynajmniej do soboty, a ile go dostanie to zależy ile wody mi się wleje do
ampułki. Moja córeczka bierze go zawsze gdy ma jakieś problemy np. zaparcia (
w pierwszych miesiącach życia były nie do zniesienia ) lub rozwolnienie,
biegunka, a co do pupci na szczęście się nie odparzyła ale za każdym razem gdy
zrobiła kupkę myła ją i smarowałam sudokremem, na odparzenia dobra jest kąpiel
w krochmalu, wietrzenie pupy i smarowanie np. linomagiem, częstsza zmiana
pieluszek, możesz też posypać pupę mąką ziemniaczaną ale w tedy nie smaruj
niczym bo może zrobić się skorupa. A czy twój synek nadal ma biegunkę, czy już
mu przeszła jak długo robił rzadkie kupki?
  zielone kupki! co robic??
witam .To że masz być na diecie to rzecz oczywista bo są dwa wyjścia albo coś
zjadłaś co małej zaszkodziło albo może być też wirus który atakuje przewód
pokarmowy. Jednak z własnego doświadczenia radziła bym odstawić trillac ( u
moich dzieci powoduje właśnie rozwolnienie) a podała dziecku Lakcid mnie
pediatra kazała podawać 2 x dziennie po pół ampułki tylko zawsze trzeba
rozrobić nową.
  drodzy sasiedzi, szanujcie wlasnosc!!!!!
drodzy sasiedzi, szanujcie wlasnosc!!!!!
Nie wiem jak pozostali sie na to zapatruja, ale dla mnie jest to delikatnie
mowiac bardzo zle zachowanie ze strony niektorych mieszkancow. I znajac
opinie moich sasiadow,rowniez zgadzaja ie ze mna. Mianowicie chodzi mi o
wyprowadzanie swoich pieskow: juz niejednokrotnie zauwazylem, ze Pani
mieszkajaca w bloku C wychodzi sobie ze swoimi kundelkami, ktore zalatwiaja
sie pod czyimis oknami...rozumiem i wiedze, ze Pani sprzata odchody po nich,
ale chyba to logiczne jest ze nie da sie wszystkiego dokladnie zebrac, nawet
mimo najszczerszych checi i odor po odchodach pozostaje, A co w przypadku
jesli pieski beda mialy rozwolnienie????Tez Pani sprzatnie??Ciekawe w jaki
sposob??? Ja nie mialbym ani troche honoru zeby chodzic pod czyimis oknami i
zeby moj pies narobil kupe komus pod mieszkaniem!!!To jest skandal!!!!! Ale
niestety to nie tylko moja cierpliwosc sie skonczyla.Jest tyle terenu na
przeciwko naszego bloku, chyba to nie jest wielkim wysilkiem, aby wyjsc z
pieskami tam. Jak widze, pozostali mieszkancy ktorzy maja swoje pociechy tak
wlasnie robia( np.Pan z klatki 2 bloku C). Kolejna kwestia to chodzenie przez
trawniki... Rozumiem ze to co wyroslo to ciezko nazwac trawa, ze dzieci po
tym biegaja, ale dorosle osoby zeby nie wiedzialy ze chodnik istnieje.....????
Wczoraj rowniez wlascicielka psow, wysiadla z mezczyzną z samochodu i marszem
na skroty przez trawnik do swojej klatki....... Ludzie!!!Jak tak bedziemy
szanowali to co nasze to tutaj nigdy nic nie bedzie. Moze troszke nalezy
przemyslec swoje postepowanie!!!! Pozdrawiam
  Hyde Park, czyli co nam slina na jezyk przyniesie!
Kasiu narazie bosko z tym basenem to maja moje dzieci,bo to one tam
plywaja .Mnie sasiedzi tez zapraszali,narazie nie skorzystalam ale z drugiej
strony co ja mam tam robic jak ja plywac nie umie;((Nogi moczyc?Ale nie dac sie
ukryc ,ze taki basem przy 30°C fajna rzecz:))
Mam nadzieje,ze z mala Zosia jest juz lepiej:)Moze to przez te temperatury sie
pochorowala?Podobno to czeste u malych dzieci wymioty lub rozwolnienie przy
takiej pogodzie.
Pozdrawiam
Monika
  jakie dodatkowe szczepienia???
Ja jestem zwolenniczka szczepionek p/grypie -Maz i ja zawsze sie szczepimy. Ja
mialam raz grype z ciezkimi powiklaniami, jak sie nie zaszczepilam, bo bylam w
ciazy, Maz tez raz - nie zaszczepil sie z... braku czasu.
W tym roku po raz pierwszy zaszczepilismy dzieci, we wrzesniu mialy 2,3 oraz
5,3 latek, obydwoje chodzili do przedszkola. Zima przeszla znacznie lepiej niz
poprzednie. Mieli grype zoladkowa - 2 dni wysokiej goraczki i rozwolnienie (a
moze byl to rotawirus?). Potem silne przeziebienie - ale u starszej przeszlo po
tygodniu z goraczka do 38 st, mlodszy niestety dostal zap. oskrzeli i
antybiotyk, ale nie mial tych paru dni goraczki do 40 st, jak normalnie jest
przy grypie. Po walacjach znow pomyslimy o szczepieniu.
  MARCEPANNY I MARCEPANY
Mateuszek dzisiaj o 21:10 konczy 4 miesiace:)
Aniu dziekujemy za zyczenia Mam mala prosbe do Ciebie jakbys mogla umiescic
na liscie narodzin zdjecia Mateuszka z sygnaturki "Kochany Mateuszek", sa
nowsze, o ile to nie problem. A tak na marginesie to jak Ty to robisz?

Gorace zyczenia dla Patuni i Lenki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Grochalciu nie trzymaj nas dluzej w niepewnosci i zrob ten test

No a ja bylam dzisiaj z Matim w poradni gastrologicznej, bo nie bylo zadnej
poprawy, dalej biedaczek mial rozwolnienie. Poszlismy prywatnie bo na NFZ to
bysmy musieli czekac do wrzesnia. Przyjal nas bardzo kumaty lekarz, dal Matiemu
trilac, enzymy(nie pamietam nazwy), smecte, lek na odkazenie przewodu
pokarmowego, kleik ryzowy, no i maly niestety musi pic ten obrzydliwy
nutramigen ze wzgledu na sluz. Mam nadzieje, ze to pomoze. Dzisiaj Mati byl
bardzo niespokojny, chyba go ten brzuszek bolal a ja jestem wykonczona.
A zapomnialabym....Mati dzisiaj pierwszy raz przewrocil sie sam na brzuszek!!!
Bardzo mu sie to spodobalo, a jak ja go kladlam to sie wkurzal. Jejku jak te
nasze dzieci szybko rosna i sie rozwijaja
Pozdrawiam
  Nocnikowanie czesc II
ja juz pisałam kilka razy- zdjęłam pieluchy moim i czekalam cierpliwie. Ale to
było latem, dzieci głównie w ogródku, więc ścierania bylo mniej, ściągania ubrań
też. Po około 2, 3 tygodniach zaczęli kontrolować i w dzień ,i w nocy, a wpadki
były sporadyczne. Aha i w tym okresie nauki unikalismy wychodzenia i zakładania
pieluchy. Trzymam więc kciuki. Ale to rozwolnienie to może warto przeczekać?
Sama nie wiem... W końcu się uda, wcześniej czy póżniej. Ważne, jak pisała
Iwona, żeby nie stresować i nie przykładac do tego zbyt dużej wagi, tylko
tłumaczyć spokojnie.
Pozdrawiam ))
  Ciągle płacze czy to kolka,choroba...?
Na kolki dla dziecka bardzo dobre jest Gripe Water.Niemal natychmiast ustepuja.
A co do drastycznej diety,to nie wiem ,ja jadlam wszystko to, na co mialam
ochote,oprocz pikantnie doprawionych dan,owocow egzotycznych i nie pilam
napojow gazowanych.Zielone,czerwone czy luzne kupki u dzieci karmionych piersia
to normalka.Dzieciaczki wydalaja to co my jemy.Zielona kupka moze byc przyczyna
zjedzenia pietruchy badz szpinaku
Kiedy kupole sa czarne -twarde badz luzne ,wtedy mamy problem.Na zatwardzenie
(od miesiaca i wzyz)dla maluszka proponuje kompocik z suszonych owocow.Na
poczatku na pol litra wody garstka rodzynek.Gotowac na malym ogniu przez
godzinke,dwie.Podawac do picia po wystygnieciu.Z czasem do rodzynek mozna dodac
dwie morele suszone ,sliwki.
Na rozwolnienie skolei ,bardzo dobry jest kleik ryzowo marchwiowy.

A jesli chodzi o placz dziecka-wymadrze sie i powiem ,ze dzieciaczkom najlepiej
spi sie gdy sa najedzone-wiec dokarmiac mieszankami(najlepiej aby wyprobowac
kilka w odstepie dwu tygodniowym ,aby zobaczyc jak dziecko na nie reaguje,bo w
niektorych mieszankach moze byc za duza ilosc zelaza ,badz cokolwiek innego co
bedzie powodowalo wzdecia ,badz bole brzuszka u dziecka),opatulic dziecko
cieplo i wystawic w wozeczku na dworek ,aby pospalo.Zobaczycie ,jak sie
przyzwyczai do halasow z zewnatrz i swiezego powietrza ,bedzie smacznie
spalo.Ai wy przy tym sobie troszke odpoczniecie.
Sprawdzone na dwojce wlasnych dzieci!!!
  Nifuroksazyd żółty syrop na sraczke dla dzieci
Nifuroksazyd żółty syrop na sraczke dla dzieci
pytanie brzmi czy moge ten syrop podac mojej suczce foksterierce na sraczke
kiedys juz ten watek zaczynalam chodzo to ze Alfa co jakis czas ma
rozwolnienie nie moge przeciez robic jej caly czas glodówek albo chodzic na
zastrzyki bo ilemozna jezeli chodzi o jedzenie to chyba nie to wpływa na jaj
kłopoty probowalismy juz wszytkiego a raczej jak cos zlapie na spacerze
chociaz ja pilnujemy.W ulotce jest napisane ze lek ten jest o dzialniu
przeciwbakteryjnym i nie wchłania sie do przewodu pokarmowego dzial na
drobnoustroje gram-dodatnie i gram-ujemne, pytam o to poniewaz polecila mi to
pewna pani na spacerze sama ma spaniela i mowi ze on tez czesto ma problemy
zaoładkowe i wtedy daje mu ten syrop czy nie jest to niebezpieczne dla
psa.dziekuje i pozdrawiam
  Operacja Fontana - kontrola INR
Wszystko zalezy jakie leki dziecko dostaje. Jezeli aspiryne, to nie ma potrzeby
kontroli INR. Ale jezeli podaje sie dziecku leki tzw. antywitaminy K (np.
sintrom) to trzeba kontrolowac i to czesto.
Moja Marta byla przez rok na tego typu leku i musialam kontrolowac INR (na
szczescie mialam Coagucheck - super aparat!). Robilam to srednio co 6-9 dni,
ale zdarzaly mi sie tez okresy, ze musialam to robic codziennie. Wystarczylo,
ze Marta dostawala antybiotyk, albo miala rozwolnienie lub wymiotowala to INR
skakal strasznie. Dwa razy zdarzyla nam sie sytuacja, ze wynosil ponad 9 !!!!
Trzeba tez bylo wyeliminowac z diety produkty o duzej zawartosci witaminy K.

Nie wiem jednak czemu pytasz o to, bo w Polsce chyba nikt nie wprowadza tego
typu antykoagulacji u dzieci po hemi-Fontanie, czy Fontanie. Z tego co
slyszalam, to dzieci sa raczej na aspirynie.
  jaka herbatka na zaparcia u dzidzi??
Tylko z tymi herbatkami uważajcie bo dzieci różnie reagują ja wywołałam w ten
sposób rozwolnienie i dopiero miałam jazde przez dwa dni. A zastosowałam właśnie
kurację - ja herbatka hippa rumiankowa, zwykła koperkowa no i hippa na laktację...
Aha i po herbatce na laktacje to miałam znowu nawał pokarmu bo to wzmaga
produkcję mleczka i poprawia apetyt dziecka.
Więc zacznijcie może od mniejszych dawek żeby się nie skończyło jak u nas.
  jak długo trwa "wirusówka" brzuszka?
Przepraszam, zbyt szybko wysłałam...

Mój synek od ponad tygodnia (od zeszłego poniedziałku) ma rozwolnienie. Poza
tym nic - nie ma gorączki, jest pogodny, jedyne co mu doskwiera to katar... W
piątek byliśmy u lekarza, który zlecił Enterol i Lacidofil. Nie było Enterolu,
więc kupiłam Smectę i od trzech dni dostaje 2 razy dziennie Smectę i 3 razy
Lacidofil.
Niestety, poprawy nie widać. Kupki są tak samo rzadkie jak były, są 2 razy
dziennie, ale zaczęły się bóle brzuszka przed zrobieniem kupy i jest więcej
gazów.
Wiem, że w przedszkolu panuje wirus i w zeszłym tygodniu wielu dzieci nie było.

Jak długo może trwać taka "wirusówka"? Czy już powinno mu przejść? Czy jest
jakieś lekarstwo na to choróbsko, czy organizm sam to musi zwalczyć?

Poradźciem mi, bo nie wiem czy mam znów lecieć do lekarza czy jeszcze
poczekać...
  jednodniowa gorączka - troszkę paniki
Witam. Jestem mamą 4 letniego synka. Czy Wam drogie mamy nikt nie powiedział,
że niektóre choroby zaczynają się właśnie gorączką lub stanem podgoroączkowym,
a dopiero później przychodzą inne objawy?
Poza tym ostatnio panuje tzw.jednodniówka która objawia się tylko jednodniową
gorączką i po kilku dniach może wystąpić rozwolnienie. Dotyczy to zwłaszcza
dzieci przedszkolnych, które są podatniejsze na infekcje.
A do mamy 3-latka... mój jak był w 3-latkach, to chorował średnio 1 na 1,5 - 2
m-ce i doipero pod koniec roku szkolnego (ok. maja) przestał chorować.
Powodzenia.
Teraz podaję mojemu synkowi Lymphozil uodparniający lek i od maja nie chorował
nic a nic.(miał tylko tę jednodniówkę i 2 razy katar)Polecam!!!
  uwaga, rotawirusy!
Moja coreczka miala tego rotavirusa jak miala 2 latka. Wymiotowala i miala
rozwolnienie. Wszystko zaczelo sie w sobote wieczorem. W nocy do tego
wszystkiego dostala wysokiej goraczki.Myslalam ze jej to przejdzie ale malej
goraczlka nie schodzila a do tego nic nie chciala pic , o jedzeniu nie wspomne.
Miala jakby wstret nawet do wody. No i nie robila siusiu. W niedziele okolo
poludnia zadzwonilam do swojej pediatry. Ona wysluchala mnie i jako ze Natalka
nie chciala pic obje balysmy sie ze jest odwodniona. Kazano mi jechac na
emergency.Tam Natali dawana tylenol co 3 godziny i co 3 godziny motrin. Do tego
dali jej kroplowke. Nie byla odwodniona czego dowodem byly lzy . Lekarze bali
sie ja puscic do domu i zostalismy zabrani do szpitala. Tam Natalka byla do
wtorku lub srody(nie pamietam). Wygladala okropnie. Co chwile musialam ja
przewijac. Miala okropnie cuchnace rozwolnienie. BYlo mi jej bardzo zal.
wSZystkie te dni spedzilam z nia w szpitalu. Maz wzial sobie urlop z pracy.
TYhc dni nigdy nie zapomne. Natalka wogole mi nie choruje, nie chodzi do zlobka
czy przedszkola. Ciagle jest ze mna. POdejrzewam ze wirusa zlapala w polskim
sklepie. Byla tam babcia z 2 dzieci ktore wygladaly na chore, po prostu cos bylo
widac ze jest z nimi nie tak.pozdrawiam wszystkie mamy Iza
  rozwolnienie od ponad 2 tygodni
rozwolnienie od ponad 2 tygodni
Już nie mam siły... Mój synek ma od ponad 2 tygodni rozwolnienie. Robiłam
mu posiew kału i nic nie wyszło. Co to może być?
Apetyt ma, jest wesoły, brzuch go specjalnie nie boli (tylko podczas robienia
kupki dużo gazów jest)....
Czy może to być związane w jakikolwiek sposób z przedszkolem? Może coś w
tamtejszej diecie? Już sama nie wiem...
Wtedy, kiedy Kuba zaczynał mieć rozwolnienia w przedskzolu panowała wirusówka
i większość dzieci miała biegunkę, wymioty, temperaturę. Ale wszystkim już
dawno przeszło... A mój cały czas ma rozwolnienie, katar, i żadnych innych
objawów.
Jakie badania zrobić?

Dziękuję za wszelkie odpowiedzi!
  biegunka-pomocy!!!!!!!
Witam!!Chyba cos jest w powietrzu bo unas mały tez ma od tygodnia rozwolnienie
a i my narzekalismy na brzuch. Ale do rzeczy u nas zaczęło sie wszystko jakieś
10 dni temu i to przed samymi chrzcinami. Podałam na biegu nifuroksazyd mam go
zawsze w apteczce domowej 4x po pół łyzeczki( Oli ma teraz 11m-cy) i 2x
lacidofil+ smecta i kisiel z jagód suszonych. Po tygodniu efektów zero,
dodałam enterol odstawiłam nifuroksazyd i smecte. No i podałam Enterosol to
taki ziołowy lek lecz ze względu na zawartość alkoholu nie wskazany dla dzieci,
ale w obliczu szpitala zaryzykowałam i podałam małemu dwie dawki po 10 kropli (
normalna dawka wynosi 4x po 5 ml) no i efekt był natychmiastowy wczoraj jedna
kupka jeszcze brzydka dziś dwie ale za to całkiem normalne.Dla utrwalenia
podam mu dzis dwie dawki po 5 kropli no i może jeszcze jutro. A i uwaga na
gastrolit mój Oli dostaje większego rozwolnienia po nim bo zawiera rumianek a
młody jest uczulony. pozdrawiam Ania
  Wyjazd do TURCJI z maluchami
Wyjazd do TURCJI z maluchami
Za tydzien wyjazdzam z rodzina ( 2 malych dzieci ) do Turcji na 2 tygodnie.
Na poczatku wrzesnia cala rodzinka zaszczepilismy sie na WZW A. Czy jest
jeszcze cos o czym musze pamietac, slyszalam ze nie wszystkie nasze leki
dzialaja na "tureckie bakterie", ze np na rozwolnienie lub biegunke nalezy w
laki zaopatrzyc sie juz na miejscu. Prosze o uwagi jak jeszcze moge sie
zabezpieczyc przed jakas niechciana pamiatka z urlopu.

100-krotne dzieki
  Gdzie wysłać dziecko do sanatorium?
Jeżeli tylko możesz to nie jedź do sanatorium , o wiele lepsze efekty daje
leczenie klimatyczne- wyjazd na trzy tygodnie w góey czy na morze , Ja w
zeszłym roku byłam z córką w Szczawnicy po trzy tydodniowym pobycie tam
wróciłyśmy z chlamydiom , warunki są okropne , zero rozrywki dla dzieci , a to
co się tam dzieje to HORROR, jeżeli możesz sobie wyobraziść sto dzieciaków na
stołówce z czego połowa kaszle - nie ma mocnych każde dziecko musi tam
zachorować. W czasie trzech tygodni pobytu połowazdzieci lerzała w szpitalu a
dalsza 1/4 zamknięta w pokojach - wysoka gorączka, kaszel , rozwolnienie.
Zapłacisz za te przyjemność ok. 1000zł jeżeli będziesz mieszkał w pokoju z kimś
( 4 osoby) a po powrocie trzy razy tyle za leczenie , zabiegi jakie tam oferują
są wyciąganiem z dzieci zdrowia a nie polepszaniem . Polecam zato bardzo -
zdoświadczenia Ustronie Morskie gdzie za taką samą cenę w kwietniu - maju
możesz spędzić ok. 2 tygodni a napewno zaoszczędzisz na lekach później .
Doświadczyłam tego.
  Samotna śmierć dziecka :((
Samotna śmierć dziecka :((
Jakiś czas temu poruszyła mnie śmierć małego chłopczyka (3,5 roku),
który przez 3 dni był okrutnie bity przez konkubenta matki. Gorsza
od śmierci była jednak jego samotność i bezradność. Mimo, że był
b.obolały (nie chodził, majaczył, miał rozwolnienie) kazali mu spać
na podłodze, żeby nie zaplamił łóżka) matka ani sąsiedzi nie
udzielili mu pomocy. Ten brak empatii zabolał mnie najbardziej. Sama
mam synka w podobnym wieku. Wcześniej w ogóle nie myślałam o sensie
naszego życia i o śmierci. Od kiedy usłyszałam tą informację
zaczęłam zadawać pytanie – Jaki sens ma cierpienie niewinnych
dzieci? Do tej pory nie znalazłam dobrej odpowiedzi. Niestety nie
wierzę w sens naszego cierpienia tu na ziemi. Uważam, że życie ma
wielki sens właśnie dlatego, że jest jedyne i drugie nie będzie nam
dane. Dlatego jest mi trudno pogodzić się z takimi sytuacjami. W
mojej ocenie nasz mózg prowadzi wszystkie procesy myślowe, jest
naszym dyskiem pamięci, analizuje bodźce zewnętrzne, kształtuje
naszą osobowość i postawy. Dlatego też śmierć mózgu jest śmiercią
nie tylko ciała, ale i świadomości =duszy. Natomiast wiara jest
jedynie lekiem uśmierzającym ból, który chroni nasz umysł w obliczu
tragicznych zdarzeń.
  sluzba zdrowia
antybiotykow oczywiscie nie lubie i staram sie unikac, zwlaszcza dla dzieci,
ale czy naprawde nie ma nic posrodku? ta moja zlosc z bezimiennymi wirusami
wykipiala spod pokrywy kilka miesiecy temu kiedy moja corka miala przez 2
tygodnie rozwolnienie, bylysmy w tym czasie u lekarza 3 razy i dopiero za 3
razem skierowal nas na badanie laboratoryjne, mialam wrazenie ze bardziej zeby
nas zbyc, niz dlatego ze uwazal to za uzasadnione. badanie wykazalo ze to
rotovirus (chyba tak sie nazywal) i zabito na alarm bo to "notifiable disease",
od razu telefon z DHB, kwestionariusz do wypelnienia bo to powazna sprawa. jak
taka powazna to czemu nie badaja od razu jak sa objawy tylko trzeba sie
zasluzyc dwutygodniowym rozwolnieniem?

a z palcem poszlam do lekarza i stamtad mnie wyslali do szpitala, nie wiem moze
w Christchurch tylko tam moga zrobic rentgena i wsadzic palec do gipsu. akurat
tu nie o moj koszt mi chodzilo, chcialam tylko zaznaczyc ze znam pogotowie z
doswiadczenia i wiem ze tu tez sie dlugo czeka, a mimo to ludzie tam wlasnie z
grypa chodza.
  Rozszerzanie diety dziecka - paranoja matek
> a jeżeli chodzi o argumenty figrut- dla mnie to paranoja... niemowle karmione
> pirsia z zaparciami- na pewno wymaga to porady lekarsiej, a nie podawania
> czegoś t
No widzisz, to tarte jabluszko to z porady malzenstwa - pielegniarki i
lekarza - ktorzy w czasie wojny leczyli polakow tym, co bylo skuteczne z natury,
z powodu braku dostepu do lekarstw. To z ich opowiadan dowiedzialam sie, ze na
zaparcia u noworodka skuteczne i bezpieczne jest tarte, surowe jabluszko, a na
rozwolnienie - prozone w piekarniku. Ta paranoiczka figrut jest matka trojki
dzieci, ale rewelacyjnym zdrowiem moze sie pochwalic tylko przy dwojce mlodszych
dzieci - przy tych, gdzie zaufala sobie, a nie CALKOWICIE lekarzom.
  ile masla dla 6mies
do zupki dodaje się łyżeczkę tłuszczu na porcję zupki (150-180 ml).
Do warzyw powinno się dodawać tłuszcz poniewaz dopiero w ich
towarzystwie organizm wytwarza niektóre witaminy z prowitamin (A, E,
D3), pozatym jest niezbędny dla prawidłowego rozwoju układu
nerwowego dzieci, w tym muzgu (najbardziej zalecane w tym celu do 3-
ego roku życia jest masło). Na poczatku marchewkę mozna połaczyc z
mała ilościa mleka (modyfikowanego lub własnego), które również
zawiera tłuszcz lub po podaniu papki marchewkowej podać pierś..gdy
marchewka sie "przyjmie" można jak każdą nowośc wprowadzić ostrożnie
masło lub olej (nie nalezy przesadzać z ilością, bo tłuszcz ma
działanie rozluźniajace stolec). Początkowo, przy rozszerzaniu diety
podaje się przez kilka dni (3-5) po 2-3 łyzeczki nowego składnika i
uwaznie obserwuje czy nie pojawia się niekorzystna reakcja ze strony
organizmu (wysypka, śluz w stolcu, utrzymujace sie rozwolnienie, ból
brzuszka)..przy tak małej ilości dodaje się wręcz kropelke tłuszczu
lub własnie wygodniej bedzie dodac nieco mleka..często dzieci
łatwiej też akceptują nowy pokarm podany ze znanym i
lubianym..oczywiscie tego mleka dodaje sie tylko tyle by marchewka
miała papkowatą konsystencję. W przypadku gotowych słoiczków
(wygodne przy początkowym rozszerzaniu diety) tłuszcz jest juz
zazwyczaj dodany w odpowiednich proporcjach
  nietolerancja na mleko a wapń?
nietolerancja na mleko a wapń?
Witam serdecznie
Moja córka 2,5 ma uczulenie na białko mleka krowiego, po małych ilościach
produktów mlecznych ma rozwolnienie a raczej biegunki, do niedawna jadła
parówki dla dzieci i miala rozwolnienie raz dwa razy w miesiacu , nie
wiedzieliśmy od czego. Teraz ,przy stosowaniu diety eliminacyjnej ścisłej (ok.
2 miesiące) jest nawet dobrze zaczynają pojawiać się związane kupki.Jednak
bebilon pepli, który je z kaszką ryżową coraz mniej jej smakuje, zjada 180ml.
rano i wieczorem. mam pytanie ,czy ta porcja zaspokaja jej zapotrzebowanie na
wań? Jak rozpoznać nietolerancję od alergii na mleko, a może na laktozę.( jest
to znaczące także przy ulgach na mleko).Od niedawna chodzimy do poradni
gastrologicznej dla dzieci, dopiero druga wizyta w styczniu). Stąd moje
pytania. Proszę mi także odpowiedzieć jeśli można okreslić do kiedy dziecko
bedzie na takiej diecie.
Nasza córka jest małym "tatkiem niejadkiem" i mamy mały problem w jej karmieniu.
Czy nietolerancja lub alergia wiąże się z innymi alergiami? Jak na razie Zosia
tylko kilka razy miała problemy skórne, po miodzie i po owocach tropikalnych i
dżemie kupnym.
Mo meil jest dosyć haotyczy mimo to proszę o pomoc.
Anna Zelmanska mama Zosi lat 2,5
  Proporcje obiadków dla 10 miesięczniaka.
Proporcje obiadków dla 10 miesięczniaka.
Witam nową Panią ekspert na forum! :-)

Synek jest blisko 2 miesięcznym wcześniakiem. Przy wprowadzaniu stałych
pokarmów dr Piotr A. poradził, żeby karmić wg wieku urodzeniowego a nie
korygowanego. Tak też czynię od początku. W tej chwili synek ma 10 miesięcy i
przechodzimy na większe porcje. I tu mam dylemat:
Jakie teraz są proporcje? Znalazłam wiadomość, że mięska powinno być ok. 25g
razem z wędliną dla dzieci między 10 a 12 miesiącem. Ale codziennie? Czy
nadal jednego dnia obiadek z żółtkiem a drugiego dnia z mięskiem? A jeśli
mięsko codziennie to czy w obiadku może być i mięsko i żółtko?
Ile warzyw powinno być w stosunku do wypełniaczy typu ryż, ziemniaki? Więcej,
mniej, równo? I ile powinien ważyć cały obiadek? W słoikach jest 190g.
Sama gotuję i martwię się, żeby czegoś Młodemu nieświadomie podać za mało,
albo przedobrzyć. Przez ostatnie 3 miesiące przybrał 400g i doszło mu 6 cm.
Większość dnia raczkuje także spala dużo energii.

Poza stałymi pokarmami pije 3xmleko (nanHa - inne mleka=rozwolnienie) zawsze
zagęszczane z powodu refluksu.
Z góry dziękuję za odpowiedź na ten mój laborat.
  do Pani doktor - 8m i nic nie chce jesc..
Witam!!
Chcialam sie tylko podzielic,ze ja karmilam mojego synka tylko piersia do 7-go
miesiaca.Nastepnie pediatra kazal dawac na poczatek warzywa, pozniej owoce i
kaszki.Moj synek tak jak Twoj nie ssal ani smoczka ani butelki.Nie chcial jesc
warzyw jak lekarz kazal, ale zato jadl owoce i kaszki ale nadal karmie go
piersia.teraz je prawie wszystko ale jak zaczynaja rosnac mu zabki to nie chce
jesc niczego ,gloduje, a ja chodze i sie denerwoje.Zazwyczaj dzieci maja
rozwolnienie i goraczke na zabkowanie,moj ma zatwardzenie ale przechodzi
szybko.I za kazdym razem przy zabkowaniu ma wielki katar i kaszel bez
temperatury.Daje mu w tedy syrop na kaszel i katar i po tyugodniu mu zazwyczaj
przechodzi.Nigdy nie mjal zatrucia, naszczescie.Zgadzam sie z Pania Doktor zeby
nie zmuszac do jedzenia.Pozdrawiam !!!
P.S.
Teraz moj synek skaczyl 12- miesiecy.
  herbatka a niemowlę
mozna podawac -ale nalezy sobie odpowiedzieć PO CO?
bo
blum napisała:
> .. bardzo sobie to chwalę, bo w sytuacjach awaryjnych, np. na spacerze moge
> zawsze dać herbatkę

annw5 napisała:
> Slyszlam, ze ponoc jak sie karmi piersia to nie wolno
> zbytnio dopajac bo dziecko moze dostac rozwolnienia i sie odwodnic

to nie tak. czy to oznacza ze herbatka ma zastapic pokarm? wiadomo ze nie.
Zacznę od końca - to ze na opakowaniu jest napisane... nie oznacza ze nalezy to
podawac dziecku. "Dieta" dziecka karmionego sztucznie i dziecka karmionego
piersią rózni sie diametralnie. To oczywiste. Ale dotyczy to takze dopajania.
Dopaja sie dzieci karmione sztucznie, dzieci karmionych piersią nie potrzeba
dopajac gdyż pokarm mastki dostosowuje sie do warunków zewnętrznych. dopajanie
dzieci karmionych piersia stosuje sie naprawde w sytuacjach wyjatkowych.
Czy herbatka moze spowodowac rozwolnienie -zapewne czasem tak, jak kazdy nowy
pokarm. Lepiej podawac zwykłą nieosłodzoną (bopo co?) przegotowaną wodę.
Oczywiście pomijam sprawy podawania dziecku czegos na kolki, wzdecia.. gdyż nie
to jest tematem wątku.
na poparcie moich słów (aby rozwiać wszelkie wątpliwości)proponuje zajrzeć na
stronę poradni laktacyjnej Bona Mater www.bonamater.waw.pl/
do zakładki "prawdy i mity"
www.bonamater.waw.pl/karmienie_piersia_prawdy_i_mity.php
jeden z omówionych tam mitów, to mit o dopajaniu.
  o zewsi ma internet...
Ot, nic szczególnego się nie stało.
Wyszedłem po prostu przed chałupę. Spojrzałem w lewo i....
Spojrzałem w prawo i ....
Spojrzałem przed siebie...
Akurat leciał wiruś śmiertelnie niebezpiecznej grypy, takiej co to rozwolnienie
powoduje i inne nezbyt przyjemne rzeczy.
No więc złapał ja go i do kieszeni wsadził. Ale nie tak po prostu do kieszeni,
tylko do specjalnego woreczka płóciennego z napisem "Śmiertelne wirusy chorób
wszelakich zagrażające ludzkiej populacji w dorzeczu Wisły, Odry i Dolistówki".
Pamiętajcie tylko dzieci, nie róbcie takich rzeczy będąc samemu w domu.
Od takich rzeczy na tym świecie jest Zewsi, któren wraz ze swoją wierną Jałówką
z okolic Tykocina i z kronikarzem wyczynów swych o imienu Nekro przemierza świat
w poszukiwaniu następnych zagrożeń zagrażających światu i nie tylko.

No...
To tyle może na początek.
Czy są jakieś pytania?
  powikłania po szczepionce acelularnej
powikłania po szczepionce acelularnej
no właśnie jak w temacie czy może ktoś się z tym spodkał???
moje dzieci mały robioną już trzecią taką szczepionke i wczesniej nie było
żadnych skutków ubocznych, a teraz synek nam zwymiotował ma wysoką gorączkę i
rozwolnienie, a małej nic nie dolega (na szczęście).
Byliśmy z małym w szpitalu i w przychodni zrobiono mu morfologie i mocz i nic
kompletnie nie znaleziono, są to ewidentne powikłania po szczepionce, jedyne
co moge zrobić to podawać mu Paracetamol.

A wszyscy mówią że po płatnych szczepionkach nie ma powikłań, a jeżeli sie
już zdażą to dzieciątko przechodzi je łagodnie :[

nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć :[
  jak długo rozwolnienie przed ząbkiem?
jak długo rozwolnienie przed ząbkiem?
Mam pytanie do tych mam których dzieci przed zabkowaniem miały rozwolnienie
lub częściej robiły kupke. Moja mała ma 7m. i jeszczeani jednego zabka. Wiem
że przed ząbkami czasami maluszki maja rozwolnienie lub częściej robią
kupkę - ale jak długo ( ile to może trwać dni). Moja częściej robi w
pieluszkę - ale nie ma innych niepokojących objawów . trwa to już 5 dni, zęba
nie ma i nie wiem o co chodzi. Napiszcie jak to było u was - nie wiem czy
powinnam się niepokoić - rodzina mnie uspakaja - ale ja się chyba jutro
przejdę do pediatry.
  Ząbkowanie i rozwolnienie?
Ząbkowanie i rozwolnienie?
Witajcie,
mój synek ma skończony roczek i od wczoraj ma rozwolnienie i gorączkę. Cały
czas też gryzie i w dziwny sposob (nie do opisania) porusza dziąsełkami, nie
ma apetytu.Czy Wasze dzieci też tak strasznie przechodziły ząbkowanie, czy to
może jakiś wirus. Jeśli do jutra się nie poprawi, to idę do lekarza.
  Proszę o pomoc - interpretacja wyników badań kału
Ten pierwszy to pasozyt najczesciej znajdowany u swin i malp, rzadziej u owiec,
koz i ludzi. Zakazenie ludzi nastepuje przez kontakt z odchodami zarazonego
zwierzecia. Zakazenie ludzi moze nie miec zadnych objawow, ale czasem pojawi
sie krew w kale, biegunka, wymioty. Leczy sie skutecznie furaginem,
metronidazolem, ornidazolem. Obecnosc E. Coli jest normalna, tego sie nie
leczy. D F top pasozyt jelita grubego, zakaznie nastepuje przez kontakt z kalem
(brudna piaskownica, niemyta zywnosc, niemyte rece po wizycie w toalecie,
paluszek w buzi i infekcja gotowa). Powoduje bule brzucha, rozwolnienie,
zielono-brazaowy kal, sluz w kale, wzdecia, wymioty, niechec do jedzenia,
zatwardzenie na zmiane z rozwolnieniem, bol glowy, goraczka. W Anglii (tu
mieszkam) leczy sie to metronidazolem.
Nie martw sie na zapas, bo u dzieci czesto sie to zdarza. I latwo sie leczy.
Powodzenia.
  Straciłaś pracę, bo jesteś kobietą?
niestety , albo praca, albo dziecko, tych rzeczy nie da sie połączyć.Kobieta ,
ktora ma dzieci nigdy nie będzie w pełni skoncentrowana na pracy, takie sa
realia. Dziecko ma katar, kaszel, chrypkę i juz kobieta na zwolnienie idzie,
nie dziwie się facetom - pracodawcom, że nie chca zatrudniac kobiet.Masz
dziecko -do 3 roku zycia malucha siedz w chałupie, potem do pracy,chociaz
właściwie to nic nie zmieni - dzieciak pojdzie do przedszkola i ciagle bedzie
chory. Argument, że musisz wracać do pracy bo potrzebna jest kasa odpada; jak
nie masz kasy to nie zabieraj się za dzieci.Moj mąż, ktory jest pracodawcą, juz
nie zatrudnia młodych matek, bo zawsze sie na tym przejechał.Teraz bedzie
zwalniał swoja asystentkę, bo o 16 juz przebiera nogami i leci do dziecka,
ktore kaszle, wymiotuje, ma rozwolnienie, albo nie wiadomo co! Jak się jest
asystentką i za to bierze sie kasę to posiadanie dziecka odpada.
  STYCZNIOWE POCIECHY 2005
echoo a prubowałas syropu"prawoślazowego"?? Jest bardzo dobry i naprawde tani
bo chyba 5-6zł
Nie pamiętam juz która mamusia pisała o tarmoszeniu uszek ale powiem ze Nikola
tez ostatnio sie nimi zainteresowała.Co prawda nie dawno przekułam jej uszka
ale ona kolczyków mnie dotyka tylko wkłada palce do środka ucha
Dzisiejszejnocy wstałam trzy razy.Nikola staneła w łózeczku i zaczeła
płakać..przy pierwszych ząbkach miała tylko rozwolnienie,zadnej gorączki no i
wczoraj zrobiła taką luźną kupkę..zobaczymy jak dzisiaj ale to chyba zęby!!!
Dziewczyny chciałam sie dowiedziec:czy wy nie boicie sie zostawiac dzieci z
obcymi osobami (nianiami)tyle programów naoglądałam sie o tym jaknianie
traktują dzieciaczki i az ciarki przechodzą co nie znaczy ze karzda jest
taka!!!
  Kwiecien 2004, cd. 6 :)
nie zauważyłam, chyba nie ma jeszcze nowego naszego wątku co????
Bo ja dziś z ważnym pytaniem. Czy przy ząbkowaniu u waszych dzieci pojawiały
się bardzo luźne kupki? U nas już są 4 dni i zaczynam się martwić, czy mały
jest marudny, bo ząbkuje i przy tej okazji ma rozwolnienie, czy może całe
marudzenie jest od brzuszka? Nasza pani doktor jakoś nie wykazuje
zainteresowania tematem brzuszkowym zwalając wszystko na ząbkowanie, no ale co
ona może stwierdzić przez telefon????
Nie ma w końcu jak internet. Na telefon nie wierzę, ale jak mi powiecie na
forum to czy tamto, to dam sobie za to głowę ściąć )))))) Cholerka.... to już
uzależnienie.... przez telefon lekarce nie wierzyć, a iść po pomoc na
forum ....
Jak wyleczę moje dziecko z brzuszka lub ząbków zabiorę się za leczenie
siebie )))
  MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI 2005
Mój synek dostał wczoraj kataru (zaraził się ode mnie) i był trochę rozpalony. Do tego miał rozwolnienie. Zaniepokoiłam się i pojechaliśmy na pogotowie. W końcu to takie maleństwo, a ja wolę okazać się nadgorliwa, niż później pluć sobie w brodę, że coś zbagatelizowałam. Czekaliśmy 50 minut na przyjęcie (!), po czym bardzo nieprzyjemna lekarka potraktowała mnie jak jakąś hipochondryczkę i histeryczkę. Kiedy powiedziałam, że zauważyłam ok. 1,5 godziny temu, że jest gorący, to ona do mnie powiedziała, że mogłam zaczekać (nie wiem na co). Na moje stwierdzenie, że Sebastian ma trudności z oddychaniem, ona stwierdziła coś na zasadzie "z katarem na pogotowie!". A jak wspomniałam o wpdnistych kupkach, to wmawiała mi, że musiałam zjeść coś innego niż zwykle (tak, jakbym nie wiedziała, co jadłam). W końcu i tak mi nic nie pomgła, oprócz tego, że zmierzyła małemu temperaturę. Zapisała mu kropelki do noska, na których jest wyraźne zastrzeżenie: "Mogą być stosowane tylko u dzieci powyżej 1 roku życia".Co za durne babsko!
Może Wy mi coś poradzicie co z tą biegunką? Co mam zjeść czy wypić, żeby mu przeszło?
Kasia
  Majowo - Czerwcowe Dzieciaczki 2005 część IV
muzycznie
zapisałam Zbyszko na zajęcia muzyczne w szkole muzycznej Yamaha.Zbyszko był w
grupie najmłodszy ale poradził sobie nawet nieźle.I chyba mu się podobało.Z
moich obserwacji wynika że pani prowadząca chyba nie była zbytnio przygotowana
do tak małych dzieci.Zadawała pytania na które dzieci nie potrafiły
odpowiedzieć.I nie mówię tu o moim Zbyszko który jeszcze za gadaniem nie
przepada.Były jeszcze dwie dziewczynki starsze od Zbyszko o cztery i sześć
miesięcy.One już mówiły więc łatwiej było się z nimi porozumieć.Zajęcia
sątematyczne i na pierwszy rzut poszedł samolot.I tu mnie pani prowadząca
rozwaliła:kto siedzi w okienku samolotu?(pytanie)-hostessa(odpowiedź
pani).Super słowo dla dwólatków. hehe
Ale i tak zdecydowałam się na prowadzenie tam Zbyszko przez miesiąc.Zobaczymy
co będzie dalej.Może będzie lepiej.A jak nie to szukamy innej szkoły z
bardziej kompetentnymi prowadzącymi.

Ostatnio parę dni było u nas zakatarzonych.Na szczeście już chyba przechodzi
ale zaczyna pokasływać więc nie wiem czy tak do końca.A do tego miał dziś
rozwolnienie.Mam nadzieję że to tylko chwilowe.Zbyszko gada coraz
więcej.Ulubionym słowem jest duży.Wszystko jest duże.
I nauczył się dobierać kolory.mamy takie kolorowe,zakręcane pudełka.Układam mu
je zakręcone a on je odkręca.Bardzo to lubi.Jak już je odkręci to uładam mu je
w rządku (jeden rządek pudełka a drugi zakrętki) a on dobiera je kolorami.I
wiecie że nie myli się.Fajna zabawa.

pozdrawiam
aga
  MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2
Do mama_wojtusia2
Mati na samym poczatku jadl bebiko1 ale mial problemy z brzuszkiem i pediatra
kazala dawac Nutramigen. Ma on okropny smak i Mati nie chcial go jesc, wiec
mieszalam mu pol na pol bebiko i nutramigen. Pozniej trafilismy do poradni
gastroenterologicznej (mial rozwolnienie) i po wywiadzie lekarz kazal calkiem
przejsc na Nutramigen, raz dla diety a dwa dlatego ze moze byc uczulony na
zwykle mleko. Napisalam "moze", bo u takich malych dzieci ponoc nie da sie tego
sprawdzic stu procentowo.
Faktycznie capi strasznie a smakuje jeszcze gorzej, ale pomaga.
  Karnowski: PiS straszy moje dzieci
Karnowski: PiS straszy moje dzieci

Tak, wszystko PiS a Wyborcza już drukuje brednie na zamówienie. Mam nadzieję,
że PO dostanie taki sam wynik jak zawsze każdy kogo Gazeta Wyborcza popierała
(Unia Wolności). Pewnie gdy dziecko ma rozwolnienie to to też jest wina PiS? A
jak zona pójdziew ORMO to to też wina PiS? Och wy debile polityczni! Dobrze, że
zwykli ludzie potrafią mysleć sami, bez wspomagania takich "nauczycieli" jak
Gazeta Wyborcza.
________________________________________________________________________________

NIE PYTAJ CO POLSKA ZROBIŁA DLA CIEBIE! SPYTAJ CO TY ZROBIŁEŚ DLA POLSKI???!!!
  Ratusz policzył psie kupy
musze przyznac ze Warszawa ma kulture
musze przyznac ze Warszawa ma kulture , w Wiedniu w samym centrum widzialam jak
dwa psy mialy rozwolnienie szly i cztaly a wlasciciel szedl zadowolony ze sie
tak szybko wyproznilly i nie musi szukac trawniki . W Wiedniu jest wiecej
odpadow psow na ulicach jak dzieci.
  zakupy przed porodem
zacznij od tych w rozmiarze 56, potem kolejne rozmiary lecą co 6cm. z własnego
doswiadczenia wiem że lepiej kupić w kilku rozmiarach od razu bo potem nie
trzeba na gwalt latać po sklepach, masz jeszcze czas żeby spokojnie wyszukać to
co ładne i niedrogie. starczy wszystkiego po 4-5 sztuk. sa to pajacyki, śpiochy,
body (lepsze niz kaftaniki i koszulki bo nie złążą z plecków). skarpetki dla
0/3mce, czapeczki w rozmiarach 1,2 i 3. malenkie rękawiczki też mogą się
przydać, dobrze jest mieć śpiworek bo dzieci maj ą niezwykły dar wyłazenia spod
każdego kocyka czy kołderki. pieluchy terowe ze 20szt, flanelowe też około 5szt.
oczywiscie zesrtawy butelki, smoczki szczotki do butelek, laktator.
z kosmetyków wystarczy krem do pupy, polecam Sudocrem, i oliwkę. nie uzywaj
mydełek, bo podrażniają.
pieluszki jednorazowe oznaczone Newborn. ze 2 wielkie paki, dokupisz potem,
koniecznie parasolkę do wózka
i jeszcze jedno, krem na słonce z filtrem fizycznym, polecam Nivea baby z
faktorem 30, od pierwszych dni w aptece)
oprócz tego spirytus z monopolowego, jałowe gaziki, woreczki do moczu, czopki na
gorączkę (efferalgan 80mg) termometr najlepiej elektroniczny na czoło lub do
ucha, smecta na rozwolnienie, sól fizjologiczna, aspirator do noska Frida. to
rzeczy które dobrze mieć pod ręka.
  Co Robić!!!
Miałam ten sam problem dwa tygodnie temu niestety nie poradziłam sobie moja
mała trafiła do szpitala okazało się że to rotawirus.Zalecenia dieta
bezmleczna,żadnych jogurtów,soków owoców niech dużo pije do tego lakcid,smekta
jeśli ma rozwolnienie to mozesz podać Nifuroksazyd.Ale uwazaj żeby się nie
ododnił bo u małych dzieci ten proces idzie bardzo szybko.Ja jednak poszłabym
do lekarza ja wylądowałam w szpitalu na czwartą dobe i mała już była lekko
odwodniona.Ważne że jak będzie pił to po troszeczku.Trzymam kciuki Kasia.
  co to moze byc za choroba?
co to moze byc za choroba?
witajcie jestem na zwolnieniu od poniedzialku zadzwonili z przedszkola ze
wiki jest chora wiec pojechalysmy do lekarza poza tym ze miala rozwolnienie
to nic innego jej nie dolegalo ani goraczki katarku zadnego kaszlu wiec pytam
lekarza co sie dzieje ona na to ze wlasciwie to nie wiadomo wypisala recepty
wydalam jak zwykle gore kasy w aptece po pierwsze mala nic nie bierze bo jest
wszystko obrzydliwe nadal ma rozwolnienie i robi ok 5 razy w ciagu dnia
wczoraj znow bylam u lekrza i powiedzala ze moze to grypa zoladkowa. Wiki ma
3 latka i od wrzesnia zaczela chodzic do przedszkola ale bylo wszystko dobrze
ona nie moze sie juz doczekac jak pojdzie. wiec moze wasze dzieci tez cos
teraz przechodza? moze rzeczywiscie to ta grypa jelitowa? dajcie znac czekam
pa Iwona
  Krew w kupie, rozwolnienie i do tego ząbkowanie??
Krew w kupie, rozwolnienie i do tego ząbkowanie??
Czytając stare posty wiąże dwie sprawy - gdy dziecko ząbkuje, a Julek własnie
ząbkuje, kupki sa luźniejsze i częstsze. Z drugiej strony czytam, że krew w
kupie jest objawem uczulenia, najczęściej na mleko krowie. Z tym, ze Julek ma
juz prawie 7 miesięcy i jak do tej pory nie był uczulony na nic poza bananem i
brokułem,mlekiem sztucznym jest karmiony od 2 miesiąca i nic mu nigdy nie
było. W ostatnich tygodniach nie jadł nic nowego. Od kilku dni ma
rozwolnienie, odparzony kuperek (to juz na szczęście z pomocą sudocremu udało
mi się zwalczyć) a od dzisiejszej nocy w kupce zauważyłam nitki krwi. czy to
może być spowodowane np. podrąznieniem kilkudniowym rozwolnieniem? I czy
faktycznie przy ząbkowaniu Wasze dzieci miały podobnie?

Jutro mamy szczepienie i , co z tym się wiąże, wizytę u lekarza, ale dziś
marwtię się tym, więc jeśli ktoś coś wie, byłabym wdzięczna za jakąs informację.

Z góry dziękuję.
  prawda, że Wasze dzieci...
Młody z katarem chodził do żłobka i do przedszkola, dla mnie katar to nie
choroba. Podobnie lekki kaszel.
Jednak gdyby chociaż o pół stopnia miały poddwyższoną temperaturę to zostałby w
domu.
Zastanawiam się tylko jak piszecie, że dzieci chodzą z antybiotykiem do podania
w przedszkolu. Raz Artek miał rozwolnienie wieczorem, rano dostał kropelki od
biegunki i chciałam aby w południe w złobku pani podała je jeszcze raz-
profilaktycznie. Pani odmówiła, ponieważ mają ZAKAZ PODAWANIA jakichkolwiek
lekarstw
  Objawy ząbkowania - bardzo wysoka temperatura?
Objawy ząbkowania - bardzo wysoka temperatura?
Amelce idą teraz naraz 4 zęby - kły trójki, czyli stan zębów dobija do 16. W
zeszły piątek zaczęły się duże problemy - wysoka gorączka do 39,5 trudna do
zbicia, dodatkowo rzadkie kupy, ale nie rozwolnienie, brak apetytu,
miągliwość. Lekarz stwierdził wirusowy nieżyt gardła, obciążony dodatkowo
ząbkowaniem. Leczenie - witaminy, nurofen, calcium, tantum verde. W
poniedziałek gorączka ustąpiła, rzadkie kupy i brak apetytu pozostał. Wczoraj
gorączka wróciła 38 z kreskami, przez drzemkę ustąpiła, w nocy nagle dostała
silnych dreszczy - gorączka skoczyła do 39,2 i zwymiotowała - całą noc
walczyliśmy, teraz ma około 38,5 jest nawet pogodna i spokojna - podziubała
troszkę obiadu, wypiła dużo wody. Mój lekarz ma dziś dyżur na pogotowiu, więc
przyjedzie dopiero jutro rano, jak będzie gorzej mamy jechać do niego. Lekarz
uważa, że to jakiś wirus jednak, a mnie się wydaje, że tak ją męczą te zęby i
stąd moje pytanie czy Wasze dzieci miały takie objawy ząbkowania?
  Lillka.k jak chłopcy?
NOo to dobrze, ze juz lepiej, a Frankowi zapewne sie poprawi na dniach:)
my w czwartek skonczylismy antybiotyk. w sumie szczescie w nieszczesliwu z tym
antybiotykiem ale pomyslalam sobie ,ze chociaz nas to od chorowitych swiat
uchroni. I faktycznie bylo ok przez wigilie, 1 dzien swiat...no i wczoraj
wieczorem dostal mega rozwolnienie, nie moglam spac w nocy, sprawdzalam czy z
tego sie jakas temperatura nie wykluje, ale w nocy ok, tylko znowu rano poszlo
rozwolnienie...dalam mu kawalek czekolady, licze ,ze mu przejdzie dzis, i ze to
tylko reakcja na sok sliwkowy, bo sie wczoraj opil ze znajomymi dziecmi.
sciskam kciuki zeby te nasze dzieci byly zdrowe na 100%:)

Pozdrawiam
  05.09.08-piatek
Od srody mnie polamalo.....zatoki, glowe mi wysadzalo,oczy bolaly,
nos zapchany i temp.oooooo!!!
W w dodatku w srode mialam dzien sportu w szkole, oczywiscie
zglosilam sie do pomocy jak co roku.
Lecz tego dnia gdy wstalam.....a spalam tragicznie zastanawialam sie
Boze jak ja przezyje ten dzien....?
Rick radzil zostac w domu...ale jak moglam nawalic na ostatnia
chwile.
Mialam przydzielonych 5-cioro dzieci z 1-szej,2-giej i 3-ciej grupy
czyli maluszki...cztero-szescioletnie...!!!!
Poszlam, dalam z siebie wszystko bylo bardzo przyjemnie do momentu
gdy dojechalam do domu.
Sandy tego dnia miala jeszcze basen lecz do niego mam 300 m to
jeszcze nie tragedia.
Lecz po powrocie myslalam ze glowe mi rozsadzi i czulam ze mam temp.
pieknie 38,6.....
Jak usiadlam na kanape tak juz pozostalam na niej, dalam dzieciakom
jedzenie,zalozylam gruby sweter i pod koc na kanape.......
Wczoraj bylo jeszcze gozej dolaczylo rozwolnienie i wymioty.!I to
byl przelom bo dzisiaj jest lepiej.......dlatego melduje sie.
Pozdrawiam
pa Zaneta
  nienaturalny spokój - śledztwo robię, help!
Ja mam tak, że nie lubię włóczyć dzieci do doktora, jeżeli dolegają
im samoleczące się wirusy i póki nie ma powikłań. Konwencjonalny
doktor co mi powie? Wirus, proszę pani, zbijać gorączkę i
obserwować. Do homeo mojej raczej mi się nie chce z tym iść i
rozważam mocno przeproszenie się z dr K, bo szkoda mi marnować
możliwości leczenia dziecka, które tak wyraźnie reaguje na leki
homeo u lekarki, która połowy tych objawów w ogóle nie wykorzystuje
i nie bierze pod uwagę.

Przypominam sobie teraz, ze w grudniu, kiedy też wszyscy
przechodziliśmy jakąś rota - grypę, mój trzylatek wykonał podobny
schemat: najpierw sobie porzygał raz wieczorem, bez gorączki, a po 3-
4 dniach bez specjalnych doleglwości walnął gorączkę czterodniową ze
sraczką. Malutki wtedy też chorował, ale gorączkował lżej (nie
przekroczył 39,5), nie miał dolegliwości jelitowych, tylko czysta
gorączka, która w trzeciej dobie spadła i wstał zdrowy, a starszy
się bujał dłużej i gorzej dochodził do siebie. Wtedy przetrzymałam
ich w domu, starszego zawlokłam do lekarza dopiero, jak czwartą dobę
miał wysoką gorączkę i nadal rozwolnienie, ale teraz widzę, że chyba
niepotrzebnie, bo ten wirus u wielu dzieci tak właśnie wyglądał.
A tym razem starszy odchorował swoje raz a dobrze (3 dni gorączki,
sraczki, rzygania i wstał zdrowy) a mały coś dziwnego uskutecznia,
najpierw oczy, rzyganie, stany podgorączkowe przez tydzień, teraz
dopiero gorączka, wszystko bez jakiejś logiki i to jego dziwne
zachowanie, które mi sie nie podoba.
  Egipt czerwiec dziecko 14 mies
Witam to i ja dodam swoije 5 groszy. Byłam w Egipcie w zeszłym roku
we wrzesniu z 4 latkiem i 9 mies. dzieckiem. Powiem szczeze ze
nastawiłam sie bardzo pozytywnie n anasze pierwsze wspolne wakacje.
Były probiotyki przed wyjazdem, ze sobą zabrałam potrzebne leki,
wózek(parasolka), kremy z filtrem 50+, wszystko było ok .. przez
pierwszy tydz. Najpierw chorowało moje starsze dziecko, biegunka
tgrwała dwa dni i ok. Potem mała dostała rozwolnienie, dosłownie
przelewało sie przez pieluche, smecta i nifuroksazyd działały ale
nie tak jak powinny , bardzo krotko. Po powrocie do kraju odrazu
wizyta u lekarzy, posiewy kału, badania krwi, wszystko co sie dało .
Wysżło ze mała ma eshernichie coli patogenną (bakteria ktora w
polsce rowniez wystepuje), od tamtej pory robi brzydkie cuchnące
kupy z niestrawionym pokarmem o konsystencji papki. powiem szczeze
ze masakra, ciesze sie tylko ze trafiłam do klinki w gdansku do
super lekarza ktory sie nami zajoł. Tego sie nie leczy, mała musi tą
bakterie z siebie sama wydalic, podaje sie tylko probiotyki. Powiem
szczeze ze Egipt jest cudownym krajem,a le naprawde trzeba uwazac,
zeby nie narobic sobie bałaganu. Nie muwie ze nie pojade tam
wiecej,a le napewno tym razem jeszcze lepiej sie przygotuje,
najgorsze oczywiscie jest wpychanie takich małych dzieci rączek do
buzi aha egipcjanie uwielbiają małe dzieci i bardzo często je
dotykają! pozdrawiam serdecznie i zycze udanego wypoczynku
  Co na rozwolnienie u roczniaka?
Co na rozwolnienie u roczniaka?
Mały ma od 3 dni rozwolnienie. Kondycję ma dobrą i apetyt też w miarę-
choć jest niejadkiem. Je głównie mleko Hipp, kaszki i jogurty, trochę
owoców. Z obiadkami gorzej. Teraz daję mu dużo wody i herbatki do
picia. Co mogę jeszcze podać? No i kiedy iść do lekarza? U nas w
przychodni czeka się kilka dni na wizytę, gdyż dużo dzieci choruje.
  2,5 miesiaca i niedokrwistosc fizjologiczna-anemia
Prawdopodobnie twoja córka ma kłopoty z brzuszkiem od żelaza. Ja
kiedyś biorąc żelazo wzięłam zalecane 2 tabletki. Dostałam od tego
silnych bóli brzucha i rozwolnienie, dlatego przypuszczam co mogą
czuć małe dzieci. Jeżeli ma kłopoty brzuszkowe to nie chcę cię
straszyć ale oprócz tego że się namęczycie to wyniki się nie
poprawią. My męczyliśmy się 4 m-ce zanim trafiłam do homeopaty.
Otarliśmy się nawet o transfuzję.
  nierozsądna matka - zarazila wirusem inne dzieci..
nierozsądna matka - zarazila wirusem inne dzieci..
musze sie wygadac bo krew mnie zalewa! na weekend bylam z 11-
miesieczna corka na kinder balu z okazji roczku pewnej dziewczynki.
oprocz nas bylo jeszcze 6 innych dzieci, rowniez w podobnym wieku
(11-12 miesiecy). Zabawa byla ok, duzo fajnych wrazen. za to dzis
juz nie bylo tak ok....w nocy corka obudzila sie i zaczela
straaasznie wymiotowac (nie wiedzialam, ze taki maluch moze zwracac
takie ilosci...), rano doszlo rozwolnienie, na szczescie bez
goraczki. Myslalam, ze moze cos zjadla, ze moze polknela cos z
podlogi ale nie....rano zadzwonila gospodyni kinder balu i jej corka
rowniez miala takie nocne sensacje, co wiecej, pozostala 6 dzieci
miala to samo!!! po prostu jedna z matek przyszla z dzieckiem, ktore
na basenie zalapalo wirusa (opilo sie wody i mialo problemy
zoladkowe). Mamusia byla tak 'roztropna', ze nie domyslila sie, ze
jej dziecko moze zarazic pozostale! jestem daleka od krytykowania
innych mam, kazda ma swoje zasady, kazda robi co chce ale nie kumam,
jak mozna byc taka glupia i przyjsc z zawirusowanym dzieciakiem na
impreze, wiedzac, ze beda inne maluchy! no szlag mnie dzis trafil!
szkoda gadac....a te mamusie, ktora tak fanastycznie postapila
zapraszam do domow pozostalych mam, zeby posprztala cale nocne
zanieczyszczenie oraz czuwala cala noc i dzien przy kazdym z 6
dzieci.....
  rozwolnienie przy ząbkowaniu
rozwolnienie przy ząbkowaniu
mam problem mały chyba zaczyna ząbkować ma rozwolnienie zrobił juz trzy lużne
kupki w ciągu dnia boję się abyu sie nie odwodnił ile może byc takich kupek
jak to było w przypadku waszych dzieci .Przed chwilą dzwoniłam do lekarza ale
jego tel .nie odpowiada
  Non stop chory....:(
Non stop chory....:(
Ja juz nie wiem,mam juz coraz mniej sił i chęci ,zeby chodzic do
pracy,bo od września moj synus jest cały czas chory.Pójdzie na kilka
dni do żłobka,a pozniej weekend i kilka dni w domu i tak w kółko:
(wiem ,ze tak jest i dzieci chorują jak pójdą do takiego zbiorowiska
chorób,poza tym przezyłam to ze starszym dzieckiem ,ale wtedy jakos
bywało ,ze raz w miesiacu posiedzieliśmy w domu,a teraz....!4
tyg.temu zaczęło sie rozwolnienie,pozniej skonczyło ,a nastąpisła
gorączka i katar,od tamtego tygodnia znowu walczymy z rozwolnieniem
i wymiotami,dałam juz nawet kał na posiew(bo lekarz mi nic nie
doradza oprócz pojenia dziecka),a Mały wyglada nieciekawie.W tym
tygodniu mam odebrac wyniki,ale ta noc była juz mega trudna,jak nie
leciało dołem to górą:(moze on potrzebuje jakiejs kroplówki bo nic
juz nie je i jest wycienczony,a lekarz nic:(miałyscie podobne
doswiadczenia?dodam jeszcze ,ze Małemu ida zabki(czwórki)i moze to
stąd?ale 4 tygodnie?prosze o rade bo juz jestem bezradna:((((
  JUZ PO OPERACJI - MOGE ODPOWIADAĆ NA PYTANIA
Aniu operacja trwała trzy godziny.Nikt nie ma prawa być przy dziecku w trakcie
operacji.Po operacji dziecko leży na sali pooperacyjnej przez dwie
godziny.Potem przywozą wybudzone do ciebie do pokoju.I wtedy zaczyna
się.Dziecko płacze ,kręci się z bólu i wystraszenia.Trzeba wtedy dziecku dać
dużo czułości.Musi leżeć, nie mozna brac na rece.Ja kolysalam ją lekko
poduszeczką, którą miała pod główką i lekko dmuchałam jej po główce bo bylo
gorąco.I tak mi zasnęła.Oczywiście cały czas kroplówka.Karmić ją moglam dopiero
po czterech godzinach po operacji.Potem dali jej antybiotyk pooperacyjny i
dalej spała.Natomiat wieczorem znowu zaczęło ja boleć i płakała mocno,wierciła
się, to podali jej morfinę.Wtedy cala noc w spokoju spała.Lekarz
powiedzial,że "zakaz ruszania się".Więc musiala caly czas spać.Uważaj żeby nie
przedawkować morfiną ponieważ było z nami taka dziewczynka której dali trzy
razy morfinę i wszystko jej się zatrzymało tzn.serce,nerki nie pracowały.Szybko
przetaczali jej krew.To bylo straszne! Na drugi dzień moja Julia dostała
gorączki.Jak ją karmiłam wszystko zwracał.Gorączka przez trzy dni się
utrzymywala.Potem miała rozwolnienie.Najgorsze trzy doby były, a potem wszystko
powoli dochodziło do normy.Wiesz nie które dzieci na przykład w ogóle nie miają
gorączki.Także to wszystko zależy od organizmu dziecka.Nie martw się będzie
dobrze.Dasz radę to przetrwać!!!Potem masz spokojną głowę.Jesli chodzi o
badania przed operacją to moja miala urografię i UCM, badanie posiewu moczu i
morfologię (krzepliwość krwi).Jak coś to pisz do mnie.Pozdrawiam.Trzymam kciuki.
  zaparcie - zaparcie nawykowe
moj babel co prawda mlodszy, ale tez mialam ten problem. rozwolnienie przy
grypie zoladkowej, po jej wyleczeniu, zamienilo sie w zaparcia. robil takie
kamienie i to go bolalo. wiedzial, ze boli, wiec wstrzymywal, co jeszcze
pogarszalo sytuacje. pozniej, kiedy kupy sie unormowaly i nie byly juz twarde,
nadal wstrzymywal. opiekujaca sie nami pani z poradni dla matek i ojcow
powiedziala, ze trzeba karmic tak, zeby kupy byly miekkie (owoce, duzo picia,
pelnoziarniste pieczywo, zadnego ryzu, marchewki bananow) i starac sie pilnowac
dziecko, zeby nie wstrzymywalo. jak tylko widzialam, ze babel napina sie na
kupe, to kladlam go szybko, odpinalam pieluche, przyciagalam nozki do brzuszka i
nie mial mozliwosci wstrzymac. taka walka trwala kilka miesiecy, ale teraz juz
jest dobrze i babel nie ma problemow z kupa.

ta kobieta z naszej poradni powiedziala, ze dziecko zapamietalo, ze robienie
kupy boli, wiec stara sie nie robic. musi minac troche czasu, zeby dziecko od
nowa nauczylo sie, ze robienie kupy, to zaden problem. oczywiscie pod warunkiem,
ze nie ma zaparc. u nas najlepiej dzialaly suszone sliwki. po sliwkach zawsze
byla kupa. teraz babel robi kupe tez po zjedzeniu gruszki. uwielbia gruszki i
zjada cala wielka gruche, a najdalej za pol godziny kupa w galotkach.

mysle, ze wasze dzieci potrzebuja po prostu czasu. moze to trwac dlugo (jak u
nas), ale jesli dzieki diecie nie bedzie zaparc, to w koncu powinno przejsc.
  rota wirus - jak długo?
rota wirus - jak długo?
Moja córka (2 latka) niestety złapała rota wirusa, męczy się bidula
od czwartku. na szczęście nie wymiotuje ale ma rozwolnienie
(praktycznie leci z niej sama woda) ; prawie nic nie je ale na
szczęście zaczęłą więcej pić; wysokie gorączkiktóre utrzymują się
od czwartku; bardzo mnie to niepokoi. Lekarz twierdzi, że to
normalne ale ja bardzo się martwię. Czy Wasze dzieci też tak długo
chorowały? (u nas do tej pory infekcje wirusowe były przechodzone
dość ostro ale i szybko - 3 dni i po sprawie, a teraz kolejny dzień
ponad 38 st od samego rana
  dziwne problemy prosze o pomoc
ZUMu nie leczy się furaginą!!! ZUM u dzieci leczy się antybiotykiem,
wg antybiogramu. Nefrolog daje takie zalecenia?!!! Jeżeli jesteś z
okolic Wrocławia mogę Ci polecić dobrych lekarzy. Posiew możesz
zrobić prywatnie jak nie masz skierowania (ja często byłam zmuszona
tak robić). Zrób zanim podasz furaginę, która może fałszować wynik.
Może powtórz też badanie ogólne. A po 2 ZUM-ach córka bezwzględnie
powinna mieć wykonaną cystografię.
U mojej córki poziom IgA był bardzo obniżony, badanie robiliśmy tuż
po szczepieniu, lekarz kierujący nie widział w tym problemu. Inny
lekarz, z którym później konsultowaliśmy wynik powiedział, że takie
badania wolno robić najwcześniej 2 tygodnie po szczepieniu. Badanie
kontrolne wykazało prawidłowy poziom IgA...
Z kupkami u nas było różnie, w wieku około roku na pewno było ich
kilka dziennie. Wszystkie badania wychodziły prawidłowe. Córka miała
diagnostykę w zakresie zaburzeń wchłaniania, celiakli, alergii, itp.
Badanie w kierunku celiakli robiliśmy tylko z krwi, więc za rok
musimy powtórzyć. Przy ząbkowaniu czasami pojawia się rozwolnienie i
dziwne kupki, pomaga ryż (córka bardoz lubi) + probiotyk. Często
podajemy Dicoflor 30. Teraz jest ok (2,5 roku), kupka raz dziennie.
Z tego co mi wiadomo przy infekcji poziom żelaza może być
przejściowo obniżony.
  Pierwsze zwierze w zyciu rodziny - kotek
Wiesz, dzieci kiedyś jeździły bez fotelików i jakoś to było ;).
Ba! Drzewiej ludzie bez prądu znakomicie się obywali ;). Tak jak i koty bez suchej karmy ;).
Świat idzie d przodu, warto korzystać ze zdobyczy nauki, techniki
:).
Kiedyś nikt nie przejmował się, bo nie miał okazji zaobserować, że jego kot wychodzący ma non-stop rozwolnienie po mleku krowim.
Pije, bo lubi - to wystarczało.
Kto kiedyś badał kotu krew, mocz by sprawdzić stan jego nerek po karmieniu kota latami jedzeniem ludzkim??
Z czasem świadomość ludzi na całe szczęście stała się większa i chyba bardziej zaczęli zwierzęta szanowac i dbać o nie.
Kto to choćby 15 lat temu widział na wsi pokastrowane koty??
A teraz są takie i jest ich coraz więcej.

Warto znaleźć złoty środek karmiąc swojego podopiecznego.
Sucha karma to nie trucizna ;).
Moje koty mają ją w miskach zawsze. Oprócz tego dostają surowe, przemrożone wcześniej mięso - kurczak, indyk, wołowina i to mięso gorszej jakości - z chrząstkami, żyłkami, drobnymi kostami. Nie karmię kotów puszkami, mają chyba najwięcej konserwantów.

Odpukać, moje kociaste mają się świetnie :).
  Dziecko mi wczoraj zemdlało.
Dziecko mi wczoraj zemdlało.
Kluska poszła się bawic na piętro do swojego pokoju.Ja na dole zostałam z
Młodym.Drzwi po zamykane.Patrze na zegarek,że juz dobranocka,to zaczełam ją
wołać.I cisza.Ide na pietro a tam: w pokoju smierdzi bo miala rozwolnienie, a
ona lezy na podlodze,twarza do ziemi,bez spodniinie rusza sie.Przez okno wolam
meza (bo na dole roczniaka zostawiłam i drzwi otwarte,balam sie zeby na schody
sam nie wszedl),pochylam sie a cora sie ockneła, blada i nie wie co sie
dzieje.Powiedziala ze brzuch ja polał i kupe zrobila.I pewnie dlatego stracila
przytomność (mam to samo,juz kilka razy maż mnie znalazl w lazience).Zmiana
jedzenia.WPolsce jadlo sie inaczej, tutaj tez inne jedzenie.Od 2 dni moje
dzieci rozwolnienie maja,przejdzie za 2-3 dni.Za kazdym razem musimy
odchorowac wizyte w Polsce ,a pozniej powrot do No.I pomyslec ze takie objawy
to bardziej z tropikamui sie kojarza i bardziej egzotycznym jedzeniem.
  Jedzenie a karmienie piersia=prosze o wypowiedzi!!
oj moja droga - widocznie masz dzieci niepodatne na kolki i bóle brzucha oraz
alergie, ja do 10 m.ż.mojej córki byłam na diecie - jak tylko zjadłam coś
nieodpowiedniego to dzieciak miał bóle brzuszka i rozwolnienie, także POWINNO
się uważać na jedzenie jeśli dziecko przejawia wrażliwość.
  bezmyslna kolezanka
bezmyslna kolezanka
w zeszlym tygodniu kolezanka poprosila mnie zeby, kiedy bede miala
wolna chwile przyjechala do niej i pomogla jej kupic bilet lotniczy
przez internet ( zaznaczam ,ze juz nie pierwszy raz jej pomagam
kupic bilet w ten sposob pokazuje procedure,ktora w sumie nie jest
trudna a potem ona i tak do mnie dzwoni.)
Tym razem niebyl to dla mnie najciekwaszy moment, aby sie do niej
wybrac, bo mialam dwojke dzieci chora i dodatkowo ucze sie do
egzaminiow wiec kazda minuta jest na wage zlota )
W zeszlym tygodniu jednak przejezdzalam pod jej domem i chcialam
wejsc aby kupic jej ten bilet, nie miala jednak czasu.
Dzis pierwszy dzien kiedy dzieci wybyly z domu ja leze oblozona
ksiazkami dzwoni kolezanka ,ze jest chora grypa ma
goraczke ,rozwolnienie i co tam jeszcze i jak chce to moge dzis
przyjsc bo ona do pracy nie idzie ))
No super sprawa tylko ,ze ja nie mam zamiaru sie od niej
zarazic ,jak mozna byc tak bezmyslnym .Wie ,ze mam sesje ,ze mialam
chore dzieci wie jak trudno sie uczyc kiedy dzieci sa w domu i
jednoczesnie nie pomysli ,ze moze mnie ta grypa zarazic co mnie
uziemni na dobre a niedlugo egzamin
  Biorą się za zwolnienia w ciąży
na marginesie
sam temat wałkowany co chwilę, ale...
przeczytałam wpisy pod artykułem: kopulujące baby, obleśne grube baby,
wałkoniące sie zdrowe kobiety, tylko kobiety niespełnione mają płaczące bachory.
To cytaty. W treści wyłudzanie: "moich pieniędzy" sponsorowanie skutków
kopulacji, itd. Za to trzeba się wziąć. Jestem zszokowana podejściem do ciąży i
rodzenia dzieci, mam wrażenie, że milsze ludziom są wymioty i rozwolnienie,
więcej zrozumienia mają dla przepitych oblesiów niż własnej ciężarnej koleżanki
czy pracownicy
  kawa z oczami na zapalkach
A ja dopiero do żywych wracam, nawet jeszcze kawki nie piłam!
Dopadła nas rodzinnie grypa -jelitowa!!!!!!zaczęło sie wieczorem, ja
i dzieci, mąż jeszcze!!! sie uchował:)
Z dzieci hlustało do 5 rano, teraz mają rozwolnienie i lekkie
gorączki:(
Mnie puściło szybciej, ale ja już od 3 dni walczę z objawami,
rozłożyło mi się w czasie;)
Teraz wielkie pranie, mycie i sprzątanie, z 4 poduszek domowych
została 1 szt, nie wiem, czy z pozostałych po wypraniu coś będzie,
bo to puchowe, gdzie ja to dobrze posuszę:(

Szczęście w nieszczęściu, że mój podopieczny od wczoraj z mamą w
domku, bo też po grypie zagorączkował i koleżanka wzięła wczoraj L4.

A tak na marginesie, dzwoniła dziś do mnie rano, zapytać o nasze
samopoczucie, bo sama całą noc....chorowała, nieźle się to
paskudztwo roznosi:(
No to powiedziałam jej "Witaj w klubie":)

Mam nadzieje, że do następnego roku mamy zgłowy, grype jelitową!!!
Pozdrawiam serdecznie, ale jeszcze z dreszczami....brrrrrrr
  doświadczeni, poradźcie ... proszę
U małych dzieci może być tak, że badania pokazuja coś, a praktyka
cos innego. najwazniejsz jest to jak twoje dziecko reaguje na
nabiał, czy np. ma zaparcia, czy ma rozwolnienie, krosty, bóle czy
cokolwiek? Jezeli testy wykazuja, że alergii nie ma, a jednak
dziecko reaguje alergicznie na pokarmy, to diete trzeba utrzymać i
leczyc jakby było alergikiem, z duzym prawdopodobieństwem, ze po
prostu kiedys z tego wyrośnie. Jezeli testy pokazałyby alergię to
prawdopodobieństwo wyrastania z alergii zmniejsza się, niestety,
znacznie...

czyli jesteś w doberej sytuacji. Co prawda wynik testów powtórzony
za jakies trzy lata może byc inny. Ale na razie utrzymuj ostrozna
dieteę, wprowadzaj pokarmy powoli i mocno obserwuj reakcję Maksa.
Masz duże sznase, ze za jakis rok czy dwa syn bedzie jadł Danonki
  sok z kiszonej kapusty
Na poprawę apetytu (łaknienia) - najlepiej podawać kilka łyżeczek do
herbaty na czczo, czyli 1/2 - 1h przed posiłkiem.
Przy grzybicy też warto podawać go na czczo, w zależności od wieku
dziecka i trochę pod jego zapotrzebowanie U jednych dzieci będzie
to kilka łyżeczek (np. x 4 dziennie, przed każdym posiłkiem), u
innych nawet pół szklanki x 2 dziennie.

Przy walce z innymi pasożytami (jako wspomaganie innego leczenia,
np. balsamu, czy ziół, lub PO podawaniu leków konwencjonalnych)
stosuje się podobnie jak przy grzybie.

Podobnie też sok z kiszonej kapusty można stosować przy zaparciach!

Masz rację sok z kiszonej kapusty ma działanie odkwaszające
organizm, choć w powszechnej opinii sądzimy, ze jak coś jest kwaśne
w smaku to "zakwasza". Jeśli więc sok odkwasza, to znaczy tez że
jego spożywanie pomaga usunąć organizmowi toksyny..

Z uwag dodatkowych o soku z kapusty kiszonej:
- uwaga szukajcie takiego soku nie w supermarkecie, co w sklepach
eko (nie w butelkach, co faktycznie spod kapusty tam sprzedawanej),
- uwaga w większej ilości sok może powodować rozwolnienie
- uwaga - sok jest świetnym dostarczycielem witaminy C, można go
podawać przy przeziębieniach jako "preparat z tą witaminą".
  Candida-6 tyg. diety i brak jakiejkolwiek poprawy?
Czosnek ! Wyklucz go z diety na kilka dni. U nas był identyczny problem. Dzieci
nie radzą sobie z jego nadmiarem. O cebuli nie wspomnę - bo działa fatalnie na
wątrobę w dużych ilościach - nie mozna jej tak bezkarnie jeść.

Poza tym mam zastrzeżenia do diety. Za dużo ziół, które moga uczulac(cynbamon,
imbir), smalec, tran i wiele innych typu płatki jaglane (przetworzone) czy
kleik ryzowy(pewnie z białego ryżu). Spróbuj włączyć ziemniaki - na mojego
kandydozowca zadziałały świetnie. Czy podajesz jakieś witaminy ?Może spróbuj
przez kilka dni robić coś mniej uczulającego, odstawić mięsa poza idykiem i
królikiem, nie używać ziół. Ale ja stawiam na czisnek i cebule. Jestem pewna na
100% że tu tkwi problem. Kieydś, ja zaczynała leczyć grzyba nie tolerowałam nai
tego ani tego. Podobnie jak mój syn.
Niee za duzo dajesz tych probiotyków? Wszystko, co w nadmiarze może szkodzić.
P.S. Lejące kupy mogły spowodowac zbyt duże ilości kiwi. Kiwi nie mozna jeść
regularnie, bo szkodzą. Na co >? Tego nie pamiętam, ale wiem, że powodują
rozwolnienie właśnie. A gorączka może być spowodowana alergenem. U mojego syna
takie gorączki (też cykliczne) powodowały ryby, a twojego może to być cos
innego, coś co regularnie spożywa..........gdybyym była na twoim miejscu
poświęciłabym się przez kilka dni i żywiła dzieciaka kilkoma najmniej
alergizujacymi produktami. Czyli ziemniaki, mięsko, warzywa tak, ale bez tych
dodatków typu zioła. Na sniadnaie daj zupe a na kolacje, jak we włoszech drugi
obiad.
  Titanic Resort & Aqua Park - WARTO?
powiem szczerze,że też się obawiałam problemów żołądkowych.Kilka dni
przed wyjazdem zaczęłam podawać małej coś typu lakcid(nie pamiętam
nazwy leku ale były to misie z białej czekolady specjalne dla dzieci
kupione oczywiście w aptece) i podawałam je 2X dziennie przez cały
pobyt.Mała jadła wszystko aż obawiałam się co to będzie.Przez
pierwszy tydzień OK, ale w drugim tygodniu dopadło ją rozwolnienie
przez ok 3 dni.Od razu zaczełam podawać małej nifuroksazyd w syropie
i przeszło.Ale od tamtej pory uważałam co jie.Nie podawałam jej
soków w żadnej postaci zresztą my sami ich nie piliśmy i
mleka.Zakupiliśmy sobie z mężem Antinal(w pobliżu jest
apteka).Oczywiście przydał się, mi nie ale mąż zjadł z pół
opakowania.Trzeba poprostu jeść po troszeczku nie mieszać 10 rzeczy
na raz.Ale nasi znajomi, których poznaliśmy w hotelu korzystali z
kliniki, która znajduje się po drugiej stronie ulicy.Dostali leki i
po kilku dniach przeszło.Z tego co rozmawiałam z ludzmi to problemy
żołądkowe miał praktycznie każdy.
  pomóżcie ojcu
dalloway, słoiczek był firmy Bobovita, Hippa to u nas wogóle nie ma.
jestem szczerze mówiąc skołowany, nie wiem już czy mam się wycofać ze słoiczków
i zacząć z kaszką, czy po prostu zmienić warzywko.
O Sinlacu słyszałem, że jest dla alergików, ale zdrowe dzieci też moga to jeść,
tylko gdzie się kupuje ten Sinlac? w sklepie tego produktu nie widziałem, może w
jakiś dużych hipermarketach można dostać?

dzisiaj jednak Hela nie pojedzie do mamy, bo znowu troszkę zwymiotowała i dosyć
często robi kupkę ( mam nadzieję, że to nie rozwolnienie ), kupka jest zielonego
koloru i taka dosyć rzadka, Helcię chyba brzuszek troszkę boli, bo jest marudna
i duzo ją noszę na rekach, teraz zasnęła.

babcie są oczywiście chętne do gotowania, pytają tylko, czy można np. do
ziemniaczka dodać troszkę masła, żeby nie był taki suchy.
Czy marchewka powinna być tej słodszej odmiany - karotka? ponoć ta ze słoiczkow
jest raczej mało smaczna, sąsiadka mi powiedziała, że jednak najlepsze są dania
z Gerbera, jej synek wszystko chetnie jadł tej firmy, a innych nie chcial tknąć.
  Pani Moniko-znowu o kupkach.Mamy pomóżcie.
Witaj,
wydaje mi sie, ze tu potrzebna jest wizyta u pediatry. Moje dzieci miewały takie
kupki, gdy były chore i byl to wynik wyjałowienia przewodu pokarmowego. Moje
szkraby nie są aklergikami a takie rozwolnienie leczyłam smectą i lacydofilem.
Nie wiem, czy jakos Ci pomoglam, ale moim zdaniem takie kupki nie są normalne w
2 roku życia, świadcza o chorobie lub alergi.
  przedszkolak - "nie umiem gadać z dziećmi"
przedszkolak - "nie umiem gadać z dziećmi"
syn ma 3 lata, od tygodnia chodzi do przedszkola, z każdym dniem
jest gorzej, wczoraj 4 panie wciągały go wrzeszczącego do
sali...dosłownie nie poznaję swojego dziecka, nie je, ciągle mówi,
że boli go brzuch, ma rozwolnienie... dziś powiedział tacie, że nie
lubi chodzić do przedszkola, bo "nie umie gadać z dziećmi" - i to
rzeczywiście może jest duży problem. Syn nie miał zbyt dużo kontaktu
z rówieśnikami, 3 lata był ze mną w domu, w rodzinie nie ma dzieci,
a na placu zabaw bawił się raczej sam, jak chciał coś powiedzieć do
dziecka to przychodził do mnie i mówił "mama, powiedz Jasiowi żeby
oddał mi zabawkę"...Z mową nie ma u niego problemu, mówi ładnie i
wyraźnie, ale... widać ma problem, który sygnalizuje, a ja nie wiem
jak mu pomóc??? poradźcie proszę
  Mega katar przy ząbkowaniu!?
Mega katar przy ząbkowaniu!?
Czy któraś z Was, a właściwie wasze dzieci też tak miały że kiedy
idą ząbki z nosa leje się jak z kranu. Mój synek ( 12 miesięcy-
posiadacz dopiero dwóch dolnych jedynek)) od dwóch tygodni męczy się
z gilami pod nosem na widok chusteczek zmyka gdzie pieprz rośnie. Na
początku myślałam że jest przeziębiony, ale po trzech wizytach u
różnych lekarzy nikt nie stwierdził przeziębienia. Jeden natomiast
zdecydowanie stwierdził że przyczyną kataru są ząbki, że miał już
takie dzieci, ja pierwszy raz o czymś takim słyszałam. Wiem że przy
ząbkach może być gorączka, rozwolnienie, ale katar???
Nie kazał stosować żadnych leków, żadnych kropli do nosa, powiedział
że śluzówki muszą się tak oczyszczać, a ja głupieje bo patrzę na
dziecko jak się męczy.
  Podwyższona temperatura + zielona kupa
może mała przybrała na wadze tak kiepsko przez tą infekcję?
jak dzieci są chorę to mniej przybierają. Czy tak mało przybiera ogólnie czy tylko teraz?
grunt żeby nie spadła z swojego centyla. Byc może trafił Ci się okaz który po prostu będzie mało ważył bo tak ma
Co do ilości i koloru kup - jeżeli nie ma śluzu ani krwi w kupie to nie martw się kolorem. Dziecko karmione na piersi może mieć szeroką gamę kolorstyczną kup. Od żółci po szarozielony i nie ma co sie przejmować (tak miala moja i zdrowa jak byk)
A jesli chodzi o ilość to 5 kup dziennie u dwumiesięczniaka to jest w porządku. Mojej znajomej córka jak miała rozwolnienie to zrobiła 18 kup w ciągu dnia.
Może sprawdź swoją dietę - nie zjadłaś czegoś rozwolnieniogennego?
pozdrawiam i życzę zdrówka córci
  gorączka i żadnych objawów
gorączka i żadnych objawów
Mały ma 9 miesiecy od 2 dni ma wysdoka temperature 38,5-40 nawet,
pediatra kazala zbijac i czekac na ewentualne objawy(byc moze to
trzydniowka z tego wyjdzie wg niej). Mowi pioza tym ze moze zęby-ale
zeby az taka goraczka na zęby-trudno mi w to uwierzyć Sama nie
wiem co robić, maly płacze czesto,jest marudny,ma dosc lużne kupki
(ale nie rozwolnienie), dzisiaj byl bardzio s;laby(normalnie twardo
juz stoi) czesto sie przewracal , potykal ,upadal ( Czy Wasze
dzieci mirewaja czsem przez kilka dni samą goraczkę?
  sprzątanie psich kupek -przepisy
nancy75 napisała:

> po drodze do lekarz jednka moze sie cos przytrafic...;) Jak dziecko ma
> rozwolnienie to po drodze do lekarza czasami robi w pieluche. O ile masz dzieci
>
> i znasz ich problemy.

Nie, nie mam dzieci, ale co to ma do rzeczy? Pewno, że wszystko może sie
przytrafic...Ale to szukanie dziury w calym...Po prostu zachecam do nieogladania
sie na innych i sprzatania po swoich czworonogach. A najbardziej trafia mnie,
jak niektore paniusie pozwalaja psom, by obsrywaly czyjes ogrodki lub kawalki
trawnikow pod oknami sasiadow. A paniusie patrza z miloscia na srajacego
ulubienca. Dzis szlam przez Park brodnowski, dziecko sobie biegalo po trawniku,
gdzie lezaly jedna obok drugiej psie miny. Ja zwykle przed pojsciem do parku
czekam, az pies sie zalatwi. Choc zaraz pewno napiszesz mi, ze co zrobie, gdy
psina dostanie rozwolnienia w parku? Masz dzieci? Chcesz, zeby bawily sie w
parku, gdzie mozna latwo wdepnac?
  urodzinowe cukierki w przedszkolu?
>w przedszkolu praktykuje się przynoszenie cukierków lub ciast
>domowych (?!? nie wiem co na to sanepid...)
Zostawia się dla sanepidu (do ewentualnych badań) próbki. Sanepid
nie bada za każdym razem wszystkiego co dzieci jedzą w przedszkolu.
Próbki zostawia się po to, żeby np. w razie jakiegoś zatrucia (nie
chodzi o rozwolnienie u jednego dziecka, ale jakieś bardziej masowo
występujące problemy) mozna było ustalić źródło i rodzaj tego co
mogło je wywołać. Dzieci w określonym przedszkolu często mieszkają w
jednym rejonie i jedzą np. produkty z jednego sklepu, cukierni,
uczestniczą w jakimś festynie organizowanym w pobliżu. I jeśli
wystąpi problem sanepid musi ustalić gdzie i czym się zatruły. Stąd
przedszkole ma obowiązek pobrać próbki wszystkiego, co jadły dzieci
bez względu na to, czy jedzenie pochodzi z przedszkolnej stołówki
czy z domowej kuchni rodzica, który przygotował poczęstunek dla
dzieci.
 



rozwój dzieci i młodzieży
rozwój partnerski dzieci
ruchome gify dzieci
rozrwka dla dzieci
Rozwój psychiczny
rozwój agroturystyki w Polsce
Ruta zwyczajna
RULON ŻYCZENIA URODZINOWE
rury płuczkowe
rozrost tarczycy
rozstrzenia oskrzeli
rozrzą w Mondeo
rurka Pitota i Prandtla
rozzielnice elektryczne
RYBY Norwegia
  • wycinanie drzew i krzewow warszawa
  • zmiana;klucza;produktu
  • vectra 2 5
  • wczasy dla singli
  • index 240
  • ferie w szkole w Wielkopolsce
  • Marta Juchnowicz
  • in a bottle sting
  • Witold Urbanowicz dokonania